Kongres Nowej Prawicy

Forum Polityka i Religia
Odpowiedz
24.04.2011 23:21
Garret Rendellson
👍
1
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend
Wideo

Kongres Nowej Prawicy

Witam, tydzień temu czyli dokładnie 16 kwietnia 2011 roku w sali kongresowej PKiN odbył się Kongres Nowej Prawicy - wzięło w nim udział około 2 i pół tysiąca osób. Na kongresie przemawiały m. innymi takie osoby jak prezes UPR-WiP Janusz Korwin Mikke, Krzysztof Rybiński, Rafał Ziemkiewicz czy Stanisław Michalkiewicz. Na kongresie, mówiono między innymi o przyszłości Polski (która, przy obecnej władzy wygląda bardzo nieciekawie) i o potrzebnych gruntowych zmianach w naszym kraju (wprowadzenie wolnego rynku, wolności osobistej czy obniżenie podatków).

Oczywiście w naszych "prawdomównych" mediach kongresu praktycznie w ogóle nie pokazano...

Kilka linków wartych sprawdzenia:

http://www.youtube.com/watch?v=prOrnTPKJVQ - wystąpienie prezesa UPR-WIP Janusza Korwin Mikke

http://www.youtube.com/watch?v=oMw8I4R-8U8 - wystąpienie Krzysztofa Rybińskiego

http://bankier.tv/rybinski-szykujemy-sobie-gospodarczy-horror-8704.html -Wykład tego samego pana odnośnie przyszłości Polski jeżeli nie wprowadzimy reform proponowanych przez nową prawicę (UPR-WIP)

http://www.youtube.com/watch?v=O887lWhGYCs&playnext=1&list=PL7825D54C454C0977 - przemarsz zwolenników UPR-WIP przez miasto

http://www.youtube.com/watch?v=2Yn2eruqg9g - kongres nowej prawicy w ogólnym skrócie w Normalnych Wiadomościach

http://www.youtube.com/watch?v=lUkVrH_LhYI&feature=channel_video_title - bonusowy filmik odnośnie tego jak dzisiejsze państwo okrada obywateli i marnuje ich pieniądze (np wypłaty dla 500000 urzędników państwowych)

Program UPR-WIP - http://wipupr.partiawip.pl/wipupr/index.php/program

Troszkę późno dodana ta informacja, ale czekałem aż pojawią się video relacje. Mam nadzieję, że dzięki temu choć kilku ludzi zastanowi się zanim odda głos na bandę czworga.

Pozdrawiam :)

25.04.2011 00:02
2
odpowiedz
Goenlos_NPC
70
Generał

Właśnie, miałem napisać tutaj o tym, że na TVN ani słowem o tym nie wspomnieli. Jest to o tyle ciekawe, że kongres Palikota, który odbywał sie w tej samej sali, z nie większa ilością widzów, był transmitowany na żywo z multum komentarzy później. Co było w nim lepszego? Korwin jest niewiele mniej znany niż Palikot, poza tym postacie na kongresie Palikota vs postacie na KNP - Ziemkiewicz, Bosak, Rybiński, Michalkiewicz vs Kalisz, Środa, Kutz - ja tu wielkiej przewagi nie widze, powinni poświęcić temu choć troche czasu na tvn24, ale oni nie zająknęli sie ani słowem! Świetny przykład na to, jak JKM jest dyskryminowany w mediach...

25.04.2011 00:03
3
odpowiedz
Hajle Selasje
104
Eljah Ejsales
25.04.2011 00:04
4
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

Bez rewelacji szczerze mówiąc.

Zresztą z tego co mi wiadomo, to Rybiński program ekonomiczny dla PJNu miał pisać ;).

25.04.2011 00:04
😡
5
odpowiedz
Meorkon_NPC
51
Generał

Won z tym JKM-spamem. Już wszędzie się rozpanoszyliście wy szkodniki jedne.

xanat0s - tu nie chodzi o Wykop, czy GOL - gdzie nie kliknę to wyskakuje JKM i jego zwolennicy. Niedługo strach będzie otworzyć lodówkę.

25.04.2011 00:06
xanat0s
6
odpowiedz
xanat0s
254
Wind of Change

Jeden wątek i od razu JKM-spam - pocieszne :)

Stwierdzenie, że wykop.pl został opanowany przez szkodniki - to bym zrozumiał. Ale tutaj? Gdzie ten spam?

--

A bardziej merytorycznie - strasznie biedny ten program na stronie. Kupa frazesów, mało konkretów - jest gdzieś jakiś dokument z dokładnym programem tej formacji? W kwestii gospodarczej (nie światopoglądowej) blisko mi do nich, więc z chęcią bym coś konkretnego poczytał. Głosu tak czy siak ode mnie nie dostaną (z powodów światopoglądowych i podejścia do UE), ale poczytać bym poczytał :)

25.04.2011 00:09
Garret Rendellson
7
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

super game fan--->Palikot wydaje mi się, że jest "modniejszy" - robił z siebie debila i to przyciągało media to teraz go pokazują.. Zresztą Korwin praktycznie nigdy nie jest w mediach a jeżeli już jest to robią z niego wariata i wyśmiewają... Dlatego właśnie założyłem wątek, coby ludzie się dowiedzieli, że takie coś wogóle miało miejsce.

Na szczęście gość jeździ po Polsce i nie tylko i uświadamia ludzi :)

Zenedon--->Możliwe, natomiast oficjalnie poparł UPR-WIP (ma nawet na swoim blogu wpis odnosnie tego jakby ktoś nie wierzył).

Kravas--->A co ja mam powiedzieć włączając TVN?

25.04.2011 00:10
Herr Pietrus
😁
8
odpowiedz
Herr Pietrus
241
Jestę Grifterę

wolnosć to my juz raz dostalismy, a teraz jest jęk, ze panstwo totalne i firme trudno zalozyc bo trzeba trzy kwitki wypelnic i zaniesc do jednego okienka... i w ogole ta eurokomuna jest be, w takich Niemczec i innej Holandii to jest panie wolność... a u nas tylko bida i nędza i ciągle czerwoni u steru... a przeca byl taki piekny prawicowy rzad! i wszystko wina Bolka, bo wzmocnil lewą nogę... aj waj!

I ajgorsze ze te kobiety sa ownouprawnione i nei piorą Krwinowi skarpetek, a te basy bezpieczenstwa w samochodach to juz zeby szlag jsny trafił...

25.04.2011 00:12
9
odpowiedz
Zenedon
51
Senator
Wideo

Dla porządku może wrzuć wszystkie wystąpienia jakie są na youtube, bo od pieprzenia Korwina dużo bardziej podobało mi się chociażby wystąpienie Michalkiewicza:
http://www.youtube.com/watch?v=zZNx_ctqDpI

25.04.2011 00:13
Garret Rendellson
10
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Herr Pietrus-->Cała UE to socjaliści i na nich nie powinniśmy się wzorować :/ Inna kwestia, że są bogatsi ale gdy wprowadzimy reformy zmieni się to w niedługim czasie.

Zenedon-->Jakie tam pieprzenie - dobre wystąpienie.
Niestety nie mogę już edytować - a nie wrzuciłęm wszystkiego bo liczyłem, że sami sobie znajdziecie jak się zainteresujecie :D

xanatos-->Konkretny program masz w wystąpieniach JKM, których od groma na youtube. Na stronie mają tylko ogólny zarys co i jak.

25.04.2011 00:14
Herr Pietrus
😁
11
odpowiedz
Herr Pietrus
241
Jestę Grifterę

Pięc lat i będzie druga Japonia! A, nei cholera, ten plan juz sie nie udał... Drugi Dubaj! Tylko mniej piasku!

25.04.2011 00:14
Aen
12
odpowiedz
Aen
255
Anesthetize

Też mi program partyjny. Zero konkretów i ewentualnych planów tylko górnolotne hasła.

25.04.2011 00:19
13
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

Garret --> Zazwyczaj fascynacja Korwinem przechodzi w okolicach półmetka studiów :).

Ja już mam go szczerze dosyć i jego koszałków-opałków. Szczególnie jeśli na debacie, w której brałem udział mówił zupełnie co innego niż tydzień później napisał w Najwyższym Czasie...

25.04.2011 00:20
Garret Rendellson
👍
14
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Konkretne punkty programu są w wystąpieniach JKM na youtube - postaram się na jutro poszukać i wkleić pogrubionymi literami je w tym wątku coby każdy mógł zobaczyć. Chyba, że kupię golsms.

Zenedon -->O dziwo każdy tak mówi, a na kongresie widziałem wielu straszych ludzi - a wszyscy byli młodzi ale dorośli. Nie wiem co ma tutaj wiek do tego :(
Możesz podać o co konkretnie chodziło z tą debatą?

25.04.2011 00:33
15
odpowiedz
Zenedon
51
Senator
Wideo

Garret --> No i co z tego, że na sali było sporo starszych ludzi? Było tam też paru moich znajomych, którzy osobiście za Korwinem nie przepadają. To nie był wiec poparcia dla jednej - bardzo mojej zdaniem szkodliwej - osoby, lecz dla pewnej idei.

Co do debaty:
http://www.youtube.com/watch?v=bOY2S6W2ZGQ (koszmarna jakość dźwięku ze względu na gówniane mikrofony. Zamiast kupić dobre, to trzeba zaoszczędzić i zamówić syf, który się lada chwila rozleci:)
Moje pytanie i odpowiedź masz od 1:40. Zresztą odpowiedź też jak dla uczniaka pierwszej klasy podstawówki:).
Nie chcę mi się szperać teraz w makulaturze, ale tydzień czy dwa później JKM napisał, że wolność słowa to tak naprawdę niepotrzebny zbytek, może zatem istnieć gazeta o nakładzie np. 500 sztuk dla ludzi, którzy rozumieją dane kwestie, a reszta Narodu nie musi mieć do nich dostępu:).

25.04.2011 00:36
Garret Rendellson
16
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Zenedon-->Zgadzam się, że był to wiec poparcia pewnej idei, jednak tą ideę reprezentuje teraz tylko UPR-WIP a jego prezesem jest JKM, więc wiadomo że często używa się zamiennie jego nazwiska i tej idei.

Co do debaty to jutro przeanalizuje bom zmęczony :)

25.04.2011 00:39
17
odpowiedz
zapomnialem_stary_login
79
Konsul

Zenedon--> Szczególnie jeśli na debacie, w której brałem udział mówił zupełnie co innego niż tydzień później napisał w Najwyższym Czasie...

A o co konkretnie chodzi? Bo ja pamiętam jego poglądy jeszcze z czasów kiedy byłem małym smykiem i mama mi wmawiała przed wyborami że Korwin to oszołom. Teraz jestem sporo starszy i po pierwsze wiem że facet bardzo mądrze mówi, ale co najważniejsze, mówi to samo co w tych czasach z których go pamiętam, czyli poglądy mu się nie zmieniły. Dlatego jestem ciekawy co masz konkretnie na myśli, bo możliwe że tak faktycznie było.

25.04.2011 01:14
Backside
18
odpowiedz
Backside
78
Senator

Biorąc pod uwagę syf, jakim jest obecny mainstream polityczny, będę - choćby w największej naiwności - interesował się nowymi tworami, które odpowiadają moim poglądom. Nie mam zamiaru dłużej popierać kretynów, którzy rozpieprzają państwo w którym spędzę najbliższe pół wieku.

A swoją drogą jakie to piękne. O Kongresie nie słyszał niemal nikt. Pominęły go główne media. Tvn24 najwidoczniej ma tak cholernie dużo tego materiału na każde 24h, że nie starczyło czasu wspomnieć "o Korwinie". Tak samo jak nikt nie wspominał o jego czwartym miejscu w ostatnich wyborach prezydenckich, za to o piątym i szóstym już tak :D.

Zenedon ---> a na czym polega szkodliwość Korwina :o? Dopóki nie obejmuje żadnego publicznego stanowiska nie wiem jak można mówić o "szkodliwości".

Więcej - reprezentuje niestety rzadki dziś typ polityka-filozofa. Ok, zdarza mu się bredzić, robić jakieś sensacyjne porównania z Hitlerem albo wygłaszać nierealne do zrealizowania postulaty. Nie zmienia to faktu, że swoje "brednie" potrafi nieraz cholernie dobrze i logicznie wytłumaczyć, przekonać do tego swojego odbiorcę. Nikt by chyba nie chciał widzieć jako premiera czy ministra, ale zdecydowanie życzyłbym sobie i nam, żeby rządzące nami elity potrafiły tak operować słowem i argumentami. A tak mamy bandę koniunkturalistów, aferzystów, showmanów, buców, dyletantów nierobów i egoistów, a szczytem możliwości tego cyrku jest śmieszna debata Rosiewicza z (jak się okazało) sprzedajnym Balcerowiczem.

25.04.2011 02:06
19
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

Backside --> Szkodliwy jest dla sprawy, którą reprezentuje. Jako wyznawca podobnego światopoglądu niestety już dawno doszedłem do podobnych wniosków. Nie jestem zresztą odosobniony.

Co zabawne, wielu utalentowanych dziennikarzy i publicystów pisuje do Najwyższego Czasu, a jedynie JKM jest znany szerszej publiczności.

25.04.2011 09:10
jozef911
20
odpowiedz
jozef911
189
look at you hacker

Nie mam nic do dodania w dyskusji, pozwolę sobie tylko wrzucić mały tekst http://www.prokapitalizm.pl/panie-jkm-wiecej-odpowiedzialnosci.html odnośnie kongresu nowej prawicy i szkodliwości Korwina dla sprawy, o którą ten kongres walczy.

25.04.2011 14:32
21
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Zenedon
Korwin odszedł z UPR-u i jakoś nie poprawiło to sytuacji tej partii, więc wydaje mi się że nie tu tkwi problem.

Mam nadzieję, że poparcie ze strony prof. Rybińskiego przyczyni się wejścia do sejmu.

25.04.2011 14:53
22
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

Mr. Rogerss --> Sam UPR to jeszcze większy żart niż Korwin. Wystarczy zobaczyć na jaką skalę przewały robił prezes Witczak :).

25.04.2011 14:54
Garret Rendellson
23
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

PEŁNY PROGRAM - http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=79&aid=91

WAŻNE - JEST TO PROGRAM BYŁEJ PARTII KORWINA MIKKE, JEDNAK OBECNY PROGRAM UPR-WIP PRAWDOPODOBNIE PRAKTYCZNIE NIE RÓŻNI SIĘ OD PODANEGO.

