Największe eko głupoty jakie znacie
Jakie eko pomysły uważacie za najgłupsze, mało skuteczne albo uprzykrzające życie przeciętnego obywatela? Od razu napiszę, że nie neguję zmian klimatu, a jestem tylko przeciwnikiem niektórych durnych eko rozwiązań.
Dla mnie gadanie, żeby rezygnować z klimatyzacji na rzecz oszczędzania energii to jeden z takich przykładów. Ja mam padać od upałów, które wywołały korporacje, a w tym samym czasie powstają wielkie centra danych, które pochłoną gigantyczne ilości energii do zasilania i wody do chłodzenia.
Papierowe słomki, które trzeba kupić w plastikowym opakowaniu - idealnie obrazuje wszystkie "proekologiczne" rozwiązania.
Mylne zrównywanie terminów: pogoda = klimat. Wszyscy używają tego porównania (proeko i antyeko) i okładają się nim jak pałką.
Nie mogę zgnieść butelki przed wrzuceniem jej do automatu który i tak ją zgniata.
W sumie jedynie te mnie irytują, które są wdrażane tak by nic nie zmienić.
Przykład z USA akurat, rozsądne normy spalania dla samochodów dotyczą tylko samochodów, które obecnie stanowią 20% sprzedawanych samochodów (głównie importowanych), pozostałe 80% jest z nich zwolnionych bo są klasyfikowane jako nie-osobowe samochody robocze do indywidualnego przewozu osobowego.
U nas sprawa ma się podobnie z spuszczaniem zanieczyszczeń do rzek, główni trujący mają bardziej liberalne przepisy od tych co nie trują.
Papierowe słomki, które trzeba kupić w plastikowym opakowaniu - idealnie obrazuje wszystkie "proekologiczne" rozwiązania.
Bo taka słomka doczepiona do kartonika z napojem podczas transportu i przechowywania, często w zmiennych warunkach może ulec degradacji no z powodu wilgoci. Poza tym papierowa Słomka w folijce to nadal mniej plastiku niż plastikowa słomka w folijce.
Że należy segregować na kosze odpady... a potem przyjeżdża śmieciara wpier... wszystko do jednego, a ludzie płacą coraz więcej, oraz to że moja Corsa D 1.3cdti z 2010 roku truje środowisko.
Zaraz się dowiemy, że automat do segregacji jest ale się popsuł i nie m kasy go naprawić czy coś w tym stylu.
W tym wszystkim chodzi tylko o to aby dobrać się do pieniedzy ludzi i wasze pierdololo tego nie zmieni, cala ta segregacja to mit... tak samo jak zielone wały i ten żałosny system kaucyjny. A z tego wszystkiego łapę na pieniądzach kładą złodziejskie urzędy.
* co do zielonego ładu to jest piękny przypadek sabotażu, bo sam ład zawiera sporo sensownych rozwiązań, ale w aspekcie zmian dla rolnictwa zmiany są zbyt gwałtowne i posunięte za daleko, gdyby wywalić tą jego część to raczej przeszedłby bez takiego echa i byłoby to całkiem sensowny projekt. A kto przygotował część dla rolnictwa? Komisarz Wojciechowski nominowany przez PiS a największym zwolennikiem zielonego łado pośród premierów był Mateusz Morawiecki.
Tak szczerze, to chyba nawet w takim towarzystwie bylby uznany za cos w rodzaju wioskowego glupka. Chyba ze mowimy juz o zdrowo przecpanych umyslach.
Mylne zrównywanie terminów: pogoda = klimat. Wszyscy używają tego porównania (proeko i antyeko) i okładają się nim jak pałką.
Nie mogę zgnieść butelki przed wrzuceniem jej do automatu który i tak ją zgniata.
1. Przerabianie ulic w miastach na węższe, a nawet ich całkowita likwidacja i w to miejsce tworzenie mini "zielonych stref".
2. Jeszcze jedno co mnie bawi to w niedługim czasie każdy dom będzie jak mini elektrownia. Panele, magazyny energii i pośrednie jakieś inne urządzenia.
Bo miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów.
