Polskie góry zimą - pierwsza wyprawa amatorów.
Hej,
Najbliższe ferie zimowe będą pierwszą próbą zachłyśnięcia się polskimi górami.
Z żoną, jako kompletni amatorzy (10 lat temu byliśmy raz nad Czarnym Stawem i na Sarniej Skale latem), spróbujemy wybrać się zimą w jakieś polskie góry, korzystając z możliwości czasowych.
Jeżeli są tu jacyś bywalcy gór w okresie zimowym, prosiłbym o kilka sugestii.
Jak się przygotować? Co jest potrzebne i co warto kupić?
Co wybrać na pierwszy wyjazd? Kondycję mamy dobrą, ale przypuszczam, że to zupełnie inny wysiłek niż jazda na rowerze. Nie szukamy mocnych wrażeń, raczej spokojnych wędrówek bez fajerwerków, przynajmniej na początek.
Na ile dni pojechać za pierwszym razem?
Interesuje nas cała Polska. Nigdzie wcześniej nie byliśmy, więc miejsce jest de facto drugorzędne. Bardziej chodzi o samo doświadczenie i o to, żeby dobrze się do niego przygotować.
Trudno pisać o wysiłku, skoro latem zrobisz kilka kółek wokół bloku kiedy tata wystawi Ci rower z piwnicy.
Maverick, jakie góry?
Jeśli zimą się wybieracie wyżej niż jakaś dolinka w górach typu Tatry (Strążyska, Chochołowska, Morskie Oko, Murowaniec od strony Brzezin itp.), to musicie już trochę zainwestować przynajmniej w sprzęt. W przeciwnym wypadku będziemy o was czytać w gazetach.
Sporo czytam i są trasy, które polecane są nawet z dziećmi w zimie i takowe mamy zamiar przespacerować za pierwszym razem.
Rusinowa Polana i Dolina Strążyska na chwilę obecną jest na liście, Morskie Oko o ile tam nie jest za ciężko to jak najbardziej dopisze.
Mimo wszystko i tak planuje kupić to co niezbędne jeżeli chodzi o sprzęt.
Nie tutaj.
Przecież zimą nawet trudno przejść przez doliny a co tu mówić o Tatrach wysokich gdzie często szlaki są zamknięte. Jesli nie masz doświadczenia to lepiej zwiedzaj góry tylko latem. Zima odpada bez odp. doświadczenia i sprzętu.
https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/latwe-trasy-zimowe-w-tatrach-11-propozycji/
Przecież zimą nawet trudno przejść przez doliny
Skoro piszą w linku, który podałeś, że trasy zimą z dziećmi to chyba dla dorosłych nie może być aż tak ciężko.
Pewnie wszystko zależy od dnia i pogody.
Przeczytaj jakie to trasy. Wysokie Tatry bez odpowiedniego sprzętu i przygotowania odpadają. Z dziećmi nawet na Ornak nie wejdziesz jeśli spadnie dużo śniegu.
OK. Pierwszy raz pojedź lepiej jednak latem. W Polsce Tatry zapewniają najwięcej wrażeń turystycznych jeśli chodzi o góry. Zaleta jest taka że prawie wszędzie dacie radę wejść (jeśli bez dzieci) i bedziesznuak już wyrobiony pogląd o trudności tras które przejdziecie.
Oooooo Panie 10 lat bez gór i wycieczka zimą ...
Ja kocham góry, staram się być regularnie (minimum raz w miesiącu) mam kilkaset kilometrów w nogach (w tym też zimą) dlatego się wypowiem.
Wszystko zależy od tego gdzie idziecie.
Wysokie góry powyżej Beskidy Śląskiego od razu sobie odpuście zimą bo to może skończyć się naprawdę źle. Nie ma się co rzucać i zgrywać kozaka. Niższe Beskidy, Bieszczady, niskie Sudety czy góry w Dolnośląskim również są piękne i urokliwe. Więc:
1 - odpowiedni wybór trasy - pamiętam że zimą dzień jest krótszy więc nie porywaj się na długie trasy. Pamiętaj też że warunki są trudniejsze więc i o szybsze zmęczenie łatwiej
2 - nie ubieraj się jakbyś chodził zimą po mieście - kalesony, grube kurtki, ciepłe czapki są dobre na pójście do baru albo do lasku przy domu, tutaj potrzebujesz sprawdzonych oddychających, przeciwwiatrowych softshelli. Pamiętaj że idąc dogrzejesz swoje ciało i często zakłada się, że podczas uprawiania aktywności fizycznej powinno się ubrać jakby było na dworze o 10 stopni więcej. Stawiaj na wełnę Merino lub oddychające i szybkoschnące syntetyki. Jak ognia unikaj bawełny!
3 - dodatkowy zimowy sprzęt - raczki to taki minimalny i totalny must have, bez tego to sobie od razu odpuść. Stuptuty na ochronę butów przed dostaniem się śniegu. Czołówka gdyby jednak zastała was noc. Kijki - ja nie używam ale wiem, że wiele osób sobie chwali, zwłaszcza zimą. Ja mam jeszcze takie małe karimatki jak trzeba usiąść żeby odizolować zimne podłoże. Termos z ciepłym napojem. Nie bierz bukłaków z rurką wychodzącą poza plecak - moment zamarza! Od siebie polecę okulary przeciwsłoneczne bo śnieg daje popalić, gogle lub coś do ochrony oczu przed ostrym wiatrem ze śniegiem.
4 - może warto w wakacje wybrać się w góry do sprawdzenia obuwia, kondycji, czy aktualny sprzęt wystarcza.
To chyba tyle, bać się nie ma czego. Ja też zaczynałem bez niczego i na Mogielice to ledwo wszedłem w styczniu bo nie miałem raczków. Chyba z 10 razy wywaliłem się na głupi ryj. Idąc na Pilsko zawracaliśmy bo taka była zmieć, że widoczność była mniejsza niż 1 metr. Idąc na Kasprowy z Czarnego Stawu złapała nas taka mgła i zamieć że dzwoniliśmy po TOPR żeby pomogli nam się wydostać. A mimo tego co roku wracam zimą w góry dla tych cudownych i pięknych zimowych krajobrazów!
Polecam wejść na jutuba i poszukać filmików z których dowiesz się więcej ciekawych rzeczy jak przygotować się do zimowej wędrówki :)
Dzięki wielkie.
Na tych trasach delikatnych też są szanse na jakieś wielkie zamiecie?