Milion za rok odsiadki, co robicie?
W Zgorzelcu z auta konwojennego wypadła torba z milionem. Pewien 51-latek zabrał te pieniądze i szybko go namierzyli ale pieniędzy nie ma i grozi mu do roku odsiadki. Co robicie na jego miejscu? Oddajecie hajs czy zabieracie i odsiadujecie rok?
Co to za pytanie? Pewnie że odsiaduje, normalnie człowiek jest więźniem w pracy całe życie a miliona nie zarobi
Odsiadka sie bardziej oplaca.
Rok w pierdlu szybko zleci, jeszcze jedzenie i spanie amsz za darmo. A tak normalnie na magazynie bym musial tyrac na 3 zmiany ze 100 lat i bym miliona nie zarobil.
Nie wiesz Hydro czegoś na dany temat, to się utkaj. Było to u mnie w mieście i jest to mój znajomy dobry. Żadnych pieniędzy nie wziął, dlatego żadnych nie ma i żadnych nie znajdą. Po pierwsze jest w domu, po drugie póki nic mu nie udowodnią, to nic mu nie grozi, a na chwilę obecną żadnych dowodów nie mają, ale tak to jest jak taki Hydrant coś przeczyta bez zrozumienia i powiela głupoty - zresztą za mądego, to nigdy Ciebie nie uważałem przez te wiele lat tutaj.
po trzecie póki nic mu nie udowodnią, to nic mu nie grozi.
To nie w Polsce. To nie w Polsce tak :D
Widocznie nigdy w urzedzie skarbowym w Polsce nie byles. Bo to petent ma przed urzednikiem zawsze musi udawadniac i pokazawyc miliony zaswiadczen ze faktycznie jest tak jak mowi a nie na odrowt.