Jest mnóstwo możliwości poruszania się po mieście, nic ci się nie stanie jeśli zostawisz swoje auto kawałek dalej.
Aby było śmieszniej kiedyś dawniej, były normy na ratio beton do zieleni przy budowaniu budynków itp. i wtedy ktoś wpadł na pomysł, aby dowalić więcej betonu za pomocą betonowych płyt ażurowych na miejsca postojowe, dzięki temu współczynnik zielonego do betonowego się zgadzał. Więc na dłuższą metę zwężanie dróg i dodawanie terenów zielonych (prawdziwych) zielonych jest tylko i wyłącznie konsekwencją związaną z wcześniejszym naginaniem prawa na rzecz samochodów.
A co do samych miejsc parkingowych to też uważam, że jest ogromny z tym problem, i każde miasto powinno po prostu budować jak najwięcej podziemnych czy piętrowych miejsc parkingowych, a budując nowy budynek powinny być zaplanowane miejsca dla mieszkańców, dostawców itp. a nie 1,2 miejsca parkingowe/mieszkanie (Kraków) gdzie do tego wlicza się długość ulicy :P
Więc to nie "ekologia" i powrót do normalności jest problemem, tylko developerzy którzy mają w dupie potrzeby mieszkańców, a za to że ich mają w dupie chcą horrendalnych kwot za patodeweloperkę.
Na studia mam 30 minut pociągiem + ~20 minut piechotą - jest mi z tym zajebiście. Popracuj nad kondycją, to też nie będziesz miał tego problemu.
Pełna zgoda z
teraz dopiero zauważyłem info o 100 m
ja mam do garażu z mieszkania 550 m drogi + 3 piętra bloku i 1 piętro podziemia ;)
spoko spacerek codziennie
Pieszy korzystający z dowolnej komunikacji jest dotowany, bo żadna komunikacja publiczna nie zarabia na siebie.
Ponadto samochody to nie tylko transport prywatny, ale większość transportu zbiorowego którym się tak rajcujesz, oraz większość transportu towarów.
W sumie jedynie te mnie irytują, które są wdrażane tak by nic nie zmienić.
Przykład z USA akurat, rozsądne normy spalania dla samochodów dotyczą tylko samochodów, które obecnie stanowią 20% sprzedawanych samochodów (głównie importowanych), pozostałe 80% jest z nich zwolnionych bo są klasyfikowane jako nie-osobowe samochody robocze do indywidualnego przewozu osobowego.
U nas sprawa ma się podobnie z spuszczaniem zanieczyszczeń do rzek, główni trujący mają bardziej liberalne przepisy od tych co nie trują.
MakDonald zabawki papierowe ale cena w górę. Mam jeszcze zabawki ponad 20 letnie i do dzisiaj wyglądają jak nowe, a te które teraz dzieci dostają to śmiech. Mogliby do każdego zestawu dawać rolkę papieru toaletowego to byłoby lepsze wyjście.
Długość cyklu życia współczesnych samochodów, ale relacja konsument/producent jest trochę sprzężona. Producenci robią auta na kilka lat - zużywają energie i surowce na wyprodukowanie auta. Konsumenci - kupują nowe auta co 3-5 lat.
Cyfryzacja wszystkiego - niby eko, ale jeśli by policzyć ile bazy danych, serwery zużywają energii oraz to, że generujemy cyfrowe śmieci,które defacto też są gdzieś przechowywane to wyjdzie, że tak naprawdę zużywamy zasoby w podobnym tempie.
Lolo, cykl życia współczesnych aut to x2 w ujęciu 50 lat. Obecnie średnia życia aut w USA to 12.5 lat
To właściwie w opinii różnych instytucji te 12,5 letnie auta już nie są eko (no, ale w dniu premiery były zaprojektowane tak, by być przyjazne środowisku). Trzeba szybko biec do salonu by być znowu eko. Przeważnie firmy lub różne instytucje używają słowa eko jako synonimu "hej ludzie, mamy problem, potrzebujemy od was pieniędzy - po prostu dla zysków i dobrych wykresów w excelu. Pomożecie? Będziecie wtedy fajni."
