Kupujesz jedno studio deweloperskie...
Czas pobawić się w szefa branży i uratować gaming przed nudą. Które studio bierzecie pod swoje skrzydła i jaki hit z dzieciństwa każecie im natychmiast odnowić? A może tworzycie coś zupełnie nowego, nowatorskiego?
Biore Subset Games i każe zrobić im cokolwiek.
A jak ma być odnowienie hitu z dzieicinstwa to na start idzie UGH!
Jak bym miał wolne środki na zakup dowolnego studia deweloperskiego, to zebrałbym kolegów, zaproponował porzucenie pracy opłacając im z tych pieniędzy "pensje" i zrobilibyśmy grę z pasji, bez zbędnych wyliczeń, poprawności czy innych ograniczających zewnętrznych nacisków. Takie coś, na pewno uratowałoby gaming przed nudą 🤓
EA, wracamy do C&C i robimy remake starych na silniku i grafiką C&C3.
No i oczywiście robimy C&C4 z inwazją obcych.
Atlusa i zmuszam tych pacanów do ujednolicenia uniwersum Persony i stworzenia Crossovera łączących wszystkie 5 części.
Nie, podseria Q nie wypełnia tej fanaberii.
Zdecydowanie Bioware, Po 2012 roku po premierze Mass Effcet 3 każda ich gra była kiepska, i to studio leci na łep.
Blizzarda i robię taką czystkę żeby zrobili świetnego Starcrafta 3/Warcrafta 4.
Ubisoft bo jest tani. Pracuje nad PR-em ich gier, bo to dobre gry, które mają przesadnie złą passę. Trochę kompetentnych ludzi na górę projektu. Zatrudniam kogoś do uporządkowania lore serii AC i przepisania od nowa w ekscytujący sposób. Kilka ruchów pod publiczkę, Keanu aktorem w nowym AC, te sprawy.
Skupuje z rynku kilka uzdolnionych studiów niezależnych. Opakowuje to jakiś w program Ubi Mecenatu pod PR, że daje komfort itd. do prac nad grami, ale się nie wtrącam. Wspieram reklamowo i zbieram leady pod Ubisoft Connect.
Po sukcesie Black Flag ruszam z polityką jednego wielkiego remake’u rocznie. Splinter, Prince, Beyond Good and Evil na roadmap lat 2026-2028. Robię też projekt X - remake również francuskiej gry Another World jako start nowej franczyzy.
Moim zdaniem Ubi ma dziś dwa problemy:
- robi za mało gier, ciągle te same marki
- ma dużo gorszy PR niż gry, dlatego bardzo bym nad tym pracował
Gdybym mógł jeszcze jedną rzecz zrobić, to dogadałbym się z FIFA i ludźmi co robili w Konami PES na rywala EA Sports z licencjami. Moim zdaniem teraz jest dobry moment, EA jest pod falą krytyki.
Po około 7 latach sprzedałbym swoje akcje, jako koniec pewnego cyklu. Wierzę, że ze wzrostem kilku tysięcy procent, ale najłatwiej się zarządza w teorii
Kupuję Valve i jedziemy z Half-Life 3.
Biorę pirania bytes i każe im robić sensowny remake gothica 3 😁😎
Drugi pomysł to bioware, i wypieprzenie wszystkich tęczowych pracowników i stworzenie normalnego DA 😜
Jakbym mógł sobie kupić dowolne studio na własność, to kupiłbym to studio, które robi Fortnite i kazałbym im dalej robić Fortnite. Co najwyżej dorzuciłbym więcej mikropłatności👍
Kupuję Eidos Montreal, sprzedaję za grosze prawa do Thiefa jakimś nudziarzom z któregoś z polskich indie studiów, a potem robimy kolejnego Deus Exa. 😎
Ewentualnie kupuję EA i robimy następcę GRID Autosport na silniku Mad Engine.
Ubisfot i w glorii i chwale wracają prawdziwe Rainbow Six i Ghost Recon, w miejsce tego badziewia co serwują od lat.
CIG i albo wydaję Star Citizen albo nic do końca życia nie muszę już robić... :)
1. Ubisoft. Następny Ghost Recon będzie w stylu jedynki lub Advanced Warfighter. Mapy duże i otwarte, pozwalające działać na różne sposoby, ale nie otwarty świat.
Powstają nowe Rainbow Sixy: Raven Shield dostaje współczesną oprawę graficzną i drobne poprawki QoL, ale w żaden sposób nie upraszcza mechanik, poprzednie R6 również dostają nową grafikę oraz lifting mechanik do poziomu R6 RS. Powstaje nowa "prawilna" część R6 koniecznie z fazą planowania jak za starych dobrych czasów i dość "brudna" zmuszająca do decydowania, których zakładników ocalić, albo czy ugiąć się pod naciskiem polityków, że najlepiej byłoby, gdyby pewni terroryści "stawiali opór" nawet jeśli się poddają, każąca lawirować gdzieś w strefie szarości, zamiast być tymi kryształowo dobrymi.
