
O co chodzi z tymi znakami
Ucze sie na prawo jazdy i nie rozumiem o co chodzi z tymi znakami gdzie strzałka jest lekko na ukos, ani prosto ani całkowicie w lewo/prawo
Jest ich pełno we Wrocławiu
Czy to znaczy skręt w lewo/prawo, czy jazda prosto, i kiedy należy w takiej sytuacji włączyć kierunkowskaz a kiedy nie
Najgorsze że nie moge nawet kompletnie nic o takich znakach znaleźć na internecie
Niebieskie znaki nad pasami (F-10 / F-11)
Strzałka w górę – pas przeznaczony wyłącznie do jazdy na wprost
Strzałka w prawo – pas przeznaczony wyłącznie do skrętu w prawo
Nie wolno:
z pasa „na wprost” skręcać w prawo
z pasa „w prawo” jechać prosto
Nawet jeśli oba mają zielone światło – każdy pas jedzie tylko w swoim kierunku.
Dodatkowo po prawej stronie
Znak przejścia dla pieszych – piesi mogą się pojawić na pasach
Droga dla rowerów / pieszo-rowerowa – trzeba uważać przy skręcie w prawo, bo możesz przecinać tor ruchu rowerzysty
Egzaminator oczekuje, że:
patrzysz nie tylko na światła, ale też na znaki nad pasami
jedziesz zgodnie z przypisanym kierunkiem pasa
przy skręcie w prawo ustępujesz pieszym i rowerzystom, jeśli mają zielone
dobra ale co jak strzalka jest taka jak w moim pierwszym zdjeciu czyli na ukos
wyobraz sobie ze egzaminator sie nie odzywa wiec musisz jechac prosto, czy musisz zjechac wtedy na lewy pas, i czy ta ukosna strzalka to liczy sie jako skręt w prawo więc czy jesli jechalbys tym pasem to musisz wtedy włączyć prawy kierunkowskaz
Oznacza, że:
Nie wolno jechać prosto
Nie wolno zmieniać kierunku później
Musisz skręcić w prawo tym łukiem
Pas służy wyłącznie do skrętu w prawo (kierunek jazdy zgodny ze strzałką)
Mimo zielonego światła sprawdzasz pieszych i rowerzystów
Na pierwszym zdjeciu jest przyklad beznadziejnego oznakowania, ktore na naszych drogach jest czeste. Obok sygnalizatora nakaz jazdy po luku w prawo, 5 metrow dalej, jeszcze przed skrzyżowaniem, kolejny znak nakazu, tym razem jazda na wprost lub w prawo, przed skrzyzowaniem, przed jakimkolwiek łukiem w prawo, o którym mowi pierwszy znak. Po co robia takie zamieszanie.
Bo znak F-11 dotyczy konkretnego pasa ruchu, a znak C-6 całej jezdni i zdaje się, że zastosowanie tego pierwszego nie zastępuje obecności drugiego. Znaki nad pasami to jedynie znaki uzupełniające.
Tak twierdzą internety.
No ale po tym drugim znaku możesz sobie z prawego jechac na wprost i w prawo, a luku nie ma miedzy tymi dwoma znakami. W tej sytuacji taki uklad znakow nie ma sensu i wprowadza zamet.
Kawalek dalej obok następnego sygnalizatora jest znak taki sam jak c6, czyli ten pas sie nie konczy zjazdem w prawo jak sugeruje pierwsza tablica przy pierwszej sygnalizacji.
Bo ten pierwszy znak dotyczy odcinka przed skrzyżowaniem, drugi – samego skrzyżowania.
Zgoda, komplikują tutaj za bardzo i można od tego "zgłupieć". To jest dobre miejsce na oblanie egzaminu. Jedna z klasycznych pułapek w danym mieście.
Faktycznie wygląda to bez sensu, taki znak miałby sens, gdyby pasy ruchu za skrzyżowaniem się rozdzielały lub były oddzielone medianą, ale oba biegną do następnego skrzyżowania razem.
Przykładowo:
https://demotywatory.pl/5282076/Kto-nie-byl-moze-sie-smiac-ale-jest-to-naprawde-idealne-
tutaj takie oznakowanie jest sensowne, bo się drogi rozdzielają i biegną po obu stronach budynku pośrodku.
To jendak prawy pas potem sie konczy mozliwoscia jazdy tylko w prawo, na zdjeciu tak tego nie widac.

To jak dojeżdzam do takiego skrzyżowania i mam przed sobą takie coś to jeśli egazminator się nie odzywa to musze jechać prosto czyli zjechać na lewy pas?
Czy jakby chciał żebym wjechał na to skrzyżowanie tym pasem nad którym jest ukośna strzałka to musiałby powiedzieć na następnym skrzyżowaniu skręcić w prawo
I co w takiej sytuacji z kierunkowskazem
tutaj znalazłem filmik z autem jeżdzącym przez to skrzyżowanie
https://youtu.be/M4s-xGsDSWI
Przed wjechaniem na skrzyżowanie, włącza kierunkowskaz w prawo. Potem jedzie prosto
I czego ja nie rozumiem to jak wyglądało by polecenie egzaminatora, lub jego brak, aby celem była taka własnie trasa jak np na filmiku