25.04.2011 15:44
24
odpowiedz
Xoarran_NPC
97
Legend

Garret Rendellson [ gry online level: 32 - Krwawy Hegemon ]

super game fan--->Palikot wydaje mi się, że jest "modniejszy" - robił z siebie debila i to przyciągało media to teraz go pokazują.. Zresztą Korwin praktycznie nigdy nie jest w mediach a jeżeli już jest to robią z niego wariata [/quote]

Palikota pokazuja, bo robi z siebie wariata (jak rozumiem "to sie oglada").
JKM nie pokazuja, bo nie robi z siebie wariata, a jak go pokazuja to "robia z niego wariata".

No to na taka logike winni go pokazywac non-stop wowczas, bo przeciez "wariactwo sie oglada"?

25.04.2011 15:59
Adam1394
25
odpowiedz
Adam1394
126
Stary Konfederata

W listopadzie dostanie z 5% i w końcu COKOLWIEK się w tym kraju zmieni.

A każdy podobny do czcigodnego Herr Pietrus'a, który nie obejrzał/przeczytał wypowiedzi JKM i innych jest po prostu śmieszny i głupi zarazem (a swoje wiadomości o nim jako o wrednym szowiniście czerpią z TVN'u lub TVP).

25.04.2011 16:02
26
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

Srali muchy, będzie wiosna.

Mówią, że objawem szaleństwa jest oczekiwanie odmiennych rezultatów przy każdorazowym powtórzeniu tego samego działania. JKM i jego pretorianie postępują dokładnie w ten sposób :).

25.04.2011 16:18
Garret Rendellson
27
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

smuggler, wytłumaczę ci to bardzo prosto - Palikot był zwykłym blaznem, który miał odwracać uwagę ludzi od tego co pieprzył rząd - dlatego był w telewizji 100 razy częściej niż JKM, i robił z siebie debila w określonym celu.

Natomiast z Korwina Mikke zrobili debila wycinając jego wypowiedzi i pokazując go raz na rok w tv z śmiesznym komentarzem - gdyby pokazali którekolwiek jego wystąpienie w całości okazało by się, że jest człowiekiem, który ma rację.

25.04.2011 16:19
28
odpowiedz
Lookash
155
Legend

Zenedon -- Znaczy jak będę rzucał kostką, to szaleństwem byłoby oczekiwać, że kiedyś wypadnie 6? Co za pierdzielenie ;]

Nie wiem, czy da się robić coś bardziej oprócz tego, co się robi. Można by usunąć Korwina, ale reszta ze stawki jest tak potwornie bez wyrazu, że wszyscy będą ziewać na sam ich widok. Gdzie jacyś ludzie z charakterem i charyzmą?

Ludzie są po prostu głupi w narodzie, na to nie ma lekarstwa.

25.04.2011 16:30
General E'qunix
😜
29
odpowiedz
General E'qunix
110
Arena Master

Niezbyt trafne porównanie ;p

25.04.2011 16:57
👍
30
odpowiedz
Kraso-is_NPC
4
Generał

won na wykop

25.04.2011 17:33
Flyby
31
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..czy mógłbym prosić o przykład państwa gdzie program UPR jest realizowany w całej rozciągłości ?

..wszelakie bowiem "praktyczne" (nie teoretyczne) przykłady funkcjonowania takiego społeczeństwa w formie państwowej mogłyby podnieść mnie "na duchu" ..Czytanie programu (post 23) wymagającego zmian konstytucyjnych i systemowych już nastroiło mnie "rewolucyjnie" ;)

25.04.2011 17:52
32
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Flyby
Państwa, które realizuje cały program UPR-u nie ma, ale:
-w XIXw. USA szły takim programem
-teraz to ja wiem... HongKong i Singapur po części i może Wietnam jeszcze.

25.04.2011 18:14
Flyby
😊
33
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..XIX w ? ..HonkKong? ..Singapur? ..wyizolowane i uwarunkowane byty postkolonialne ? ..Wietnam ?! ..do tego ostatniego aż wykrzyknik dodać muszę ;) ..nawet "częściowo" idei UPR ciężko tam się doszukać

25.04.2011 18:17
Garret Rendellson
34
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Szkoda, że w tych "postkolonialnych bytach" żyje się o wiele lepiej niż w Polsce

25.04.2011 18:23
Flyby
😊
35
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..właśnie dlatego że "postkolonialne" i "uwarunkowane" ;) ..napędowe enklawy finansowo-gospodarcze przynoszące obopólne korzyści na granicy "światów" czy jak wolisz "systemów"

...można zaryzykować pytanie czy i z Polski nie można by zrobić takiej "enklawy" ..Odpowiedź brzmi ..nie da rady ;) ..Nasi "sąsiedzi", blizsi i dalsi nie widzą takiej "potrzeby" (gospodarczej i politycznej) a to byłaby "gwarancja" powodzenia takiego "eksperymentu" ..

25.04.2011 18:25
36
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

[35]: To moze odwroce pytanie, czy jest gdzies kraj, gdzie takie rozwiazania sie nie sprawdzily? Bo skoro dzialaja tylko w "postkolonialnych bytach" to powinno byc pare przykladow "normalnych" krajow gdzie tego probowano i nie zadzialalo.

25.04.2011 18:52
Adam1394
37
odpowiedz
Adam1394
126
Stary Konfederata

Flyby, to że kraj nazywa się komunistycznym albo kapitalistycznym to nie czyni go komunistycznym/kapitalistycznym.

vide Chiny i Wietnam właśnie (tam więcej jest kapitalizmu niż w Polsce - kilku mam kolegów [jednego nawet w klasie] z krajów Azji i opowiadali mi jak tam wygląda „komunizm”.

25.04.2011 19:05
Flyby
38
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..nie przeczę, Adam bo nie wykorzystuję nazewnictwa w celach politycznych ;) ..piszę o "koturnowych uwarunkowaniach" takich enklaw jak Hong Kong czy Singapur ..chińskie "wolności" gospodarcze są ściśle kontrolowane i filtrowane przez komunistyczne władze i mają swoje "granice"
..Można by do listy "enklaw" dodać Taiwan ale tam jeszcze mniej programu UPR ;)

25.04.2011 20:21
😐
39
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

Z bólem serca stwierdzam, że ten cały kongres to jeden, wielki festiwal demagogii. Wystąpienie JKM było skandaliczne (nie dość, że wygląda na to, że chce zacząć od konstruowania plutonów egzekucyjnych, to jeszcze wypowiedzi, które nigdy nie powinny być wypowiedziane przez człowieka z wykształceniem filozoficznym). Wystąpień innych nawet szkoda komentować...
Właściwie brak katalogu i hierarchii wartości.
Brak wskazania jakichkolwiek celów i potencjalnie mogących okazać się skutecznymi środkami, dla ich osiągnięcia.
Tym samym trudno traktować tę inicjatywę poważnie.

25.04.2011 20:34
40
odpowiedz
T'kho-oz_NPC
110
Senator

Looz --> są, chociażby wspomniana przez Mr. Rogerssa Ameryka :)

25.04.2011 20:36
Mr.Kalgan
41
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Państwa, które realizuje cały program UPR-u nie ma, ale:
-w XIXw. USA szły takim programem
-teraz to ja wiem... HongKong i Singapur po części i może Wietnam jeszcze.

Stany Zjednoczone XIX w jako modelowy kraj realizujacy program UPR. Zatem interwencjonizm państwa i wymuszanie zmiany stosunków własności za pomoca kawalerii, armat i bagnetów - bo w końcu o to chodziło w wojnie secesyjnej - to typowy kraj najpełniej realizujący gospodarcze swobody zwolenników JKM.
Ponadto komunistyczny Wietnam uchodźcy z tego raju gospodarczego od lat zalewaja Polskę i kraje ościenne nawet smacznie nas zywiąc. Co tam jeszcze Hong-Kong i Singapur. Jasne, Korwin moze w Polsce postulowac jazdę bez pasów, ale kraje w których za to samo wymierzane są mandaty w wysokości miesiecznych zarobków (tudzież plucie na ulicy, rzucanie niedopoałków na chodnik i niesprzątanie po psie) są krajami niezwykle bliskimi jego sercu.

kilku mam kolegów [jednego nawet w klasie] z krajów Azji i opowiadali mi jak tam wygląda „komunizm”.
I nie zastanowiło Cię dlaczego w zwiazku z tym masz takich kolegów w swojej klasie ?

Szanowni Korwinowcy, juz dawno wymyślono system polityczny w którym nie ma ingerencji państwa w gospodarkę, mało tego wogóle nie ma państwa. System ten nosi nazwe KOMUNIZMU. Do tego idalnego systemu jedni dążyli droga kolektywizacji i odbierania chłopom ziarna siewnego, drudzy proponują zaniechanie funkcji opiekuńczej państwa. Dla 200 milionowego społeczeństwa utrata 2 milionów ludzi to był procent, my samych bezrobotnych mamy ponad 13% którzy waszym zdaniem powinni zdechnąć. Oni to jakoś przezyli, Polska waszego eksperymentu przeżyć by prawa nie miała.

25.04.2011 20:56
42
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

[41]: :D Madry chlop, a takie glupoty.

"my samych bezrobotnych mamy ponad 13% którzy waszym zdaniem powinni zdechnąć."
Z tych bezrobotnych ok 20% otrzymuje zasilek, zostaje ok 10% ktorzy sa bezrobotnymi bez prawa do zasilku, jak im idzie "zdychanie"?

Ps. "system polityczny w któeym nie ma ingerencji państwa w gospodarkę (...). System ten nosi nazwe KOMUNIZMU. " :D

25.04.2011 20:57
43
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

.

25.04.2011 20:59
👍
44
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

Właśnie co do tych azjatyckich krajów nie jestem pewien i nie chce zbyt pochopnie osądzać czy jest tam ten kapitalizm czy też nie, ale coś musi być na rzeczy skoro tak szybko się rozwijają no i nie bez powodu nazywa się je "tygrysami gospodarczymi".

Istnieje pewna zależność: Im więcej wolności gospodarczej tym standard życia szybciej się poprawia, a interwencje państwa nawet z bardzo szczytnymi celami często dają odwrotny skutek od zamierzonego, albo tworzą kolejny problem.

@LooZ^
Ja nie doszukałem sie takiego kraju, ale za przykład sukcesu mogę podać jeszcze powojenne Niemcy, których gospodarka rozpędziła się po reformach uwalniających gospodarkę Ludwiga Erharda. Teraz powiedziałbym, że gospodarka Niemiec stoi w miejscu(socjalizm). Myślę że ten przykład potwierdza powyższą zależność.
Nie zależy mi tak bardzo na wprowadzeniu całego programu UPR w życie, bo jest to trudne. Ważne jest to żebyśmy poszli w dobrym kierunku. W Prawo,a nie w Lewo. Tak przynajmniej ja to widzę :)

@Mr.Kalgan
Pisałem że ten program jest zrealizowany tylko po części w azjatyckich krajach. W przypadku USA miałem na myśli okres po wojnie secesyjnej (myślałem że to oczywiste:)).
Tutaj przywołany przeze mnie wcześniej Wietnam. Opinia trochę subiektywa, ale tak jak mówiłem: coś jest na rzeczy. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Tam-mieszkam-Wietnam-2307456.html (mniej więcej połowa wywiadu porównanie polskiej i wietnamskiej rodziny).

25.04.2011 21:28
czekers
45
odpowiedz
czekers
28
Legend

O nie, JKM-ćpuny usłyszały od swojego GURU, że UE to socjalizm, demokracja to ustrój totalitarny a Piłsudski był faszystą i teraz będą to propagować!

PS zapomniałem o "homosiach i tfu-gejach"

25.04.2011 21:50
Mr.Kalgan
46
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon
25.04.2011 22:27
😊
47
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Mr.Kalgan
Cóż, pisałem że nie chce jednoznacznie osądzać gospodarki azji. Ciężko znaleźć wiarygodne informacje na ten temat. Być może jest tak jak w artykule prze Ciebie podanym :).
Myślę jednak że w tej zależności: im więcej wolności tym więcej bogactwa, jest sporo prawdy i warto iść właśnie w tym kierunku.

"Rząd nie rozwiązuje problemów - rząd je tworzy" - Milton Friedman :D

25.04.2011 23:08
Mr.Kalgan
48
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Myślę jednak że w tej zależności: im więcej wolności tym więcej bogactwa, jest sporo prawdy i warto iść właśnie w tym kierunku.

No, pod tym to podpisuję się wszystkimi członkami. Tyle, że definicja wolności jest nader złożona.

25.04.2011 23:27
👍
49
odpowiedz
Komar_NPC
99
Legend
26.04.2011 07:57
50
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin
Wideo

@Mr.Kalgan
Napiszę inaczej: Im mniejsza kontrola państwa nad pieniędzmi ludzi tym lepiej. Urzędnik nie wyda moich pieniędzy lepiej niż ja. Już nie mówiąc o prowizji od tej usługi i o tym że czasem lubi sobie skubnąć z tej sumki, albo wziąć w łape za załatwienie czegoś.
Tak właśnie myślę:
http://www.youtube.com/watch?v=8jCrY6pQV8U&feature=feedrec_grec_index
http://www.youtube.com/watch?v=gfSCS8ARydE&feature=related

26.04.2011 09:51
Flyby
😊
51
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

.."Im mniejsza kontrola państwa nad pieniędzmi ludzi tym lepiej."
..dobrze jest, Mr.Rogerss, najpierw zadać pytanie: dlaczego urzędnik interesuje się naszymi pieniędzmi ;) ..Dlaczego "amerykański liberalizm" został "zastopowany" w XIX w i zrezygnował z tworzenia "raju na ziemi" dla tych co "potrafią zadbać o siebie i swój pieniądz" ;)
..Kiedy już się przez to przebrnie (z pomocą złotych myśli JKM) warto też zastanowić się czy jest sens wracać do idei która nie zdała "egzaminu praktycznego" ;)

26.04.2011 10:04
52
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
Napiszę inaczej: Im mniejsza kontrola państwa nad pieniędzmi ludzi tym lepiej.
To jest pusty dogmat i jako taki nie posiada żadnej wartości. Państwo tworzy i reguluje rynek. Bez państwa nie ma prawa, nie ma gwarancji umów, nie ma ochrony np. majątku przed bandytami itp itd.
Owszem - konieczny jest umiar i rozsądek w sprawowaniu władzy, ale nie ma to nic wspólnego z idiotycznym w gruncie rzeczy postulatem odseparowania państwa od rynku.