"Ekologiczne" samochody elektryczne, które posiadają baterie których wyprodukowanie bardziej szkodzi środowisku, niż użytkowanie diesla, który ten samochód ma zastąpić. Nie mówiąc już o ładowaniu ich z sieci elektrycznej, gdzie większość prądu powstaje przez spalanie węgla. Ale bardziej do tematu będą pasowały różne strefy czystego powietrza, pasy i parkingi wyłącznie dla elektryków itp.
Obecny "parapodatek" jak spierd... coś co działało czyli butelkowy system kaucyjny który jest dla wszystkich kosztowny, brudny, uciążliwy i rodzący patologię.
Mnie chyba denerwuje tylko dwie rzeczy.
Wdrożenie "energooszczędnych" żarówek, których budowa jest skomplikowana, pod względem produkcji pochłania masę zasobów, a utylizacja i odzysk mało ekonomiczny.
Druga rzecz brak elektrowni atomowych, dzięki którym przy niskim obciążeniu można by było produkować np. wodór do kolejnego etapu zasilania pojazdów.
Strefa Czystego Transportu w Warszawie - o ile w Krakowie itp. mieszkańcy mogą BEZ LIMITU, to w Warszawie jedynie do końca 2027 (w przypadku starszych pojazdów) i NAWET nie ma opcji wykupienia dodatkowych wjazdów a może się okazać, że kamery które teraz wykorzystują mogą notować wjazdy na SCT niespełniających norm pojazdów i po przekroczeniu może się zdarzyć że SM będzie akurat czekać na granicy i mandacik. Teraz to jeszcze tak nie pilnują, ale jak będzie 2028 to mogą zacząć robić wszystko, żeby zmniejszyć ilość samochodów w centrum przez zwężanie dróg w celu utworzenia więcej zieleni, drzew i tu jest druga rzecz, bo większe korki i mniejsza prędkość samochód to będzie większe zanieczyszczenie powietrza a chyba lepiej jest utworzyć i kolejny pas żeby samochody w ogóle nie musiały hamować.
kaucje, papierowe słomki, przytwierdzanie korków do butelek, strefy czystego transportu.
zamiast powstrzymac np wycinke drzew
Żadne eko głupoty - z góry wszystko zaplanowane, a dla nas na dole wydaje się to głupie.
Niemcy wykupiły przemysł papierowy w Europie to sieją propagandę żeby było wszystko z papieru.
I tak samo drewno jako surowiec do wyrobu papieru nie jest głównym problemem dla lasów, ponieważ wykorzystuje się do tego celu konkretne, niższej jakości sortymenty, które i tak są usuwane z lasu podczas zabiegów pielęgnacyjnych. W tym sensie, że wycina się mniej drzew wysokiej jakości. W Europie większość drewna na papier pochodzi z lasów gospodarczych, a nie z pierwotnych puszcz. Więc nie martwcie się o las.
Start/stop - w najlepszym momencie gdy zjedziesz z autostrady, a turbina rozgrzana do białości na światłach przestaje być chłodzona.
DPF/FAP – filtruje cząstki stałe, przede wszystkim sadzę.
Problem że potrzebuje okresowego wypalania. Krótkie trasy, jazda miejska, niedogrzany silnik, niesprawne wtryski lub termostat powodują, że filtr nie regeneruje się prawidłowo i może się zapełnić popiołem,
EGR - sadza i olej osadzają się w dolocie, zaworze EGR i kolektorze; z czasem mogą ograniczać przepływ powietrza.,
SCR/AdBlue – wtrysk roztworu mocznika do układu wydechowego, który ogranicza NOx.
Problem - dochodzą czujniki NOx, pompa, grzałka, wtryskiwacz, moduł sterujący; awaria potrafi unieruchomić auto lub uniemożliwić jego ponowne uruchomienie.
Polityk widzi: „mniej sadzy z rury = czystsze miasto = jestem super".
Inżynier widzi: „silnik się dusi, olej traci właściwości, turbina pada, auto żyje krócej".