Kompletuję weteranów Splinter Celli i może paru z MGS-ów i każę im grać w SC Chaos Theory, MGS Ground Zeroes i PP, aż obudzeni w środku nocy będą w stanie odpowiedzieć, co w mechanikach tych gier się sprawdzało i gdzie jest pole do ulepszeń, a potem zaprzęgam ich do zrobienia rasowej skradanki z mapami pokroju tej z MGS GZ, dających dużo możliwości działania, ale bez marnowania czasu na otwarte światy. Fabuła bardziej przyziemny military/spy thriller niż szaleństwa Kojimy. Poganiam zespół od SC Remake, żeby w końcu zaczęli poważnie pracować. Dopilnowuję, żeby mechaniki nie ustępowały tym z SC CT i delikatnej przebudowy poziomów, żeby nie były tak liniowe jak w oryginale.
Wskrzeszam Silent Hunter, daję zielone światło dla pełnoprawnego Raymana 4, ostatecznie anuluję BG&E 2, żeby przestać w końcu zwodzić fanów fałszywą nadzieją. Otwieram resztę ubisoftowego katalogu na GOG-a.
2. King Art dostaje solidnego szpica w dupę, żeby po ponad dekadzie wreszcie zrobili coś z cliffhangerem z Book of Unwritten Tales 2 i dali nam pełnoprawne zakończenie.
3. Wykupuję od MS prawa do Gabriela Knighta i zatrudniam Jane Jensen i Roberta Holmesa, żeby zrobili to zwieńczenie historii Shatterjagerów, oi którym od lat wspominali.
4. Wykupuję IOI i nakazuję im zrobienie w pełni funkcjonalnego trybu offline do Hitmana WoA.
5. Wykupuję kogokolwiek-kto-teraz-ma-prawa-do-Deus-Exa i każę dokończyć trylogię Adama Jensena.
Aha i upewniam się, że wszystkie powyższe wyjdą na GOG-u bez opóźnień i różnic w funkcjonalności (osiągnięcia, chmurowe sejwy).
To tak na szybko. Pewnie jeszcze by się co znalazło.
Przywracam do sprzedaży NOLF-y. Choć kusi mnie pełnoprawny remake i zlecenie nowej części, to raczej poprzestaję po prostu na upewnieniu się, że wersje oryginalne będą dobrze działać na współczesnym sprzęcie. Bo remake pewnie ekipa chciałaby dostosować do "współczesnej wrażliwości", co wg. mnie dużo by zepsuło humoru NOLF-ów, a z drugiej strony nie chciałbym być tym szefem, który mocno ingeruje w dzieło, zmuszając ekipę do tworzenia tak, a nie inaczej.
No i oczywiście obowiązkowo wszystko dostępne na GOG-u dla tych, którzy chcą mieć jakiś ekwiwalent własności.
Ha, wiedziałem, że jeszcze wiele rzeczy by się znalazło.
Wykupuję Eidos, zbieram ekipę i nowy Deus Ex powstaje.
Konami i każe tym gnojom robić nowego pełnoprawnego PES.
lub
KT Racing, ściągam wszystkich którzy dłubali przy pierwszym TDU - i każe im robić pełnoprawnego nowego Test Drive Unlimited z pełnoprawną odświeżoną mapą Oahu, możemy nazwać to remak'iem.
... a nastepnie kazdy z pomyslodawcow powyzej wchodzi na forum GOLa po xx latach i czyta: "same gowna, sprzedali sie, ja bym zrobil lepiej".
Naughty Dog - od razu daję pecety w pierwszej kolejności i skupiam się głównie na serii Uncharted i The Last of Us
Ale ja Hypervisor używam także na grach oryginalnych, byleby tylko nie łączyć się online z serwerem. Przykladem niech będzie RE Requiem, ktorego mam na Steamie, a ani razu nie odpalilem gry online, nawet do pierwszej aktywacji. Hypervisor to dla mnie najlepsza rzecz, jaka powstała w ostatnich latach, uwielbiam 🥰 I serio: działa także na grach oryginalnych. Co prawda Steam się odpala normalnie podczas uruchomienia gry z pulpitu, ale z serwerem i się nie łączy i sprawdziłem to specjalnie odpinając kabel Ethernet od komputera ( Chodź dopiero po uruchomienia Steam, gdyż wpisanie loginu i hasła jest niezbędne nawet, jeśli odpalimy grę z katalogu Common lub z pulpitu. Bez zalog9wania się do Steama niestety nie odpalimy żadnej gry, A jeśli chcemy grać całkowicie offline, to trzeba ustawić, żeby Steam włączał się samoczynnie już zalogowany. Chyba tego nie nazwiesz piractwem, bo w końcu odpalam oryginalną grę, Ttyko, że robię to na swój własny sposób 🤪
Kolejna sprawa: gry z ostatnich dwóch lat to jakieś nieporozumienie i obecnie gram w pakiet gier Klonoa, za które dałem 23 zł i do których nie potrzebny mi żaden hypervisor, a bawię się lepiej, niż przy każdej współczesnej produkcji. Polecam: najlepsza platformówka ever
Square i każę im wrócić do turowego systemu walki w serii Final Fantasy. No i nowa odsłona, na motywach z 6 i 9