Urzędnik nie wyda moich pieniędzy lepiej niż ja.
Toteż urzędnik nie wydaje twoich pieniędzy a pieniądze państwa. Nie wydaje ich też dla zaspokojenia twoich prywatnych kaprysów a na realizację zadań uznanych przez państwo za swoje.
I znowu: konieczny jest umiar i rozsądek przy określaniu tego, co obejmuje polityka, ale nie ma to nic wspólnego z niezbyt mądrym postulatem likwidacji celów realizowanych w ramach wspólnoty - państwa.

Już nie mówiąc o prowizji od tej usługi i o tym że czasem lubi sobie skubnąć z tej sumki, albo wziąć w łape za załatwienie czegoś.
Korupcja jest zjawiskiem nierozdzielnym wobec środków publicznych. Można tu przyjąć postawę rozsądną i umiarkowaną albo popaść w paranoję w poszukiwaniu rzeczywistych i urojonych aktów korupcyjnych. Sprawowanie władzy jest instytucją relacyjną, gdzie zbiorowość występuje wobec jednostki za pośrednictwem urzędnika - jednostki, który także ma swoje osobiste potrzeby, dla oceny prawomocności których nie istnieją jakiekolwiek środki.

Te trzy obszary nie powinny być - jak słusznie zauważył Selin z linki podanej przez Zgredka - przedmiotem ideologii. To jest obszar działania polityki jako takiej a nie idei. Idea wskazuje wartości, które muszą w ramach polityki zostać zdefiniowane i hierarchicznie uporządkowane. To, co reprezentuje korwinizm jest w istocie formą anarchizmu. Bardziej kapitalistycznego niż komunistycznego ale niczego to w istocie nie zmienia. Nadal jest to fetyszyzowanie polityki, czyli tworzenie pozornych konieczności wobec tego, co koniecznościom bezgranicznie nie podlega.

26.04.2011 10:10
Mr.Kalgan
53
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Mr. Rogerss

Z wolnoscią jest tak, że wolność jednego człowieka ogranicza wolność drugiego. Człowiek dąży bowiem do podporządkowania sobie świata a zatem i innych ludzi. Ta konkurencja wolności jednostek sprawia, że człowiek nie miałby najmniejszych szans w przetrwaniu jako gatunek. Zagryźlibyśmy się. Dlatego powstało PAŃSTWO które kosztem nieograniczonej wolności JEDNOSTKI zapewnia ograniczoną wolność jednostkom.
Czciciele Liberalizmu gospodarczego (przynajmniej tego co za liberalizm zwykle uważają JKMowcy), za nadrzędne dobro uważają wolność procesów gosodarki, wolność gospodarki którą przekładaja nad wolność człowieka. Pal diabli słabych i niezaradnych, pal diabli niedokształconych, chorych, starych. Niech szczezną, byle by nie było podatków, ceł, administracji, prawa.
Nie są w stanie przyjąć do wiadomości, ze owa wolność to zagłada państwa a zatem owej gospodarki. A jesli nawet zgadzaja sie z tezą, ze jakieś ramy prawne maja istnieć i jakies podatki byc płacone, to zwykle mówia MINIMALNA przy czym nigdy nie określa sie owego minimum które w praktyce dąży do zera.
Dlatego też taki liberalizm to szkodliwa utopia w istocie tożsama z komunizmem. I tu i tu gospodarka istnieje bez państwa i tu i tu obiecywana jest ogólna szczęśliwość i tu i tu potrzeba OFIAR

Dziękuję Attylo. Miło sie z Toba zgodzić.

26.04.2011 10:16
wysiak
54
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Mr. Kalgan -->
"to zwykle mówia MINIMALNA przy czym nigdy nie określa sie owego minimum które w praktyce dąży do zera."
Bzdury, widac, ze niezbyt wiesz o czym piszesz. Panstwo powinno zapewnic swoim obywatelom bezpieczenstwo, od zagrozen wewnetrznych (czyli prawo, sady, policja - to wlicza rowniez ochrone przed np nieuczciwym kontrahentem) oraz zewnetrznych (armia, dyplomacja). I tyle.

26.04.2011 10:22
Flyby
😃
55
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..rozbawił mnie fakt że argumentacja moja, Attyli, ba, nawet Mr.Kalgana pobiegła "zbieżnymi toraml" ;)

..idea (idee?) JKM nie mają żadnych szans wobec takiego obrotu sprawy ;)

26.04.2011 10:22
Mr.Kalgan
56
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

wysiak

piszesz "ochronę przed nieuczciwym kontrahentem" - tego bez interwencji w procesy gospodarcze zapewnic sie nie da. Piszesz zapewnic bezpieczeństwo (dyplomacja, sady, policja) tego bez podatków zapewnić sie nie da. To nie żadne "tyle" to dokładnie to co jest.

26.04.2011 10:30
wysiak
57
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Kalgan -->
"piszesz "ochronę przed nieuczciwym kontrahentem" - tego bez interwencji w procesy gospodarcze zapewnic sie nie da."
Oczywiscie, ze sie da - chodzi tylko o instancje, zapewniajaca egzekwowanie zawartych prywatnie porozumien. Nie ma zadnej potrzeby, by ktokolwiek poza stronami ingerowal w sama tresc tych porozumien.

"Piszesz zapewnic bezpieczeństwo (dyplomacja, sady, policja) tego bez podatków zapewnić sie nie da."
Oczywiscie, nikt nie postuluje calkowitego zniesienia podatkow, bo bez nich panstwo nie mogloby istniec - z czegos musi byc finansowane. Nikt tez nie postuluje likwidacji panstwa, jak probujecie z kolegami twierdzic, bo to bylaby anarchia.

"To nir żadne "tyle" to dokładnie to co jest."
To 'co jest', problem w tym, ze 'jest' jeszcze duzo wiecej. Tylko o to sie rozchodzi.

26.04.2011 10:42
58
odpowiedz
Argentus_Deonia_NPC
25
Konsul

Flyby <--- Nic tak nie jednoczy, jak wspólny wróg :)

----------------

Ja natomiast jestem jak najbardziej za. Jeszcze nie wiem na kogo oddam głos. Waham się między WiP, a PiS.
WiP najbardziej odpowiada mi światopoglądowo.
PiS odpowiada mi jedynie w tak podstawowych sprawach, jak polityka niezależności wobec Rosji, oraz lustracja. W PiS nie lubię przewidywalności wśród czołowych polityków. Brakuje im "instynktu politycznego". Dlatego nie dowierzam, że są zdolni skutecznie skruszyć postkomunistyczny beton. Bez takiego zabiegu zaś nie ma mowy o jakichkolwiek pozytywnych reformach w kraju, ponieważ te naruszają satus quo, a tym samym interesy postkomunistów. Mimo wszystko jest to największa opozycja w kraju, jedyna która ma potencjał żeby coś zmienić.

26.04.2011 10:58
Flyby
😃
59
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

.."instancje" zapewniające egzekwowanie prywatnych porozumień ;) ..jakaś nowa odmiana sądów koleżeńskich biznesmenów? ..Za "wyprowadzenie" pieniędzy kumpla ze wspólnej firmy pan X nie będzie zasługiwać na podanie ręki podczas Zjazdu Najbogatszych ale za sam pomysł ich "wyprowadzenia" otrzyma nagrodę Przedsiębiorczości ;) ..Radocha ;) .. To nie "anarchia", wysiaku, to zmierzaniu ku jej osobliwej formie gospodarczej (politykę na razie pominę ale też jest temu celowi podporządkowana)..

.."wspólny wróg" ? .. przesada, mackie majcher ;) ..Ci którzy mnie bawią zawsze mogą liczyć na moją sympatię ..jak JKM ;)
..zdaje się mackie majcher że jak wielu idziesz na "łatwiznę" ;) .."Interesy postkomunistów" już dawno zyskały rangę "substancji" narodowej (jak o gospodarkę chodzi)..Wszelakie "rewizje" w tym względzie to "piłowanie gałęzi na której się siedzi" ..Nie daj się zwodzić taniej demagogii

26.04.2011 11:07
wysiak
60
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Flyby -->
"..jakaś nowa odmiana sądów koleżeńskich biznesmenów?"
Nie, normalny sposob egzekwowania prawa i zawieranych kontraktow. I mam wielka prosbe - nie pisz do mnie wiecej, przynajmniej do czasu, az nie pozbedziesz sie tego nawyku stawiania kropek wszedzie, gdzie sie da. Czytanie mialkiej tresci juz mi wystarczy, kretynskiej formy juz nie chce mi sie trawic.

26.04.2011 11:07
61
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

Znaczy jak będę rzucał kostką, to szaleństwem byłoby oczekiwać, że kiedyś wypadnie 6? Co za pierdzielenie ;]
"Pierdzielenie" to sam teraz uskuteczniasz:). Jeśli mamy do czynienia z sytuacjami losowymi, to wtedy oczekiwanie tego samego rezultatu mogłoby zostać uznane za objaw szaleństwa.
Ale jeśli już jesteśmy przy grach losowych to podam przykład. Nałogowi hazardziści - za każdym razem gdy siadają do stołu, przegrywają wszystko. Jednak dalej zasiadają do tegoż stołu, oczekując wygranej. Paniał?

Co do reszty dyskutantów. Ja np. nie zabieram głosu w debacie poglądowej między zwolennikami Trockiego i Róży Luksemburg. Natomiast tutaj widzę masę mędrców, którzy nie mają bladego pojęcia na temat poglądów reprezentowanych przez UPR, co jednak nie przeszkadza się wypowiadać w tonie znawcy:).

26.04.2011 11:09
Mr.Kalgan
62
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

wysiak

zapewniajaca egzekwowanie zawartych prywatnie porozumien. Nie ma zadnej potrzeby, by ktokolwiek poza stronami ingerowal w sama tresc tych porozumien.

Akurat. A co z sytuacją, kiedy kazda ze stron inaczej rozumie treśc porozumienia. Choćby najprostszego
"Za krowę dasz mi tysiąc złotych"

Dobra, dobra, dam, ale czy nasze porozumienie mówi "kiedy" ?
A czy nasze porozumienie mówi "Za tę krowę" A właściwie co to takiego krowa, bo miałem na mysli takie małe rude co po drzewach biega. ITD

Państwo ponadto to i postęp nauki, czyli powszechna edukacja, i opieka zdrowotna i zapewnienie przetrwania biologicznej masy pracowniczej w czasie kryzysu aby kiedy minie mogła nastapić hossa gospodarcza i regulacje międzyludzkie.

Niedawno Trybunał Konstytucyjny uznał za nielegalna ustawe o wolności zabudowy (nie trzeba było zgody administracji) bo w praktyce oznaczałoby to, ze jeden człowiek mógł wybudować fabrykę kasując droge dojazdowa do posiadłosci drugiego, albo utworzyć wysypisko śmieci tuż za murami szpitala.

Wyrok TK dla korwinowców to niewatpliwy skandal, dla przecietnego obywatela ulga.

A ponadto:

Oczywiscie, nikt nie postuluje calkowitego zniesienia podatkow, bo bez nich panstwo nie mogloby istniec - z czegos musi byc finansowane. Nikt tez nie postuluje likwidacji panstwa, jak probujecie z kolegami twierdzic, bo to bylaby anarchia
i
To nir żadne "tyle" to dokładnie to co jest."
To 'co jest', problem w tym, ze 'jest' jeszcze duzo wiecej. Tylko o to sie rozchodzi.

No więc własnie postulujecie ograniczanie państwa i ideałem jest państwo bezpodatkowe (ISTNIEJĄ takie - nie Szanghaj ani Hong Kong ani USA ani Wietnam, ale np. Wyspy Dziewicze). a zatem anarchię.

26.04.2011 11:15
Flyby
😃
63
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..możesz wysiaku "wyrastać" ponad moje "kropki" bylebyś nie wyrastał ponad rozsądek ;) ..nie muszę zwracać się do Ciebie personalnie, będę natomiast komentował Twoje "wystąpienia" jeżeli uznam to za potrzebne ;) ..Też mi zabronisz?

26.04.2011 11:21
64
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Kalgan, Attyla
Toteż urzędnik nie wydaje twoich pieniędzy a pieniądze państwa.
Jeśli państwo nie wydaje moich pieniędzy to po co tyle mi zabiera? Państwo nie wytwarza żadnych dóbr, jest bogate bogactwem swych obywateli.

Dlatego powstało PAŃSTWO które kosztem nieograniczonej wolności JEDNOSTKI zapewnia ograniczoną wolność jednostkom. (...) za nadrzędne dobro uważają wolność procesów gosodarki, wolność gospodarki którą przekładaja nad wolność człowieka.

Ależ te wolności się zazębiają. Zgadzam się co do tego, że państwo powstało po to żeby konkurencja miedzy jednostkami odbywała się na równych prawach. Pilnuje żeby jeden człowiek nie wystąpił przeciw drugiemu. Nikt tutaj nie postuluje zniesienia prawa czy podatków, bo są one potrzebne.
Liberalizm to próba odpowiedzi na pytanie: Ile dać wolności obywatelom, żeby nie rozsadzili państwa, a ile uprawnień państwu żeby nie zniszczyło obywateli. Moim zdaniem wzorca należy upatrywać się w XIX wiecznych USA, obywatele mieli dużo swobód, a firmy działały na równych prawach (nie były subsydiowane).
A biedni? Czy to nie w Stanach poprawiło im się najbardziej? Bez rządowej pomocy. W dzisiejszych czasach człowiek ubogi musi zapłacić za pakiet usług (szpital, szkoła itd). Dajmy mu Wolny Wybór, niech płaci za to co jest mu w danej chwili potrzebne. Jego budżet stanie się elastyczny i sytuacja się poprawi. :)

No więc własnie postulujecie ograniczanie państwa i ideałem jest państwo bezpodatkowe
Jest jakiś anarchista na sali? Halo! Nikt nic nie mówił o zniesieniu podatków, ale zniesieniu roli: odbierz jednemu i daj drugiemu.

26.04.2011 11:27
wysiak
65
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Mr. Kalgan -->
"Dobra, dobra, dam, ale czy nasze porozumienie mówi "kiedy" ?
A czy nasze porozumienie mówi "Za tę krowę" A właściwie co to takiego krowa, bo miałem na mysli takie małe rude co po drzewach biega. ITD"
Problem w tym, ze uwazasz ludzi za idiotow. 'Korwinowcy' maja troche wiecej szacunku.