Kierowca widzi: „zapłaciłem 5 tysięcy za coś, co zepsuło mi silnik".
- wyżyłowane normy silników, które umierają przedwcześnie i idą do utylizacji - i gdzie tu ekologia?
Strefy SCT - brak komunikacji autobusowej(autobusy elektryczne), ścieżek rowerowych - powinno być ich więcej niż dróg - wtedy można zmniejszyć drastycznie ruch samochodów
Parkingi "Parkuj i Jedź" (P+R) przy węzłach komunikacyjnych są często niewystarczające, a brakuje ich zwłaszcza na obrzeżach miast, co prowadzi do armagedonu parkingowego w dzielnicach graniczących ze strefą. Zamiast zachęcać do przesiadki, tworzy się chaos.
Biurokracja zamiast rozwiązań.
Setki milionów euro idą na raporty, konsultacje, komitety i kampanie informacyjne — a na realne inwestycje (sieć, magazyny, P+R) zostają resztki. Papier przyjmuje wszystko, asfalt już nie.
Święci, którzy nam nakazują żyć dla zbawienia Świata, a wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen pojawiły się poważne zarzuty i toczy się kilka postępowań. Dotyczą one głównie braku transparentności i potencjalnych konfliktów interesów przy zakupie szczepionek, a także afery korupcyjnej w unijnej dyplomacji, od której von der Leyen się odcina.
Europa odpowiada obecnie za około 5-8% światowych emisji gazów cieplarnianych, w zależności od źródła danych.
W Niemczech zbudowano łącznie 36 reaktorów jądrowych(energetycznych): 33 były eksploatowane komercyjnie i wszystkie zostały wyłączone (ostatnie 3 w 2023 r.). 3 nie weszły do normalnej eksploatacji. W praktyce wygaszono i przeznaczono do likwidacji 33 bloki komercyjne (a łącznie 36 obiektów energetycznych).
Łączna zainstalowana moc netto niemieckich elektrowni jądrowych wynosiła ok. 20,5 GW (20 500 MW).
W szczycie (2001 r.) produkowały ok. 170 TWh rocznie (~30% energii w kraju).
Ile kosztowała budowa?
Szacunkowo łączne nakłady inwestycyjne (w cenach historycznych, bez przeliczeń na dzisiejsze euro) wyniosły ok. 45–60 mld euro.
Ile kosztuje likwidacja?
Operatorzy utworzyli rezerwy na likwidację elektrowni i gospodarowanie odpadami w wysokości ok. 38 mld euro.
Z tego ok. 24 mld euro przekazano w 2017 r. do państwowego funduszu na długoterminowe składowanie odpadów.
Sam koszt demontażu elektrowni (bez końcowego składowania) szacuje się na ok. 20–25 mld euro.
Norweski naukowiec obliczył, że utrzymanie atomu od 2002 roku pozwoliłoby Niemcom zaoszczędzić ok. 600 mld euro w porównaniu z obecną polityką
Pani Makrela i jej kolega Poetin rozegrali Niemcy i Europę. Ruska agentura i jej szachiści nadal kierują pionkami na szachownicy.
Ale CO2 jest potrzebne do foto syntezy - więc Niemcy rozpędziły swoje elektrownie węglowe i wszyscy robią co mogą - wysyłają do nich prąd i gaz żeby wspomóc ich przemysł, a w detalu ma być drogo.
Może trochę to wszystko uproszczone i czasami idzie zbytnio w jedną stronę, ale rządzą nami idioci.
Często to nie jest jeden idiota, tylko system idiotycznych bodźców -
Minister chce dobrej prasy robi gest, nie strategię.
Urzędnik boi się kontroli generuje procedurę zamiast działania.
Lobby pilnuje swoich zysków blokuje konkurencję.
Wyborca chce taniego prądu i czystego powietrza jednocześnie sprzeczność, której nikt nie rozwiąże uczciwie.
Polityk myśli w cyklu 4-letnim. Elektrownia jądrowa buduje się 15 lat. To podstawowy konflikt i dlatego długofalowe decyzje energetyczne są tak fatalne w całej Europie, nie tylko w Polsce.