Powrót ORMO?
W sumie tytuł jest z lekka prowokacyjny - wiadomo, ORMO działało na troszkę innych zasadach. Ale wyobraźcie sobie te tabuny "ochotniczych szeryfów" strzegących porządku na ulicach
Mnie też się podoba! Wreszcie coś dobrego wprowadzili. Może teraz drechy nie będą się czuć tak bezkarnie.
[1] - świetny pomysł... tylko czy, w praktyce, ktoś nadal nie będzie udawał, że nic nie widzi? Bo w mentalności jest największy problem, a nie w prawie. Pewnie i tak zmiana będzie mało zauważalna...
Coś mi się wije w głowie, że parę lat temu, w jakimś mieście chciano powołać/powołano takie coś na wzór "Neighbourhood Patrol" (co miało nawiązywać bezpośrednio do ORMO) - ktoś wie jaki los spotkał ten pomysł?
Świetny pomysł, jestem za!
Tylko żeby dresiarze nie egzekwowali tego prawa w stosunku do samych siebie.
Taa... co to da że w przypadku mojej interwencji atak na mnie będzie traktowany jak atak na funkcjonariusza publicznego, skoro nadal broniąc się zostanę w najlepszym wypadku uznany za "współwinnego" spowodowania bójki, albo włamywacz który idąc po ciemku skręci w moim domu kostkę będzie miał prawo mnie zaskarżyć...
http://www.tvn24.pl/0,1699773,0,1,ranil-nozem-trzy-osoby--po-wszystkim-zaslabl,wiadomosc.html
Czyżby pierwsze efekty?
ORMO już dawno wróciło, tylko teraz to się nazywa "straż miejska".
..ten ksipsowy tytuł wątku od razu mnie zmroził ;( ..pomyślałem też że mimo wszystkich "za i przeciw" coś jest nie tak, kiedy społeczeństwo musi powoływać ochotnicze siły aby chronić się same przed sobą ..
ORMO już dawno wróciło, tylko teraz to się nazywa "straż miejska".
Genialne stwierdzenie.
Pomysł jest idiotyczny.
Bo cóż to znaczy w obronie cudzego dobra i porządku publicznego? To jak bronię siebie i swojego majątku to taka obrona mi nie przysługuje?
Zresztą, mniejsza z tym. Powiedzmy sobie szczerze, co za różnicę zrobi mi fakt że gość który mi cegłą łeb rozwali dostanie 10 lat a nie np. 7, bo będzie sądzony z innego paragrafu? Szybciej mi się łeb zagoi, albo ładniejszy nagrobek dostanę?
NIE. To taka zmiana która zwiększeniem potencjalnego wyroku chce robić wrażenie że nagle jestem "bezpieczniejszy" w czasie interwencji. Bo chuligan będzie mnie jak policjanta traktował. JASNE.
Młodzieżowa Policja Obywatelska
oczami wyobraźni wydze młodych wykształconych patrolujących niebezpieczne miejsca. spacerują w okolicach dyskotek z duma nosząc koszulki z loko MPO.
Jak parę dni temu w samo południe w wagonie metra biłem się z jakimiś pijanymi burasami, to nikt nie zareagował. Ja tam się ludziom nie dziwię, nikt nie chce dostać w cymbał.
Zenedon --> Z ciekawości - szybko pojawiła się policja/ochrona metra? Ktoś ich wezwał?
Powiem teraz z mojego punktu widzenia - jeśli poczułbym, że mam jakąkolwiek przewagę nad kimś kto robi kuku drugiemu, to bym działał (nie od parady noszę ze sobą składanego, 21" 'kolegę' i RMG w kieszeni) :P
W innym razie interwencja, gdy zaszłaby taka konieczność sprowadziła by się jedynie do wezwania pomocy ;)
ORMOwcy to byli szmaciarze , niewarci spluniecia.Wiadomo bylo ze jesli ktos jest w ORMO to szmata i gnoj niewarty podania reki.
A sama inicjatywa ciekawa , ale nie wiem czy to faktycznie prawda ?Termin zredagowania tego dosc bliski 1 kwietnia.
Zenedon --> Z ciekawości - szybko pojawiła się policja/ochrona metra? Ktoś ich wezwał?
Nie, sam zwiałem na peron, na szczęście mieli tyle oleju w głowie, żeby mnie nie gonić. Nie wiem czy na następnych stacjach ich wysadzili, ale podejrzewam, że nie.
Kiedyś byłem świadkiem jak w środku dnia jakiegoś gościa paru panów flekowało w wagonie metra, więc nie jest to jednostkowy przypadek. O nocnych wydarzeniach nie mówię, bo wieczorem policja tylko na stacji centrum siedzi.
Lepszy efekt by był, gdyby obywatel broniący innego obywatela otrzymywał stosowną nagrodę pieniężną.
Bardzo dobrze. Jeszcze powinno nie być żadnych sankcji w przypadku pobicia takiego małego śmiecia.
Serio sądzicie, że to jakąś różnicę zrobi? Zagrożenie 3 latami, a nie rokiem więzienia? Że ktoś z tych, co wszczynają burdy nosi ze sobą kodeks i wertuje przed akcją? Jedyny jakiś tam plusik, to ściganie z oskarżenia publicznego.