"Państwo ponadto to i postęp nauki, czyli powszechna edukacja, i opieka zdrowotna i zapewnienie przetrwania biologicznej masy pracowniczej w czasie kryzysu aby kiedy minie mogła nastapić hossa gospodarcza i regulacje międzyludzkie."
Oczywiscie, oczywiscie, to wszystko wyzej wymienione oczywiscie nalezace do panstwa, bo inaczej sie nie da, no i jeszcze ZUS, KRUS, srus, sluzby budowy drog, sluzby oczyszczania miasta, i tak dalej, wszystko oczywiscie panstwowe.

W ogole to gratuluje lepszego rozeznania w tym, czego chca 'korwinowcy' od nich samych.

Flyby --> Alez ja niczego ci nie zabraniam, ja cie tylko ladnie poprosilem. Po prostu, jesli zwracasz sie do mnie bezposrednio, to niejako zmuszasz mnie do przeczytania swoich pustych wypocin, co jest zwyczajnie meczace. Zatem odpusc sobie, jesli mozesz. A jesli masz takie parcie, ze nie mozesz, to tez dobrze, tylko uprzedzam, ze nie bede tego czytal.

26.04.2011 11:28
66
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

"Akurat. A co z sytuacją, kiedy kazda ze stron inaczej rozumie treśc porozumienia. Choćby najprostszego
"Za krowę dasz mi tysiąc złotych"

Po to maja byc Sady, zeby rozstrzygac zapisy umow dwustronnych.

"Wyrok TK dla korwinowców to niewatpliwy skandal, dla przecietnego obywatela ulga. "
O tak, tak. Szczegolnie dla tego, ktory by chcial cos zbudowac, np fabryke :D 3 lata w dupe.

"No więc własnie postulujecie ograniczanie państwa"
Ograniczenie panstwa, to nie brak panstwa. Jesli ktos jest na diecie, to znaczy ze dazy do zaprzestania jedzenia?

26.04.2011 11:37
Flyby
😃
67
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

.."puste wypociny" :) ..człowiek korzystający z anonimowości nie powinien rezygnować z zasad grzeczności a dyskusje (ach wybacz wysiaku ten personalny zwrot) są po to aby określenie "Twoje puste wypociny" podbudować swoimi racjami ..Inaczej zwrot "puste wypociny" staje się co najwyżej próbą obrazy ..Niezrozumienie tak prostych zasad ewoluuje jak widać "korwinowską" agresją ;)

..a wydawało mi się że zwolennicy JKM powinni jednać nie obrażać - zwłaszcza w okresie przedwyborczym
..zapomniałem, użyłeś zwrotu "ładnie proszę" (mały plus dla programu UPR)

26.04.2011 11:42
Mr.Kalgan
68
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Mr. Rogerss

Jeśli państwo nie wydaje moich pieniędzy to po co tyle mi zabiera?

Zabiera tyle ile uznaje (owszem, nie zawsze słusznie, ba z całą pewnościa wiecej niz powinno) za konieczne aby realizowac cel dla którego istnieje. Problem w słowie TYLE dla obywatela zawsze jest to za dużo i co najwyzej kazy b chetnie sam określał wymiar czyli jak w komuniźmie dam ile mogę, wezmę ile mi trza.

Państwo nie wytwarza żadnych dóbr

Mylisz się, Państwo stwarza np. system prawny który zabezpiecza procesy społeczne w tym i samo funkcjonowanie gospodarki i to na WIELU WIELU !!!! płaszczyznach.

Moim zdaniem wzorca należy upatrywać się w XIX wiecznych USA, obywatele mieli dużo swobód, a firmy działały na równych prawach

Po pierwsze to mit. I w USA były podatki lokalne (np. na szeryfa) i stanowe (np. na sedziego pokoju) i federalne (na wszystko). Swobody obywatelskie inne były na pograniczu (a mordujta się, bylebyscie czerwonym ziemie wyrwali) inne we wschodnich stanach. Gospodarka USA była bardzo słaba, wstrząsana kryzysami aż do Wielkiego Kryzysu końca lat dwudziestych XX w. kiedy okazało się, ze nie da sie utrzymać takiego systemu, że się NIE SPRAWDZIŁ !!!. Ale gospodarka USA choc wewnętrznie słaba w istocie była silna i dynamicznie się rozwijała. PARADOKS ? nie, NEOKOLONIALIZM !!! To Meksyk, to Alaska to Archipelagi. Takze i ogromny "cud" uwolnienia (częściowego) niewolników.

A biedni? Czy to nie w Stanach poprawiło im się najbardziej? Bez rządowej pomocy. W dzisiejszych czasach człowiek ubogi musi zapłacić za pakiet usług (szpital, szkoła itd). Dajmy mu Wolny Wybór, niech płaci za to co jest mu w danej chwili potrzebne. Jego budżet stanie się elastyczny i sytuacja się poprawi. :)

Nie, nie w Stanach. Wolny wybór dla biednego ?? Ech o czym Ty wogóle piszesz,,,,

26.04.2011 11:46
wysiak
69
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Flyby --> Zasady grzecznosci wymagaja rowniez zachowania odpowiedniej formy wypowiedzi w dyskusji, by ulatwic innym uczestnictwo - czego ty od lat uparcie odmawiasz, wiec na wlasne zyczenie sie dyskwalifikujesz.

26.04.2011 11:51
Flyby
😱
70
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

.. <-- tymi Kropkami ?!

..rozumiem ;( ..zawsze przegram biegi bo wychodzę na bieżnię w trampkach ;( ..albo boso

26.04.2011 11:58
😡
71
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

Kalgan

Mylisz się, Państwo stwarza np. system prawny który zabezpiecza procesy społeczne w tym i samo funkcjonowanie gospodarki i to na WIELU WIELU !!!! płaszczyznach.

Czy system prawny to jest dobro? Czy umowa między ludźmi to jest jakieś dobro? Kto robi masło, napoje, zarządza firmami? To ludzie wytwarzają dobra, a nie państwo!

Nigdzie nie napisałem, że w USA nie było podatków!!! Jeśli było tak źle jak mówisz to czemu ludzie tam wyjeżdzali? szczególnie biedni. Wogóle im się nie poprawiło?! Chłopie zastanów sie dobrze co ty piszesz!
Kryzys? Spowodowany był właśnie przez oddanie władzy nad walutą politykom! Gospodarka była tak słaba że skutki tego kryzysu odzczuł niemal cały swiat (no to faktycznie słabiutko).

Dobra Flyby niech bedzie że jest dobro :)
właśnie nie ma regulować obrotu towarami. Po co?

26.04.2011 12:03
Flyby
😊
72
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

Mr. Rogerss - przypomina mi się staropolskie powiedzenie "czy tabakiera jest dla nosa czy nos dla tabakiery" ..Państwo to też jest "dobro" stworzone przez ludzi dla ludzi

..i ma regulować obrót innymi "dobrami" wytworzonymi przez ludzi ..Zdarza się że czyni to źle ale nie leży to w jego "założeniach" ;)
..upraszczanie przyczyn kryzysu (ci politycy, państwo) też nic nie da ..Wielkie finanse potrafią bowiem chodzić swoimi drogami o czym przekonał się niejeden polityk ;)

..po co ma państwo regulować obrót innymi "dobrami" ? ..skoro o kryzysach mowa ..m.in. po to aby "osłabić" skutki kryzysu dla ogółu obywateli ..Samo państwo i owszem może "przyczynić się" do kryzysu (nieodpowiedzialna polityka gospodarcza nieodpowiedzialnych polityków) ale kryzys gospodarczy jako taki jest "wpisany" w ryzyko gospodarcze (banki, giełdy czyli obroty kapitałem ;))
..wystarczy poczytać jak to było we Francji czy w Anglii z pierwszymi "giełdami"

26.04.2011 12:24
👍
73
odpowiedz
zanonimizowany620550
26
Konsul

Łatwo jest mówić co powinno się zrobić. Znacznie trudniejszą rzeczą jest ruszenie tyłka ze stołka i wzięcie się do realizacji tych planów. :)

26.04.2011 13:31
74
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Kalgan
Jeszcze jedno
Wolny wybór dla biednego ?? Ech o czym Ty wogóle piszesz,,,,

W czym problem? Rozumiem, że Ty oczywiście wiesz czego potrzebują ludzie i kupisz im to za ich pieniądze rzecz jasna. Podzielisz się ze mną tą wiedzą? Chciałbym wiedzieć czego potrzebują inni.

@Flyby
Ale po co osłabiać skutki kryzysu jak można mu zapobiec? Rzekome działanie rządu tylko go potęguje. Możesz podesłać mi coś o tych giełdach? Chętnie poczytam :)

26.04.2011 13:46
75
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Mr.Kalgan [ gry online level: 101 - Gold Dragon ]
Dziękuję Attylo. Miło sie z Toba zgodzić.
Zgadzamy się tak długo, jak długo nie docieramy do oświeceniowych bajań o źródłach procesów państwowotwórczych, płynących z przyjęcia błędnej antropologii :)

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
Jeśli państwo nie wydaje moich pieniędzy to po co tyle mi zabiera? Państwo nie wytwarza żadnych dóbr, jest bogate bogactwem swych obywateli.
1. państwo nie zabiera ci pieniędzy. Państwo ustala zasady, wedle których ty sam, bez jego wezwania masz obowiązek zapłacić podatek. Innymi słowy oddajesz cesarzowi, co cesarskie a nie jesteś przez cesarza "okradany". Daniny publiczne są "należne" państwu, co wskazuje tylko na prawdziwość banalnej konstatacji, wedle której kontraktualność nie wyczerpuje całej złożoności relacji międzyludzkich. Ale jest to oczywistość dogmatycznie odrzucana przez liberałów.
2. To, czy państwo wytwarza jakieś dobra, czy nie, zależy wyłącznie d przyjętej definicji tego terminu. Jeżeli przyjmujesz niezbyt mądre założenie, że "dobro" musi być materialne i musi dać się zmierzyć i zważyć, to tym samym musisz odrzucić ontologiczny charakter "zła". To zaś może prowadzić albo do darwinizmu, sprowadzającego się do niezbyt mądrego założenia utożsamiającego "dobro" i "zło" z "przyjemnością" i "przykrością" albo do nihilizmu z zastrzeżeniem wszelkich form przejściowych (chociaż sam osobiście jestem zwolennikiem tezy o tym, że darwinizm nie różni się zanadto od nihilizmu). Kłopot tylko w tym, że zarówno nihilizmu jak i darwinizmu w żaden sposób nie można umieścić w tym, co powszechnie uznajemy za "prawicę", jeżeli za wyznacznik "prawicowości" i "lewicowości" uznać stosunek do własności osobistej.

Dlatego powstało PAŃSTWO które kosztem nieograniczonej wolności JEDNOSTKI zapewnia ograniczoną wolność jednostkom. (...) za nadrzędne dobro uważają wolność procesów gosodarki, wolność gospodarki którą przekładaja nad wolność człowieka.
Pisałem o tym wyżej. Niezależnie od odmiany liberalizm jest ideologią wyraźnie lewicową. A państwa - jako rodziny w dużym powiększeniu - powstają jako naturalny skutek wzrostu ilości ludzi a nie z takiego czy innego powodu. Innymi słowy państwo nie jest spiskiem przeciwko człowiekowi a naturalną kontynuacją jego natury. Tym samym nie fetysz wolności jest jest częścią człowieczej natury a autorytet i powstająca samoczynnie wola poddawania się mu.
Ponieważ wola ta nigdy nie jest absolutna, to pojawia się pewien zakres jednostek, które mają większą wolę przejęcia władzy i stania się autorytetem (choćby siłą, oszustwem czy w inny sposób) niż wolę ulegania autorytetowi istniejącemu.
Wzrost ilościowy członków "rodziny" w skali makro - państwa - powoduje wolę (czy jest to konieczność pozostaje kwestią do dyskusji) instytucjonalizacji relacji międzyludzkich. Tym samym to, co w normalnej rodzinie wynika z czci np. syna wobec ojca, w państwie zastępowane jest szacunkiem "obywatela" (słowo to pozbawiam w tym przypadku wszelkich naleciałości ideologicznych) wobec państwa, które reprezentowane jest przez władzę.

Ależ te wolności się zazębiają. Zgadzam się co do tego, że państwo powstało po to żeby konkurencja miedzy jednostkami odbywała się na równych prawach.
Równość ma sens jedynie w przypadku chrześcijaństwa, gdzie wszyscy, jako dzieci jednego Boga jesteśmy braćmi i siostrami. Tym samym postulat ten w warunkach społecznych bardzo łatwo zamienić w niedorzeczność z powodów czysto empirycznych, nie ideologicznych.
Chrześcijaństwo najpełniejszą formę uzyskało w tomizmie, co zakłada przyjęcie doktryny pionowej hierarchii bytów, co w odniesieniu do rzeczywistości społecznej zakłada hierarchię równie pionową. (o ile mnie pamięć nie myli, to JKM jest zwolennikiem monarchii, która nie stanowi platformy dla pielęgnowania świeckiej ideologii "równościowej".
Tym samym teza o ty, że Państwo powstało w jakimś celu, i że celem tym jest "równa konkurencja" jest oświeceniowym mitem rozumianym jako bajka/bzdura/niedorzeczność.

Pilnuje żeby jeden człowiek nie wystąpił przeciw drugiemu. Nikt tutaj nie postuluje zniesienia prawa czy podatków, bo są one potrzebne.
Czyli postulatem waszym jest konserwacja pionowej hierarchii społecznej. To jest już jakiś konkret, o którego prawomocności można rozmawiać. Tytanie tylko z czego on wynika. Bo jeżeli wynika, z założenia że wszystkiemu, co było przysługuje niewzruszona prawomocność, to wynikałoby z tego, że należałoby tolerować i kultywować ludożerstwo, składanie ofiar ze zwierząt czy ludzi, czy chociażby niewolnictwo i zwyczaj plądrowania i wycinania w pień zdobytych miast.
Nie chcę przez to powiedzieć, że to, co było w żadnym przypadku nie zasługuje na zachowanie. Chcę przez to powiedzieć, że widzimisię jednostki nie może tu być żadnym kryterium.
Jedynym niewzruszonym kryterium może być tylko Słowo Boże, więc pomysł konstruowania państwa w oparciu o założenie radykalnego rozdzielenia sacrum i profanum (a to jest postulat liberalizmu w każdej odmianie) uważam za niedorzeczny i w gruncie rzeczy zbrodniczy.

