Kurtka zimowa
Ktoś się zna na markach kurtek zimowych? Szukam czegoś na zimne dni, ale chce coś porządnego, a jednocześnie nie przereklamowanego jak przereklamowany jest north face.
Belstaff, Gant ewentualnie Barbour.
albo Mammut - jezeli szukasz "active wear"
Ja taką Pumę ostatnio kupiłem. https://www.zalando.pl/puma-kurtka-zimowa-dusky-gray-pu122t0c8-c11.html
Na zeszłoroczne -20 z bluzą pod spodem, sprawowała się dobrze, zimno bynajmniej nie było i nawet komina nie musiałem nosić. Mało bajerów ma, podszewki w środku brak, kieszeni też mało, ale od chłodu ładne izoluje. Też nie wiem, jak się sprawdzi po X latach, ale po pierwszej zimie jestem zadowolony.
Stąd zakładam, że jakieś inne Pumy bardziej dopasione, będą okej z budżetowych marek.
Zamiast jakichś pedziowatych ^ marek dla hipsterów V poleca PITBULL West Coast.
Tanie i solidne kurtki na co dzień do miejskiej dżungli.
Change my mind.
Temat jest totalnie rozległy i totalnie ciężki do określenia. Tak jak napisał Bukary, w każdym byle sklepie z odzieżą kupisz ciepłą kurtkę, być może ciężką i potliwą ale nie zmarzniesz.
Wybór masz na zaczynając od podziału na w miarę nie inwazyjne pasujące do wszystkiego - lekkie puchówki/primalofty, przez kurki marek sportowych nastawionych na świetną oddychalność przez po prostu kurtki casualowe czy jakieś dziwne miksy wszystkiego i kurtki 3w1.
Jak chcesz tanio idź do Decathlona czy 4F, jak chcesz miejsko to nie ma nic bardziej streetwearowego niż TNF czy Napapijri, chcesz sportowo i jakośćiowo to Salewa, Salamon, Dynafit. Chcesz elegancko to zwykłe sklepy odzieżowe. Puchówki dostaniesz wszędzie.
Patrz żeby kurtka miała jakąś membranę, na zimę w mieście 10000 wystarczy, i patrz żeby do membrany miała chociaż te 50% z jej wartości, oddychalności. W praktyce 1:1 to cudowne rozwiązanie które działa. Jeśli kurtka nie ma membrany to nie jest wodoodporna i nie daj se wcisnąć kitu o jakiś tam powłokach impregnujących. A jeśli kurtka ma 10tyś membranę i 2tyś oddychalności to się upocisz jak dzika świnia.