Najlepsze uniwersum do życia
Gdybyście mieli możliwość przeniesienia się do dowolnego świata (gry, książki, filmu), co byście wybrali?
Ja bym chciał zamieszkać w Shire. Ładny domek w norze, fajna społeczność i zero wieści z wielkiego świata.

Mieszkanie Andersona na Cytadeli. Same dobre wspomnienia mam z tym miejscem.

Uniwersum to chyba za dużo powiedziane, bo światy te podobają mi się tak średnio (patrząc na poziom bezpieczeństwa czy medycyny, wszystko by było praktycznie downgradem względem wspólczesności), ale takim miejscem, w którym chciałbym pomieszkać przez jakiś czas jest bez cienia wątpliwości Gospoda Pod Pomocną Dłonią z gry Baldur's Gate 1. Odkąd pamiętam, jest ona dla mnie synonimem bezpieczeństwa w niebezpiecznym świecie, dobrej strawy, muzyki. Chciałbym się tam zatrzymać na tydzień, mieszkać w pokojach na górze i schodzić na dół, by napić się piwa.
Podobnie, nie chciałbym żyć w świecie Harry'ego Pottera, ale miesiąc w Hogwarcie mógłbym pomieszkać, czemu nie.

Jeśli to coś dla Ciebie znaczy
Z krasnoludami mozna w karczmie wypic, powkurzac enty rzucajac za okno niedopalki, naszczac do stawu przed domem jezdzca pegaza, a na koniec namowic centaura, zeby wygrzmocil jednorozca. Bajka.
https://www.youtube.com/watch?v=j0HHKafyEzo
a na koniec namowic centaura, zeby wygrzmocil jednorozca
no i posułeś te rodzinne święta! :D
Ja chciałbym pomieszkać w takim Hogsmeade, oczywiście już po wojnie

Predator. Najbardziej zajebista postać s-f wymyślona przez człowieka. Świadomość że istnieją, jednocześnie by mnie przerażała i fascynowała. Szkoda że ich nie ma naprawdę.
Pod względem jakości życia to jakieś light SF w stylu Star Treka itd. Może stellaris pacifist run.
Ale tak szczerze to takie simsy, gdzie w miesiąc idzie zostać prezydentem, pranie się samo robi, nie ma chorób itd.
Via Tenor
WH 40k bez wątpliwości. Tyle atrakcji.

Toussaint. Produkowałbym własne winko i miał wszystko w dupie.
Do żadnego bo tam ciągle jakieś problemy mają. Jak nie kometa pierdzielnie to zoombi się pojawią. Jest też dużo innych atrakcji. W miarę spokojny ten świat jest.
Via Tenor
Miasteczko Silent Hill lub prawdziwie męski świat w Górniczej Dolinie.
Uniwersum w którym nie ma podziałow w społeczeństwie i można mimo różnych poglądów spokojnie pogadać o religii czy polityce
mnie urzeka świat z Wiedzmina. Nie jest to bezpieczne miejsce dla absolutnie nikogo ale pociąga mnie ta szorstkość. każdy chce ci wbić kose w plecy, kazdy stwór chce cie zeżrac, bezpieczny nie jest nawet król.
popodrózowalbym sobie chętnie jednak po nim. Toussinat, Skellige, Novigrad, studencki Oxenfurt, bagna, te zabiedzone wioski z okolic Velen...

Żeby nie powtarzać, to z ciekawości przeniósłbym się na chwilę do uniwersum Metro2033. Ofc odpowiednio wyposażony chętnie po eksplorowałbym sobie te stacje :)
A na starość to jakiś fajny domek i spoko społeczność. Może Stardew Valley?