Liberalizm to próba odpowiedzi na pytanie: Ile dać wolności obywatelom, żeby nie rozsadzili państwa, a ile uprawnień państwu żeby nie zniszczyło obywateli. Moim zdaniem wzorca należy upatrywać się w XIX wiecznych USA, obywatele mieli dużo swobód, a firmy działały na równych prawach (nie były subsydiowane).
Jesteś zatem przedstawicielem konserwatyzmu transcendentnego, którego ośrodkiem jest wyidealizowany obraz przeszłości, który wszelkimi dostępnymi środkami należy przywrócić. Chciałbym tylko zwrócić ci uwagę na fakt, że jest to postawa wyraźnie rewolucyjna. Jakobini i bolszewicy też byli konserwatystami transcendentnymi, tj. osobami wierzącymi, że wystarczy przywrócić ową rzekomą "przeszłość" aby "zbawić ludzkość".

A biedni? Czy to nie w Stanach poprawiło im się najbardziej? Bez rządowej pomocy. W dzisiejszych czasach człowiek ubogi musi zapłacić za pakiet usług (szpital, szkoła itd). Dajmy mu Wolny Wybór, niech płaci za to co jest mu w danej chwili potrzebne. Jego budżet stanie się elastyczny i sytuacja się poprawi. :)
Niezależnie od oceny tych lub innych instytucji społecznych po prostu powinieneś wzięć pod uwagę tą banalną prawdę, że to, co było, minęło i przywrócenie nie jest możliwe. Po pierwsze dlatego, że zmieniły się warunki i otoczenie społeczne (dzięki j'istniejącym już instytucjom między innymi), po drugie dlatego, że ta przeszłość to nie jest nic rzeczywistego a zwyczajna idea - konstrukt ideologiczny jedynie. Co więcej konstrukt uzasadniającym się poprzez własną definicję, więc będący zwyczajną tautologią.

Jest jakiś anarchista na sali? Halo! Nikt nic nie mówił o zniesieniu podatków, ale zniesieniu roli: odbierz jednemu i daj drugiemu.
Zniesieni roli "odbierz jednemu i daj drugiemu" w twoim rozumieniu jest zniesieniem jakichkolwiek celów wspólnych a zatem i brak konieczności gwaranta tych celów - państwa i środków na te cele przeznaczanych - podatki.

26.04.2011 13:57
Flyby
😊
76
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..skrótowo:http://stud.wsi.edu.pl/~archiwum/album_gield/hist.htm

..warto zwrócić uwagę Mr.Rogers, na działalność Johna Lawa i jego francuskie odpowiedniki ..interwencje państwowe były niezbędne ;) "giełdowa" działalność to mechanizm samonapędzający się jak "społeczne piramidki" tyle że bardziej złożony (hipotetyczne pokrycie w akcjach) ..Kiedy "składniki" giełdowej "spekulacji" nie zgadzają się (brak kontroli, przewartościowanie akcji) do kryzysu dojść co jakiś czas musi ;) ..Potem mamy efekt "domina" i interwencje państwowe czy bankowe, jak tam kto woli ..Uogólniam bo o mechanizm tu chodzi a nie ekonomiczne wywody
..Zapobieganie tego typu kryzysom czy przesileniom jest niemożliwe - przeczy samej idei giełdy czyli tworzeniu kapitału przez kapitał ;) ..Oczywiście złośliwie nie piszę o pozytywnych stronach finansowego obrotu - kapitałach które przez sam fakt że są, konstytuują zaplecze gospodarcze ;)
..Niestety ten samonapędzający się mechanizm wymaga kontroli państwa - jeżeli przestudiujesz tylko ten skrót "historii giełdy" zrozumiesz dlaczego ;)

..resztę znajdziesz (ku mojej uciesze) w wywodzie Attyli ;)

26.04.2011 14:42
77
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Attyla
państwo nie zabiera ci pieniędzy. Państwo ustala zasady, wedle których ty sam, bez jego wezwania masz obowiązek zapłacić podatek.
Nie zabiera, ale zabiera. Co do podatków: Zgadzam się. Danina jest należna państwu, wcale jej nie odrzucam. Tylko ile i na co powinna iść?

Niezależnie od odmiany liberalizm jest ideologią wyraźnie lewicową.
W takim razie co jest prawicą?

Tym samym to, co w normalnej rodzinie wynika z czci np. syna wobec ojca, w państwie zastępowane jest szacunkiem "obywatela"
Tak. Państwo to jedna wielka rodzina, która składa się z mniejszych rodzin. Tylko przedstawiciele tej dużej za nadto wtrącają się w tą małą.

Równość ma sens jedynie w przypadku chrześcijaństwa, gdzie wszyscy, jako dzieci jednego Boga jesteśmy braćmi i siostrami.
Czyli jak każdy człowiek jest równy wobec prawa to nie ma to sensu. hmmm

Jesteś zatem przedstawicielem konserwatyzmu transcendentnego, którego ośrodkiem jest wyidealizowany obraz przeszłości, który wszelkimi dostępnymi środkami należy przywrócić.
Cóż, z tym wzorcem troche się zagalopowałem. Miałem na myśli dążenie w takim kierunku.

...to wynikałoby z tego, że należałoby tolerować i kultywować ludożerstwo, składanie ofiar ze zwierząt czy ludzi, czy chociażby niewolnictwo i zwyczaj plądrowania i wycinania w pień zdobytych miast.
Ale to jest wystąpienie przeciw drugiemu człowiekowi!

Niezależnie od oceny tych lub innych instytucji społecznych po prostu powinieneś wzięć pod uwagę tą banalną prawdę, że to, co było, minęło i przywrócenie nie jest możliwe. Po pierwsze dlatego, że zmieniły się warunki i otoczenie społeczne
Owszem okoliczności się zmieniły, dlatego aplikacja tych zasad może się różnić, ale nie zasada.

Zniesieni roli "odbierz jednemu i daj drugiemu" w twoim rozumieniu jest zniesieniem jakichkolwiek celów wspólnych a zatem i brak konieczności gwaranta tych celów - państwa i środków na te cele przeznaczanych - podatki.
Co jest Twoim zdaniem celem wspólnym? Każdy ma swoje własne cele.

@Flyby
Dzięki - zapoznam się :D

26.04.2011 14:58
Mr.Kalgan
78
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Attyla

Jestem pod wrazeniem. Niepotrzebnie tylko wytaczasz "działa ciężkiego kalibru" jeśl chodzi o pojęcia, nie zrozumieją.
Acha, nadal we wszystkim (to nie pojęte) sie zgadzam.

Mr. Rogerss

Ty oczywiście wiesz czego potrzebują ludzie i kupisz im to za ich pieniądze rzecz jasna

Ja wiem to co kazdy, ludzie potrzebują jeść, dachu nad głową, spać i się rozmnażać. W interesie społecznym jest takze aby nie byli analfabetami, byli zdrowi i zdatni do pracy tudzież walki. Biedny człowiek nie ma mozliwosci zaspokojenia nawet najprostszych potrzeb, umiera z zimna (w opiekuńczej Polsce co roku zamarza około 500 obywateli), chodzi głodny (problem niedozywienia dzieci staje się obecnie powoli problemem głównym w naszej ojczyźnie) nie kształci ani siebie ani potomstwa (mamy juz blisko 0,3% analfabetyzm) i jest społecznie bezproduktywny. A to tylko namiastka systemu który Ty idealizujesz, w zasadzie według słów JKMistów zyjemy w kraju nadopiekuńczym, wręcz soclandzie.

Wolny Rynek to nader ciekawy i niebezpieczny twór. Ostatni kryzys, który zreszta jeszcze nawet się nie rozpoczął, jest wynikiem wolnej gry bankowej w zakresie kreacji pieniądza. Dzis bowiem nie złoto czy jakiekolwiek dobra materialne tworzą pieniądz a KREDYT. Im wiecej ludzie pozyczaja tym więcej jest pieniędzy na rynku. Dzieje sie to za zgodą państwa, które wyznacza jedynie zakresy kreacji (każde państwo inne od 1:2 do nawet 1:30). Kreatywność człowieka zaspakajajacego ZACHŁANNOŚĆ nie ma bowiem naturalnych granic. Pomyśl o tym.

26.04.2011 15:45
79
odpowiedz
Komar_NPC
99
Legend
Wideo

Się rozgadaliście ;)
Flyby
Dlaczego "amerykański liberalizm" został "zastopowany" w XIX w i zrezygnował z tworzenia "raju na ziemi" dla tych co "potrafią zadbać o siebie i swój pieniądz"
Doczytaj a potem zadawaj takie głupie pytania.
http://www.youtube.com/watch?v=hCH0_4kdwG0&feature=related

..warto zwrócić uwagę Mr.Rogers, na działalność Johna Lawa i jego francuskie odpowiedniki ..interwencje państwowe były niezbędne

Przeczytałeś to ze zrozumieniem ? Gdyby nie państwowa pomoc/przyzwolenie nie znalazłoby się miejsce na rynku dla eksperymentów pana Lawa.
Co do reszty - nie jestem giełdowym ekspertem więc wypowiadać się nie będę.

Mr.Kalgan
Ta konkurencja wolności jednostek sprawia, że człowiek nie miałby najmniejszych szans w przetrwaniu jako gatunek. Zagryźlibyśmy się. Dlatego powstało PAŃSTWO które kosztem nieograniczonej wolności JEDNOSTKI zapewnia ograniczoną wolność jednostkom.
Czciciele Liberalizmu gospodarczego (przynajmniej tego co za liberalizm zwykle uważają JKMowcy), za nadrzędne dobro uważają wolność procesów gosodarki, wolność gospodarki którą przekładaja nad wolność człowieka. Pal diabli słabych i niezaradnych, pal diabli niedokształconych, chorych, starych. Niech szczezną, byle by nie było podatków, ceł, administracji, prawa.
Nie są w stanie przyjąć do wiadomości, ze owa wolność to zagłada państwa a zatem owej gospodarki. A jesli nawet zgadzaja sie z tezą, ze jakieś ramy prawne maja istnieć i jakies podatki byc płacone, to zwykle mówia MINIMALNA przy czym nigdy nie określa sie owego minimum które w praktyce dąży do zera.

Z jednej stronie piszesz o wolnorynkowej zagładzie ludzkości a z drugiej stosujesz chyba najdurniejsze lewackie sofizmaty.
Jest szansa na rzeczową dyskusję ? Pewnie trudno to w tobie uwierzyć, ale pozbawieni zasiłków nie zdychali by z głodu na ulicach - pomogłaby im działalność charytatywna, Kościół - wbrew pozorom nie każdy człowiek jest bezdusznym "kapitalistą".


Niedawno Trybunał Konstytucyjny uznał za nielegalna ustawe o wolności zabudowy (nie trzeba było zgody administracji) bo w praktyce oznaczałoby to, ze jeden człowiek mógł wybudować fabrykę kasując droge dojazdowa do posiadłosci drugiego, albo utworzyć wysypisko śmieci tuż za murami szpitala.

Znowu zakładasz, że ludzie to debile i bez państwowej ochrony nie są w stanie funkcjonować. Zresztą, nie tak dawno był wątek o kolesiu który zrównał z ziemią połowę osiedla bo administracyjne decyzje odcięły drogę dojazdu do jego dobrze prosperującego warsztatu - a kolejne nie pozwoliły mu zbudować prywatnej drogi dojazdowej czy poprowadzić wodociągu. No tak, ale przecież ludzie budowali by na swoich działkach fabryki !
JKM proponuję tworzenie planów zagospodarowania ( chyba tak to się nazywa :) i wtedy wystarczy budować zgodnie z ich wytycznymi - nie będzie potrzeby tworzenia biurokratycznej armii czy też najgorszych przepisów budowlanych w Europie.

Gospodarka USA była bardzo słaba, wstrząsana kryzysami aż do Wielkiego Kryzysu końca lat dwudziestych XX w. kiedy okazało się, ze nie da sie utrzymać takiego systemu, że się NIE SPRAWDZIŁ !!!. Ale gospodarka USA choc wewnętrznie słaba w istocie była silna i dynamicznie się rozwijała. PARADOKS ? nie, NEOKOLONIALIZM !!! To Meksyk, to Alaska to Archipelagi. Takze i ogromny "cud" uwolnienia (częściowego) niewolników.

:D Takie bajki to chyba tylko w "Krytyce politycznej"

Ja wiem to co kazdy, ludzie potrzebują jeść, dachu nad głową, spać i się rozmnażać. W interesie społecznym jest takze aby nie byli analfabetami, byli zdrowi i zdatni do pracy tudzież walki. Biedny człowiek nie ma mozliwosci zaspokojenia nawet najprostszych potrzeb, umiera z zimna (w opiekuńczej Polsce co roku zamarza około 500 obywateli), chodzi głodny (problem niedozywienia dzieci staje się obecnie powoli problemem głównym w naszej ojczyźnie) nie kształci ani siebie ani potomstwa (mamy juz blisko 0,3% analfabetyzm) i jest społecznie bezproduktywny.
Bo więcej niż połowa transferów rządowych trafia do najbogatszych - stąd też konieczność likwidacji tego chorego systemu.
http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/12/16/fascynujaca-prawda-o-polskim-systemie-socjalnym/

Wolny Rynek to nader ciekawy i niebezpieczny twór. Ostatni kryzys, który zreszta jeszcze nawet się nie rozpoczął, jest wynikiem wolnej gry bankowej w zakresie kreacji pieniądza. Dzis bowiem nie złoto czy jakiekolwiek dobra materialne tworzą pieniądz a KREDYT. Im wiecej ludzie pozyczaja tym więcej jest pieniędzy na rynku. Dzieje sie to za zgodą państwa, które wyznacza jedynie zakresy kreacji (każde państwo inne od 1:2 do nawet 1:30). Kreatywność człowieka zaspakajajacego ZACHŁANNOŚĆ nie ma bowiem naturalnych granic. Pomyśl o tym.

Co ma Wolny Rynek wspólnego z obecnym kryzysem ? Nie powtarzajmy bzdur za "Krytyką polityczną" etc.
Wyciągasz złe wnioski z rozumienia czym współcześnie jest "prawny środek płatniczy"

26.04.2011 18:17
Flyby
😃
80
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..zrozumiałem Zgredek ;( ..to "chore państwo" poprzez fałszywą politykę "potrzeb społecznych" zabiło "ducha liberalizmu" ..ostał się on jedynie w "utopijnym mateczniku" niektórych partii ;)

..na pewno znasz żywot i działalność Johna Lawa, Zgredek? ..http://pl.wikipedia.org/wiki/John_Law
..jak dla mnie byłby z niego dobry przykład śmiałego "liberalnego ekonomisty" oraz bankiera tego samego typu ..potrafił "zauroczyć" ówczesne rządy i społeczeństwo w stopniu niemal "ideowym" ;)

26.04.2011 18:39
👍
81
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin
26.04.2011 18:42
82
odpowiedz
Komar_NPC
99
Legend

..na pewno znasz żywot i działalność Johna Lawa, Zgredek? ..http://pl.wikipedia.org/wiki/John_Law
..jak dla mnie byłby z niego dobry przykład śmiałego "liberalnego ekonomisty" oraz bankiera tego samego typu ..potrafił "zauroczyć" ówczesne rządy i społeczeństwo w stopniu niemal "ideowym"

Nie rżnij już głupa, to powoli nudne się robi.
http://mises.pl/blog/2011/03/17/rothbard-john-law-protokeynesista/

26.04.2011 18:46
Mr.Kalgan
83
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Istotnie Społeczny Kaleka

26.04.2011 18:47
Flyby
😃
84
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..no ja mu strasznie współczuję, temu kalece ;) ..hmm, dla takich "kalek" też powinni wprowadzić zasiłki artystyczne

..to "protokeynesista", Zgredek ?! ..już mu dano "naklejkę" ;( ..jestem spóźniony ;) ..muszę się pocieszyć Twoim "rżnąć głupa" ;( ..aczkolwiek tak do końca nie wiadomo kto z czego "rżnie głupa" (upss, odbiło mi się programem UPR ;))

26.04.2011 19:10
85
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
Nie zabiera, ale zabiera. Co do podatków: Zgadzam się. Danina jest należna państwu, wcale jej nie odrzucam. Tylko ile i na co powinna iść?
To jak wysoka winna to być danina i na co przeznaczana jest właśnie przedmiotem polityki, więc nie może być traktowana jako przedmiot ideologii.
Na bazie rozstrzygnięć normatywnych (czyli tego, według czego określamy co jest "dobre" a co jest "złe" - w tym w granicach polityki) ustalamy cele a dla celów określamy konieczne dla ich realizacji środki.
Cele i środki są przedmiotem walki politycznej.
To, co nie powinno podlegać dyskusji to rozstrzygnięcia normatywne.
I tu - niestety - mamy "mały" zgryz wynikający z tego, że mamy od pewnego czasu wojnę cywilizacji z antycywilizacją, czyli tym zlepkiem ideologii, które prowadzą do osłabienia i w konsekwencji unicestwienia cywilizacji europejskiej wyrosłej na żyznym gruncie chrześcijaństwa. Chrześcijaństwa nie będącego "przywleczonym" na dziewiczy społecznie i kulturowo teren ale chrześcijaństwa, które stanowi jego istotę i rację bytu.

Stąd to ciągłe pomieszanie, które nas dotyka.

Wracając jednak do rzeczy: wysokość przychodów państwa musi być skorelowana z potrzebami wynikającymi z realizacją zaakceptowanych w ramach polityki celów.
Należy jednak pamiętać, że istotą państwa jest jego ciągłość, która wpływa negatywnie na zdolność władzy do tworzenia stanów radykalnej nieciągłości (tj. sytuacji, gdy dziś jest ZUS a jutro go nie ma :))
Innymi słowy - my jako poddani żądamy, by państwo nie robiło nam niespodzianek. Tego, czego chcemy od władzy to przede wszystkim stabilizacja i bezpieczeństwo.
To, co głosi JKM gwarantuje wszystko - za wyjątkiem tych dwóch dóbr. A brak tych dwóch dóbr to czysta rewolucja. Być może tym razem bez gilotyny (choć i to po jego wystąpieniu nie jest takie pewne), ale rewolucja :)

W takim razie co jest prawicą?
To, co nie znajduje w sobie miejsca na tworzenie nowych bytów politycznych i nie dąży do ich zrównania t bytami istniejącymi.

Tak. Państwo to jedna wielka rodzina, która składa się z mniejszych rodzin. Tylko przedstawiciele tej dużej za nadto wtrącają się w tą małą.
To, czy wtrącanie jest już "nadto", czy jeszcze nie - tu się powtórzę - nie może być przedmiotem rozstrzygnięć ideologicznych. To jest przedmiotem polityki, czyli przedmiotem rozgrywki między różnymi siłami politycznymi. A różne siły polityczne to często różne cele. Z tym musisz się liczyć, chyba że przeciwnikami chcesz poobwieszać przydrożne drzewa :)

Równość ma sens jedynie w przypadku chrześcijaństwa, gdzie wszyscy, jako dzieci jednego Boga jesteśmy braćmi i siostrami.
Czyli jak każdy człowiek jest równy wobec prawa to nie ma to sensu. hmmm

Jeszcze raz to przeczytaj. Równi jesteśmy tylko w sensie ontologicznym. Empirycznie jest to bzdura nie z tej ziemi.
Nawet postulat równości formalnej ("wobec prawa") jest postulatem utopijnym i wewnętrznie sprzecznym.

Cóż, z tym wzorcem troche się zagalopowałem. Miałem na myśli dążenie w takim kierunku.
Na jedno wychodzi.

Ale to jest wystąpienie przeciw drugiemu człowiekowi!
Bez przyjęcia prawdy Objawienia jakiekolwiek powoływanie się na braterstwo i szczególny charakter istoty ludzkiej nie ma sensu a liberalizm i libertarianizm prócz co najmniej brania w nawias prawdy Objawienia, przyjmuje właśnie koncepcję człowieka kontraktualnego, co prowadzi do podwójnej sprzeczności.

Nie trzeba także być geniuszem, by dojrzeć bezwartościowość liberalnego hasła o tym, że wolność jednego jest ograniczana wolnością innego. Opiera się ono na założeniu, że ten drugi będzie miał kaprys uznać "granice prywatności", jakie każdy z nas sobie wyznacza. Zwłaszcza, że ostatecznie wszystko blednie i milknie na dźwięk brzęczącej monety. Jeżeli nie wiesz, o czym piszę, zastanów się nad statusem tzw. "paparazzi" i "osób publicznych".
Ponadto jest to przyjęcie perspektywy "człowieka - samotnej wyspy", tj. takiego, który jest częścią społeczności tylko nominalnie, temporalnie i "zewnętrznie" (tj. przyjmuje, że jednostka tworzy społeczności ale społeczności nie tworzą jednostki). Z takiej perspektywy najwyższą wartością jest egoizm i unicestwienie przeciwnika. Jak to wygląda w praktyce można dowiedzieć się oglądając jeden z tych amerykańskich programów, w których jest kilka grup. które ze sobą rywalizują, ale skutkiem jest eliminowanie wszystkich uczestników po kolei aż "pozostanie tylko jeden" (jak w serii filmów o nieśmiertelnym)

Owszem okoliczności się zmieniły, dlatego aplikacja tych zasad może się różnić, ale nie zasada.
1. nie masz żadnych kwalifikacji do tego, by określać arbitralnie co może a co nie może być celem wspólnoty;
2. Nie mogąc ogłosić ex cathedra anatemy na określone fenomeny polityki, nie możesz przechodzić do porządku dziennego nad głoszonymi przez siebie dogmatami.

Co jest Twoim zdaniem celem wspólnym? Każdy ma swoje własne cele.
Celem wspólnym jest to, co jest uprawomocnione w ramach polityki i jest niesprzeczne z naukę Kościoła, stojącą na straży nienaruszalności natury ludzkiej.

Mr.Kalgan [ gry online level: 101 - Gold Dragon ]
Niepotrzebnie tylko wytaczasz "działa ciężkiego kalibru" jeśl chodzi o pojęcia, nie zrozumieją.
"Działa ciężkiego kalibru"? Nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie. Nie jestem tu wyjątkiem :)

26.04.2011 20:04
Hellmaker
86
odpowiedz
Hellmaker
261
Legend

Powyższy post w skrócie.
Attyla chce żeby stworzyć państwo w którym całkowitą kontrolę nad finansami ma Kościół, bo on wie lepiej od nas, co jest dla nas dobre.
The end.

26.04.2011 20:06
Xinjin
87
odpowiedz
Xinjin
199
MYTH DEEP SPACE 9

@Attyla - bredzisz :D Dziekuje, dobranoc.

@Hell - jeszcze im malo po aferze z Komisja Majatkowa ? :)

26.04.2011 20:42
88
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Attyla
To jak wysoka winna to być danina i na co przeznaczana jest właśnie przedmiotem polityki, więc nie może być traktowana jako przedmiot ideologii.
No to przecież niemal cały wątek jest poświęcony przywołanej przez ciebie walce politycznej. Poza tym, partie kierują się chyba jakąś ideologią. Próbujemy rozstrzygnąć ile państwo ma mieć uprawnień, a ile obywatel swobód.

Tego, czego chcemy od władzy to przede wszystkim stabilizacja i bezpieczeństwo.
To, co głosi JKM gwarantuje wszystko - za wyjątkiem tych dwóch dóbr.

Postulaty JKM nie gwarantują stabilizacji i bezpieczeństwa? Nawet gdyby nie gwarantowały to czy w rewolucji jest coś złego?

Bądź łaskaw i przestań bredzić. Napisz po prostu jakiego państwa chcesz.

26.04.2011 21:54
Mr.Kalgan
89
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Ja chcę państwa stabilnego, bezpiecznego, demokratycznego, świeckiego ale opartego na wartosciach chrześcijańskich (nie wszystkich), a nade wszystko SOLIDARNEGO.

27.04.2011 00:26
Garret Rendellson
90
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Kalgan-->To utwórz sobie takie państwo wraz z 5 swoimi kolegami... Bo inaczej nie da rady.

27.04.2011 00:56
😁
91
odpowiedz
Aureus_NPC
89
Generał

przyganiał kocioł garnkowi

27.04.2011 08:13
92
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Mr.Kalgan
Myślę, że większość chce takiego państwa. Tylko jak osiągnąć ten cel? Twoje państwo opiekuńcze bankrutuje (Grecja, Portugalia, Polska), a moje bogaci się (Anglia po reformach Pani Thatcher, HongKong). Które z tych krajów są stabilne? Gdzie ludziom jest lepiej?

27.04.2011 08:45
Molzey
😁
93
odpowiedz
Molzey
114
Generał

Mam pomysł! Ponieważ sporo Młodych Liberalnych Kapitalistów Co To Ich Państwo Okrada powołuje się na Hong Kong, to zróbmy z Polski Hong Kong 2.0!
Potrzebujemy tylko mikroskopijnego terytorium, pozbycia się 30 milionów obywateli (to i tak pasożyty), giełdy liczącej się w świecie, centrum światowych finansów oraz zaplecza 1,5 miliarda chińczyków. Proste i skuteczne. Lokalizację proponuję w okolicy Radomia.

27.04.2011 09:13
Hellmaker
😊
94
odpowiedz
Hellmaker
261
Legend

Molzey ---> Żeby zaspokoić Attylę, to raczej w okolicy Torunia :)

27.04.2011 09:50
Molzey
😊
95
odpowiedz
Molzey
114
Generał

A propos wolnego rynku w Hameryce i bonusów z niezawracania sobie głowy socjalistycznymi pierdołami...
http://www.vanityfair.com/society/features/2011/05/top-one-percent-201105?currentPage=all

Oczywiście jestem świadom, że wszyscy korwiniści bez trudu będą należeć do tego 1%. Oprócz wiecznej młodości, urody i zdrowia.

27.04.2011 10:30
😜
96
odpowiedz
Xoarran_NPC
97
Legend

Attyla zrobil coming-out. :)

27.04.2011 10:35
Mr.Kalgan
97
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Mr. Rogerss

Co ma wspólnego Grecja czy Portugalia tudzież Polska z cechami idealnego państwa z postu 89 ?

Garret Rendellson

Nie da rady. Nie znajdę 5 kumpli dla których solidarność znaczy to samo ? Mało tego i ja jakiś rozdarty niczym owa sosna.

27.04.2011 10:54
wysiak
98
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Mr. Kalgan -->
"Co ma wspólnego Grecja czy Portugalia tudzież Polska z cechami idealnego państwa z postu 89 ?"

"Ja chcę państwa stabilnego,"
- check
"bezpiecznego,"
- check
"demokratycznego,"
- check
"świeckiego ale opartego na wartosciach chrześcijańskich (nie wszystkich),"
- check
"a nade wszystko SOLIDARNEGO."
- na tyle, na ile starcza im kasy, na tyle sa (jak cala UE) - zatem check

27.04.2011 12:12
Mr.Kalgan
99
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

wysiak

A kiedy napiszę, ze lubie urlop spedzac w zacisznej okolicy na łonie natury i oddychac czystym powietrzem pewnie polecisz mi wakacje w Tokio

Cisza
-check
Czyste powietrze
-check
łono natury
- wszędzie jest natura zatem - check

Kraje najblizsze mojemu ideałowi na których moim zdaniem powinniśmy sie wzorować to kraje skandynawskie.

27.04.2011 12:18
wysiak
100
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Mr. Kalgan -->
"Kraje najblizsze mojemu ideałowi na których moim zdaniem powinniśmy sie wzorować to kraje skandynawskie."
Czyli nie rozniace sie zbytnio ustrojowo i systemowo od wyzej wymienionych, poza drobnym faktem - posiadajace wiecej oszczednosci do wydawania. No ja tez bym chcial, zeby Polska miala wiecej oszczednosci, bo np w Grecji czy Portugalii juz sie skonczyly/koncza. Ale, jak to zgrabnie ujal Stefan Kisielewski, to nie kryzys - to rezultat.

27.04.2011 12:51
Mr.Kalgan
101
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

wysiak

Mylisz się. Finlandia jest silna tym, ze zainwestowała w edukację, Szwecja, ze w sposób rozsadny eksploatuje zasoby naturalne niewiele mniejsze od naszych, Norwegia ma ropę, ale już wczesniej nie była biedakiem. Wszystkie te kraje maja ceche wspólną, wysokie podatki i madry sposób ich redystrybucji a takze skutecznie chronia narodowy charakter, prywatnego przeciez, przemysłu.
Są silne społeczną solidarnością. A choć oczywiscie takze dotyka je kryzys to jednak los Grecji im nie grozi. Juz predzej podzielą ten los przywoływane jako wzorzec Stany Zjednoczone

27.04.2011 13:38
102
odpowiedz
Xoarran_NPC
97
Legend

Spoko, w Szwecji kiedys autorka "Muminkow" prosila, zeby nie przyznawac jej wysokiej nagrody pieniezniej za tworczosc, gdyz wyszlo jej, ze weszla w taki prog podaktowy, ze musialaby zaplacic... 110% tego, co by dostala.

A nawet w Szwecji ow socjalny model bankrutuje, choc naturalnie chcialby sie tak pieknie bankrutowac jak oni. :) Co nie zmienia faktu, ze takiego socjalu nikt juz nie wytrzyma na dluzsza mete. Jak w tym dowcipie z Radia Erewan.
- Kiedy bedzie nam lepiej?
- Juz bylo.

27.04.2011 13:44
wysiak
😊
103
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

smuggler --> Uzupelnienie - autorka nie Muminkow, a (m.in.) Dzieci z Bullerbyn - Astrid Lindgren (btw, Muminki sa z Finlandii); nie 110%, a 102%; i nie prosila, a zaplacila:) Po czym swoje przygody z taxmanem opisala w ksiazce, czym sie znaczaco przyczynila do porazki socjalistow w nastepnych wyborach, pierwszy raz od ponad 40 lat. Pozniej niestety wrocili, bo ludzie i tam maja pamiec zlotej rybki.

Mr.Kalgan -->
"Przywołana przez Ciebie anegdota jest tylko anegdotą (fake)."
Doksztalc sie na temat realiow swojego wysnionego ustroju:)
http://en.wikipedia.org/wiki/Pomperipossa_in_Monismania

27.04.2011 13:47
Mr.Kalgan
104
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

smuggler

Przywołana przez Ciebie anegdota jest tylko anegdotą (fake). Zresztą taka sytuacja nie jest możliwa w żadnym systemie podatkowym, w Szwecji jest takze podatek progresywny a to znaczy przeciez, ze nie od całego dochodu płaci sie najwyższa stawke (nigdy nie jest równa 100% - w Szwecji było to wówczas bodaj 60 czy 65%) ale od dochodów przekraczajacych pewien próg.

Czy Szwecja wytrzyma "taki" socjal ? Jak nie wytrzyma to go obniży, Na razie możliwym okazało sie zmniejszenie stóp podatkowych przy zwiekszeniu zakresu socjalu. Jak widać i ten kierunek jest mozliwy.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,9431335,Szwedzi_zetna_podatki__Maja_z_czego___7_mld_dol__nadwyzki.html

27.04.2011 13:57
105
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin
27.04.2011 13:58
👍
106
odpowiedz
Xoarran_NPC
97
Legend

[103] Ano prawda, troszke mi sie realia pokickaly, ale wymowa ta sama a o to przeciez szlo. :)

27.04.2011 14:19
107
odpowiedz
Komar_NPC
99
Legend
Image

Z tą Szwecja to różnie bywa, niby złodziejskie podatki, ale o dziwo lepsza ich redystrybucja niz u nas; niskie bezrobocie, tyle że oni lubią kłamać w statystykach a do tego "bezrobotnych" na różnych kursach zaliczają do pracujących; do pozazdroszczenia mają na pewno prawo, mimo znacznej ochrony pracowników nie utrudnia ono życia w takich stopniu jak w Polsce- zresztą dzięki temu Szwecja zajmuje zawsze wysokie miejsca w rankingach wolności gosp.
Naturalnie tak rozbudowany socjał ma swoje bardzo złe strony, zwiększająca się liczba "brudasów" w kraju będzie stanowiła wkrótce poważny problem.
No a po drugie, takiego zastosowania inżynierii społecznej to by pozazdrościł nawet wujaszek Stalin - instytucję rodziny udało się robić w Szwecji w sposób niemal doskonały. Tego właśnie pragniesz Kalgan ?

27.04.2011 14:30
Mr.Kalgan
108
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Instytucje rodziny udało sie w Szwecji rozbić ????
W Szwecji jest napływ "brudasów" ? (chodzi Ci o to, ze Polacy sie nie myją) ?

27.04.2011 16:37
109
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
No to przecież niemal cały wątek jest poświęcony przywołanej przez ciebie walce politycznej. Poza tym, partie kierują się chyba jakąś ideologią. Próbujemy rozstrzygnąć ile państwo ma mieć uprawnień, a ile obywatel swobód.
Rozstrzygnąć? Nie masz ty aby zwidów jakichś? :) Co ty - Tusk jesteś czy jak, by o czymś rozstrzygać? Jak ja jesteś tylko zwykłym poddanym, więc nie masz uprawnień do tego, by rozstrzygać o czymś, co dotyczy państwa.
Tym samym jesteśmy tylko adresatem działań władczych. Jako poddani możemy być zadowoleni lub niezadowoleni z władzy obecnej i to wszystko. Możemy też - a nawet powinniśmy- władzy się sprzeciwiać, jeżeli ta gwałci najświętsze zasady i prawa.

Postulaty JKM nie gwarantują stabilizacji i bezpieczeństwa? Nawet gdyby nie gwarantowały to czy w rewolucji jest coś złego?
Nie gwarantują. I tak. W rewolucji jest "coś" złego.
Głównie to, że realizowane jest praktycznie wezwanie Chamforta "bądź moim bratem, albo cię zabiję!", ale też znalazłoby się kilka innych przyczyn.

Bądź łaskaw i przestań bredzić.
W ten sposób rozmawiać nie będziemy.

28.04.2011 02:38
110
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

"Jest dziś wielu, mających szlachetne intencje, ludzi, którzy starają się zapewnić nam ekonomiczne podstawy egzystencji. Dążą oni do tego, by nikt z nas nie żył poniżej pewnego standardu. Nie sprzeciwiamy się temu. Przyjrzyjcie się jednak uważnie temu pomysłowi, a stwierdzicie, że często ludzie ci wyznaczają również górny poziom, którego nie pozwalają nikomu przekroczyć. Chcą, abyśmy wszyscy znaleźli się między tymi dwoma poziomami i stali się standardowo przeciętni."
R. Reagan, 07. czerwca 1957

"Człowiek, który niczego nie ceni sobie wyżej od własnego bezpieczeństwa, jest stworzeniem żałosnym. Nie ma on szans na bycie wolnym, chyba że jego wolność będzie podtrzymywana przez wysiłki innych, lepszych od niego."
R. Reagan, 25 stycznia 1974

Z dedykacja dla lewakow, tych wierzacych tez ;)

28.04.2011 02:59
Mr.Kalgan
111
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Teza pierwsza:

"Jest dziś wielu, mających szlachetne intencje, ludzi, którzy starają się zapewnić nam ekonomiczne podstawy egzystencji. Dążą oni do tego, by nikt z nas nie żył poniżej pewnego standardu. Nie sprzeciwiamy się temu. Przyjrzyjcie się jednak uważnie temu pomysłowi, a stwierdzicie, że często ludzie ci wyznaczają również górny poziom, którego nie pozwalają nikomu przekroczyć. Chcą, abyśmy wszyscy znaleźli się między tymi dwoma poziomami i stali się standardowo przeciętni."

Nie spotkałem się aby jacykolwiek lewacy wyznaczali górne pułapy. Ale moze w otoczeniu Regana tak było, Stany Zjednoczone to kraj dziwolągów.

Teza druga moze i prawdziwa ale CO MA WSPÓLNEGO Z LEWAKAMI a tym bardziej z wierzącymi ????

28.04.2011 08:05
😁
112
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

LooZ^ [ gry online level: 114 - intermarum ]
Z dedykacja dla lewakow, tych wierzacych tez ;)
Wszyscy głosiciele hasła "Wolność; równość, własność" są lewakami. Tyle, że osiemnastowiecznymi (czyt. opóźnionymi w rozwoju :D).
Tym samym zarówno kongres gromadził lewaków i obrońcy głoszonych tam niedorzeczności są lewakami.

Pisząc "tych wierzących" miałeś mnie na myśli - jak rozumiem.
Muszę powiedzieć, że interesującej wolty jestem świadkiem.
Tymczasem ja nieustannie podważam sens dwóch pierwszych członów hasła oraz utrzymuję, że własność jest prawem wynikającym i zależnym od polityki. Tym samym kwestionuję fundament rewolucji burżuazyjnej (używając języka historyków marksistowskich) z konieczności plasując się w grupie zwolenników monarchii/republiki a mimo to nazywany jestem "lewakiem" :D
Jakiś zapewne jest w tym sens.
Jeżeli lewactwo nazywa siebie "prawicą", to musi być tu haczyk jakiś. I sądzę, że tym haczykiem jest przymiotnik "nowy". Oczywistym jest, że "nowa prawica" nie jest tym samym, czym była "prawica". Stąd prosty wniosek, że "prawica" jest w innym miejscu niż "nowa prawica". Skoro prawica przemocą została zaanektowana przez lewactwo, to prawica musiała - z konieczności - znaleźć się na lewicy. Stąd "nowa lewica" jest prawicą a "nowa prawica" lewicą.

28.04.2011 11:00
wysiak
113
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

No wybacz Attyla, ale jesli kwestionujesz pojecie wlasnosci, uzalezniajac ja od widzimisie aktualnie rzadzacej ekipy, to inaczej niz lewactwem tego nazwac sie nie da. Zadna prawica nigdy tego nie twierdzila, nowa, stara, czy jakiejkolwiek nazwy nie wymyslisz. Monarchia - owszem, nikt nie twierdzi, ze krol nie moze byc wlascicielem dokladnie wszystkiego w swoim panstwie, zreszta aktualnie tak to dziala chocby w Arabii Saudyjskiej czy w Katarze (WSZYSTKO, wliczajac oddzialy zagranychnych firm prywatnych, nalezy w minimum 51% do wladcy, co jest akurat czesciowo fajne, bo nie placi sie podatku dochodowego - skoro pracujesz dla krola, i on ci placi, to bez sensu oddawac mu od razu czesc otrzymanych od niego pieniedzy) - z prawicowoscia ma to jednak niewiele wspolnego. Podobnie republika - musisz chyba miec na mysli cos w stylu porewolucyjnej Republiki Francuskiej.

28.04.2011 12:50
😁
114
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Oj Wysiak... Okropnego babola walnąłeś. Ponieważ jednak jestem dziś łaskawy, pozwolę ci się z niego wycofać, zanim zacznę się nad tobą znęcać :D

28.04.2011 16:01
115
odpowiedz
zanonimizowany750998
27
Pretorianin

atylla pewnie siedzisz na jakimś żałosnym zasiłku i dobrze Ci z tym, tylko że Ci co się na Ciebie składają już nie wytrzymają dłużej i nie będą głosowali na lewactwo w listopadowych wyborach, bezrobotni nie powinni miec prawa głosu wogóle

28.04.2011 16:35
Mr.Kalgan
116
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

shadovar

Nie wiem jaki jest Twój status społeczny i majatkowy, ale ide o zakład, ze Attyla kupiłby Ciebie z sześć razy bez ujmy dla swojej kieszeni.

28.04.2011 16:58
117
odpowiedz
zanonimizowany750998
27
Pretorianin

no to pewnie ze szwecji jest, słyszałem że mają tam hojne zasiłki ale żeby aż tak? no albo "pracuje" w Urzedzie Skarbowym ;)

28.04.2011 17:03
118
odpowiedz
zanonimizowany790193
0
Konsul

[117] Jest prawnikiem, z lysina.

28.04.2011 17:10
119
odpowiedz
zanonimizowany750998
27
Pretorianin

Hehe, no i wszystko wiadomo czemu tak obstaje za lewica:) wiadomo że każdy urzędnik lekarz i prawnik to elektorat lewicy, ja jestem tylko drobnym przedsiębiorcą któremu rząd ciągle stara się utrudnić życie, mnóstwem ustaw i ciągle zmieniających się rozporządzeń zwiększać koszta działalności, a co za tym idzie nie poprawia to wcale jakości usług które oferuję swoim klientom a raczej je obniża, bo gdzieś tych oszczędności szukać trzeba. Teraz się nie walczy o klienta jakością świadczonej usługi a kombinatorstwem bo większość sektorów gospodarki jest obłożona koncesjami i to nie w klienta gusta masz trafić, tylko w gusta urzędnika który się zupełnie nie zna na tym co kontroluje:)

28.04.2011 17:22
Mr.Kalgan
120
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Jest skrajnym prawicowcem. Co jasno wynika z tego co pisze. Nie jest zwykłym prawnikiem ale jak sądzę i Twoim reprezentantem w Komisji Trójstronnej.

28.04.2011 17:50
121
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Attyla
Rozstrzygnąć? Nie masz ty aby zwidów jakichś? :) Co ty - Tusk jesteś czy jak, by o czymś rozstrzygać?
Nie mogę zachęcać do głosowania na "moją partię"? To miałem na myśli.

Chyba nie do końca rozumiesz o co chodzi w moich wypowiedziach. Staram się pisać prostym językiem, a Ty rozbijasz wypowiedzi i wprowadzasz jakieś dziwaczne regułki.

28.04.2011 18:01
😁
122
odpowiedz
T'kho-oz_NPC
110
Senator

Jestem na tym forum już wiele lat, ale pierwszy raz widzę, aby ktoś wziął Atyllę za lewaka:D

28.04.2011 18:09
Flyby
😃
123
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..Bogaci ludzie? ..gdybym był biednym człowiekiem powiedziałbym tak: ..nie będę głosował na bogatych ludzi aby byli jeszcze bogatsi (UPR i nie tylko) ..Bo oni moim głosem otworzą sobie bramy do luksusów i Raju a mnie pozostawią tam gdzie jestem ..ktoś musi być biedny ;(

28.04.2011 18:40
124
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

Nie no, ja sie nabijam z Atylli troche ;) On po prostu jest wyznawca spolecznej nauki kosciola, lewicujacej mocno w swoich socjalnych zapedach ;)

28.04.2011 19:06
Mr.Kalgan
125
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Nauka Koscioła Katolickiego nie może być okreslana jako lewicowa czy prawicowa. Nauka Koscioła uczy miłości bliźniego i solidarnosci społecznej ale w sposób pozapolityczny.
Attyla, jak deklarował, jest raczej konserwatysta Katolickim odrzucajacym posoborową nauke Koscioła (a zatem uważa sie za zwolennika Koscioła przedsoborowego).
Niemniej niezaleznie od tego do jakiego okresu ewolucji Koscioła Katolickiego nawiazujemy nauki Ewangelii sa niezmienne. Zatem czy prawcowiec czy lewicowiec jesli chce uważać się za członka rodziny Katolików (a nawet szerzej chrzescijan) musi przyznać rację Attyli przynajmniej w zakresie tu prezentowanym.

28.04.2011 21:23
126
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Widzę, że bez deklaracji ideowej nie obędzie się :D

Najbliższy prawdy jest oczywiście Kalgan.
Tak jak napisał, nauka Koscioła nie może być określana jako lewicowa czy prawicowa. Nauka Kościoła uczy miłości bliźniego ale w sposób prepolityczny, ustalając zakres rozstrzygnięć normatywnych, zanim dojdzie do określania celów i środków do ich realizacji.
Jestem konserwatysta katolickim. Jednak, abym mógł z czystym sercem nazywać siebie "katolik" nie mam prawa odrzucać jakiejkolwiek części nauki Kościoła. I nie czynię tego. Owszem: to i owo nie podoba mi się, ale jest to raczej kwestia akcentów wynikająca raczej z preferencji z pogranicza estetyki niż jakaś niezgodność fundamentalna. To zresztą nie jest raczej możliwe, ponieważ nauka Kościoła jest w zasadzie niezmienna i jeżeli już zachodzą jakieś zmiany, to dotyczą one właśnie akcentów niż czegoś głębszego.

Kalgan miał rację bezapelacyjnie pisząc:
Zatem czy prawcowiec czy lewicowiec jesli chce uważać się za członka rodziny Katolików (a nawet szerzej chrzescijan) musi przyznać rację Attyli przynajmniej w zakresie tu prezentowanym.

Protestuję jednak przeciwko określaniu mnie pojęciem "skrajny prawicowiec".
Raz, że jako Katolik nie jestem ani "prawo" ani "lewoskrętny" (korzystam tu z terminów ukutych przez prof. Wolniewicza).
Dwa, że "moje poglądy" są zgodne z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Jeżeli zatem niedorzecznością jest nazywać Kościół "prawicowym", to nazywanie mnie "skrajnym prawicowcem" jest również niedorzeczne. To, że mówię "Tak, tak; nie, nie". to kwestia tego, że "co nadto jest, od Złego pochodzi".

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
Nie mogę zachęcać do głosowania na "moją partię"? To miałem na myśli.
Nie zauważyłem wcześniej agitacji. Może zbyt się z nią kryjesz? Gdybyś napisał, że nie interesuje cię omawianie prawomocności tych lub innych postulatów ogłoszonych na kongresie, lecz agitacja na rzecz głosowania, to bym się nie wypowiadał.
Mam sąsiada, który również zauroczony jest kongresem. Też jest raczej "prawicowcem" (cokolwiek miałoby to oznaczać) niż Katolikiem. I też nie jest zainteresowany analizowaniem postulatów politycznych.
Tyle, że taką postawę można nazwać chyba już tylko postawą zaangażowaną politycznie, tj. postawą, w ramach której osoba ceduje własną wolę na rzecz zawodowych polityków. Rodzi się wówczas coś, co Francesco D'Agostino nazywa "fundamentalizmem politycznym", czyli takim zaślepieniem głoszonymi rozstrzygnięciami w zakresie celów i środków z całkowitym pominięciem ich fundamentu - wartości, że osoba taka nie jest w stanie oddalić się od nich nawet na jotę.
To zaś wszelkie próby dotarcia do takiej osoby z innym spojrzeniem na te same kwestie czyni bezprzedmiotowymi. Blokada następuje bowiem na poziomie, na którym do porozumienia dojść nie może, skoro występuje się na gruncie różnych wartości, które tym samym stają się elementem niemym.

Chyba nie do końca rozumiesz o co chodzi w moich wypowiedziach. Staram się pisać prostym językiem, a Ty rozbijasz wypowiedzi i wprowadzasz jakieś dziwaczne regułki.
Rozumiem. Staram się tylko zwrócić twoją uwagę na to, co bez przerwy pomijasz milczeniem - na wartości będące fundamentem powtarzanych przez ciebie postulatów.

29.04.2011 15:49
127
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

Rozumiem. Staram się tylko zwrócić twoją uwagę na to, co bez przerwy pomijasz milczeniem - na wartości będące fundamentem powtarzanych przez ciebie postulatów.

Nie pisałem o fundamencie, bo chciałem się skupić na gospodarce. Widzę, że bez deklaracji ideowej się nie obejdzie :D

Oto mój fundament poglądów, czyli część konserwatywna mająca za zadanie chronić "kręgosłupa" naszej cywilizacji tj.:
-grecki stosunek do prawdy. Prawda istnieje obiektywnie, nie leży ona "pośrodku" ani po stronie większości czy mniejszości.
-rzymski wynalazek rozdziału prawa publicznego od prywatnego. Bez tego niemożliwe jest określenie własności jako "pełnego władztwa nad rzeczą", przysługującego właścicielowi "z wyłączeniem innych osób, również państwa.
-religia chrześcijańska. Pierwotnie uprawnienia człowieka zależały od położenia społecznego. Chrześcijaństwo zmieniło to głosząc, że każdy jest równy.

29.04.2011 15:56
Mr.Kalgan
128
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

PIERWOTNE uprawnienia człowieka były takie jakie PRZYWRÓCIŁO chrzescijaństwo.

Prawda jest moze i obiektywna, ale postrzegana subiektywnie. Można na ten temat zatem filozofować, wszyscy bedą nazywali, że głoszą prawdę obiektywną a kazdy inaczej bedzie ja postrzegał.
Rozdział prawa publicznego od prywatnego - chyba dla kazdego oczywisty ale patrz wyzej.

29.04.2011 16:30
129
odpowiedz
zanonimizowany637586
29
Chorąży

Mr.Kalgan --> Czy pisząc "pierwotne uprawnienia" masz na myśli uprawnienia jakie przysługiwały pierwszym ludziom? Skąd zatem wiesz jakie one były?

29.04.2011 16:49
Mr.Kalgan
130
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

fraqu

Pierwotne to takie jakie przysługuja człowiekowi z samej jego istoty. Relacje społeczne, jakie by nie były, kiedykolwiek by nie powstały sa wytworem człowieka, a zatem są wtórne wobec naturalnego porzadku.

Ale mozemy odwrócić Twoje wątpliwosci - to w takim razie do jakiego okresu społecznego przed chrzescijaństwem nalezy sie odnieśc aby przyjąć, że wówczas obowiazywały te własciwe prawa i dlaczego ?

29.04.2011 17:09
131
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
Nie pisałem o fundamencie, bo chciałem się skupić na gospodarce. Widzę, że bez deklaracji ideowej się nie obejdzie :D
A dlaczegóż to akurat na gospodarce? Na to właśnie chciałem uzyskać odpowiedź. W tej odpowiedzi mieści się zakres rozstrzygnięć normatywnych, którego listę uporządkowaną hierarchicznie chciałem uzyskać.

-grecki stosunek do prawdy. Prawda istnieje obiektywnie, nie leży ona "pośrodku" ani po stronie większości czy mniejszości.
To nie jest stosunek "grecki" a platoński. Greckim można nazwać stosunek do poznania świata najwyżej.

-rzymski wynalazek rozdziału prawa publicznego od prywatnego. Bez tego niemożliwe jest określenie własności jako "pełnego władztwa nad rzeczą", przysługującego właścicielowi "z wyłączeniem innych osób, również państwa.
To jest już jakaś herezja. Nawet dzisiaj podział ten jest czysto formalny i niejasny. Prawdę mówiąc zaryzykowałbym nawet tezę o tym, że podział ten, jeżeli w ogóle daje się przeprowadzić, to wykluł się niejako samoczynnie w trakcie "instalowania" doktryny Monteskiusza i jest jej konsekwencją raczej niż założeniem (w każdym razie w "O duchu praw" trudno coś takiego znaleźć).
Tak czy owak, nie ma to nic wspólnego z Rzymem.

-religia chrześcijańska. Pierwotnie uprawnienia człowieka zależały od położenia społecznego. Chrześcijaństwo zmieniło to głosząc, że każdy jest równy.
Teraz zdumienie moje sięgnęło zenitu. Skąd w takim razie wziął się tomizm z jego hierarchią bytów? Skąd będące jego konsekwencją nauki scholastyków? Skąd wreszcie ex opere operato? Żeby było śmieszniej, to żadne z oficjalnych stanowisk Kościoła nie uległo zmianie. Do dnia dzisiejszego zresztą - jeżeli prześledzić encykliki, to nigdzie nie znajdziesz tak niedorzecznego stanowiska jak założenie równości społecznej wszystkich ludzi. Toż z przeciwnego stanowiska bierze się chociażby organizacja Kościoła instytucjonalnego. Nie ma ona nic wspólnego z demokratycznymi niedorzecznościami a już żadną miarą nie da się z tym pogodzić doktryna nieomylności stanowiska papieża.

Poczytaj sobie encykliki Rerum novarum, Centesimus Annus czy Laborem exercens, które najpełniej czyba wykładają społeczną naukę Kościoła. Nie ma tam słowa o jakichś równościowych (w sensie społecznym oczywiście) mrzonkach.

Zresztą, jeżeli waszym guru doktrynalnym jest JKM, to posłuchaj sobie jego aroganckich wypowiedzi skierowanych do księdza z debaty na temat narkotyków. Taki ktoś jest takim katolikiem, jakim był Luter, Hus czy później Kalwin... te jego gadki-szmatki mają cel WYŁĄCZNIE instrumentalny. Zdaje sobie sprawę, że Polacy w ogromnej większości są Katolikami, więc publicznie do swojej katolickości się przyznaje, choć głosząc tezy sprzeczne z nauką Kościoła, w myśl prawa kanonicznego staje się heretykiem (heretykiem jest ten, który głosi nauki sprzeczne z nauką Kościoła, i rości sobie prawo do używania miana "katolik". Taki z niego "katolik" jak z gajowego czy z bufetowej)

29.04.2011 17:25
Mr.Kalgan
😜
132
odpowiedz
Mr.Kalgan
226
Gold Dragon

Attyla

mam rozumieć, że gajowi i pracownicy knajp i stołówek nie są z definicji katolikami

29.04.2011 17:36
133
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@Attyla
Z tym kościołem chodzi o to, że każdemu człowiekowi pewne minimum praw jako dziecku Boga. Na tym chyba powstały prawa człowieka. :)

29.04.2011 17:38
Flyby
😃
134
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..Attyla powinien sobie jeszcze to i owo poczytać:http://mateusz.pl/ksiazki/chpo/chpo2-02.htm

..chrześcijaństwo jako takie też by na tym zyskało ;)

..dla MR.Rogersa m.in.: "Co do pewnych zawodów miał jednak Kościół swoje zastrzeżenia. Należał do nich np. zawód bankiera i lichwiarza. Rezerwę dyktowało tu doświadczenie. Zbyt często się zdarzało, że pieniądz przyklejał się do ręki tych, którzy nim manipulowali, zajmując, co gorsza, w sercu miejsce Boga. Nie był to rzadki przypadek, skoro w najwcześniejszych dokumentach kościelnych znajdujemy tyle napomnień przestrzegających przed tym złem."

29.04.2011 17:57
😜
135
odpowiedz
zanonimizowany782082
35
Konsul

Mr.Kalgan [ gry online level: 101 - Gold Dragon ]
mam rozumieć, że gajowi i pracownicy knajp i stołówek nie są z definicji katolikami
No proszę. Już chciałem wyrazić zadowolenie, że występujemy w jednym froncie a ty mi tu takie szpile wtykasz :p
Bo nie wierzę, żebyś sądził, że "gajowy" i "bufetowa" oznaczało grupy zawodowe :p Wtedy musiałbym zmienić moją o tobie opinię ;)

Mr. Rogerss [ gry online level: 14 - Austryjak ]
Z tym kościołem chodzi o to, że każdemu człowiekowi pewne minimum praw jako dziecku Boga. Na tym chyba powstały prawa człowieka. :)
Czym innym są prawa polityczne a czym innym są reguły etyczne. Reguły etyczne z jednej strony nie nadają się do egzekwowania siłą a z drugiej nie podlegają relatywizacji - polityczne dokładnie na odwrót. Aby się o tym przekonać wystarczy prześledzić dzieje "praw obywatelskich" czy podobnej niedorzeczności "praw człowieka" (oba wykluły się z jednego zbuka).
Zresztą wystarczy uwzględnić to tylko, że przekształcenie reguł etycznych w polityczne automatycznie postawiło kwestię definicji "obywatela" i "człowieka", więc adresatów "przyznawanych" im praw (kwestia "przyznawania" praw jest kolejnym skalpelem, którym lewacy pokroili istotę ludzką tak, by pasowała do ich chorych pomysłów).

Flyby [ gry online level: 80 - Outsider ]
Muszę cię zmartwić:
1. znam trochę historię;
2. mam gdzieś oświeceniowe mrzonki o prawomocności płynącej z "natury" (cokolwiek za potworek miałby się pod tym badziewiem ukrywać);
3. jako Katolik przyjmuję tomistyczną prawdę o tym, że Nie mając dostępu wprost do Boga, wiedzę o Nim i Jego przesłaniu uzyskujemy dzięki kumulowaniu doświadczeń i pracy intelektualnej pokoleń, co jest doktryną odwrotną od oświeceniowych bzdur.
:P

29.04.2011 18:19
Flyby
😱
136
odpowiedz
Flyby
258
Outsider

..Jakie tam "oświeceniowe mrzonki" tkwią w pierwszych pismach i dokumentach chrześcijaństwa, Attyla?
..Jakie to potworki "z natury", czyhają na intelektualnie zaawansowanego 'tomistę" (cokolwiek rozumiesz pod terminem "tomista" bo i Twoje zrozumienie w tym względzie może być w najlepszym wypadku "dyskusyjne" ;)) ? .. I dlaczego "kumulowanie doświadczeń tomistycznych prawd" miałoby występować przeciwko źródłom i praktyce wczesnego chrześcijaństwa?

..ech ..już św.Paweł mówił że "Wiedza nadyma" (zob.1 Kor 8,1) - i miał rację..

Forum Forum Polityka i Religia
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl