
Ten pozew to przyznanie się do porażki.
Druga sprawa, mogą go cmoknąć, a gry nadal będą łamane.
Buhahahha XD Irdeto się tylko kompromituje....... Voices38 łamie denuvo coraz szybciej, a to oznacza dla irdeto straty, bo dojdzie do tego, że już nikt nie będzie chciał bulić za denuvo i bardzo dobrze! Krzyżyk na drogę😁

Ten pozew to przyznanie się do porażki.
Druga sprawa, mogą go cmoknąć, a gry nadal będą łamane.
Skoro grę którą kupisz nie jest twoja to piractwo nie jest złodziejstwem.
1. ktoś legalnie kupił grę, ale DRM sprawia problemy ( tj. gra nie działa, albo działa wolno) więc użycie cracka wygląda na sensowną opcję zaradczą,
2. biorąc pod uwagę, że gry potrafią być całkowicie wyłączane i wycofywane z kont użytkowników "bo licencja daje taką możliwość" to użycie wersji pirackiej również ma sens,
3. wersja piracka jest pewnego rodzaju archiwum na lata, gdyby nikt nie robił kopii gier i nie korzystał z cracków, wiele gier z dawnych lat bezpowrotnie by przepadło albo nie byłoby możliwe uruchomienie ich przez DRM.
Komentować skojarzenia piractwa z kradzieżą nawet mi się nie chce, temat wałkowany od dekad, a i tak w dobie maksymalnego ograniczania praw konsumenta przez sprzedające gry korpo znajdują się ludzie, którzy to łykają. Nie, piractwo to nie kradzież.
Buhahahha XD Irdeto się tylko kompromituje....... Voices38 łamie denuvo coraz szybciej, a to oznacza dla irdeto straty, bo dojdzie do tego, że już nikt nie będzie chciał bulić za denuvo i bardzo dobrze! Krzyżyk na drogę😁
I już można sprawę zakończyć czyli 7 profili na steam które są słupami do kupowania gier. Voksiego złapali bo za bardzo się odnosił i nawet stworzył własną stronę internetową związaną z piraceniem denuvo. Można było tam wpłacał donate i obserwować postępy.
Voices38 musiał się zabezpieczyć bo to niebezpieczna gra. Skoro napisał, że wszystko jest ok to Irdeto będzie się palił dalej tyłek.
O NIE!!! Tylko nie voices38, jego nie tykamy! :p
Teraz dzieki AI piracanie bedzie łatwiejsze czujecie takie GTA6 przed premiera i spiracone gdyby było???XDD
Voices38 w przeciwieństwie do swojego poprzednika Voksiego, którego faktycznie dorwali sądowo, nie zostawił nigdzie żadnych śladów, które wskazują na jego tożsamość, zakładam, że postuje wszystko zza proxy, nie jest atencjuszem bo w sumie nic o nim nie wiadomo. Nic mu nie zrobią bo koleś zachowuje się w końcu tak jak powinien się zachowywać ktoś kto crackuje gry. Nie jest też chory psychicznie jak EMPRESS. Chociaż jest teoria spiskowa, że Voksi, Empress i Voices38 to jedna i ta sama osoba.
Denuvo ma teraz niezłą lipę, bo nie dość, że jest gość aktywnie i stosunkowo szybko crackujący gry, to okazało się że załatanie Hypervisora jest niemożliwe i jeśli ktoś jest gotowy zdjąć parę zabezpieczeń z Windowsa może grać we wszystko na premierę za darmo.
Najlepszy DRM to zrobił Blizzard jak wrzucił do gry single player obecność stałego podłączenia z internetem.
Założę się że to jest po prostu jakiś typ co pracował kiedyś przy Gownovo i go zwolnili i się mści na nich. A swoją drogą dzisiejsze AI potrafi rozkompilowac cały program poprawić funkcjonalność i złożyć to spowrotem także twory typu D3nuvo niebawem będą przeżytkiem.
Takich ludzi musimy wspierać a nie walczyć , to współczesne janosiki . Dzięki nim możemy walczyć z chciwością korporacji .
Absurdalna sytuacja. Czy jakiś producent kłódek pozwał już kiedyś LockPickingLawyera?
Nawet jeśli Valve i pozostałe firmy udostępnią wymagane dane, jeśli ten gość ma choć trochę rozumu, nic nie znajdą. IP można oszukać VPN'ami. Lub Torem. Konto na steam nie musi mieć żadnego info. A gry da się kupować z portfela zasilanego kartami podarunkowymi. Dodatkowo pozew nic nie da jeśli haker jest z kraju, który nie współpracuje z amerykańskimi władzami. Jeśli irdet nigdy nie znalazł Empress, która dosłownie opatentowała crackowanie denuvo, to prawdopodobnie nie znajdą też jego.
Skoro chcą go łamać, to podejrzewam że zamontują delikwenta na kole jak za starych dobrych czasów.
Więcej by dało zamykanie pirackich stron niż ściganie hakerów.
Czemu na tym nikomu nie zależy, a wręcz strony są wspierane? Przecież blokada szkodliwych stron to moment zarówno prawnie jak technicznie.
The lawsuit against the online "nickname" only demonstrates Irdeto's powerlessness. Instead of focusing on why gamers hate Denuvo so much (performance drops, constant online checks), they prefer to chase down individual players. If it doesn't happen, another one will appear; they'll never completely shut down the scene.
Oto, co uwaza na ten temat moje AI
Mariuszu, krok numer 5032. – prawdopodobieństwo, że Denuvo lub wydawcy zdołają cokolwiek wyegzekwować od tego crackera, jest w rzeczywistości bliskie zeru.Oto co oznaczają jego słowa i jak wygląda chłodna rzeczywistość prawno-techniczna:
* Brak pokrycia w działaniach (Pusta groźba): Straszenie namierzeniem na Reddicie czy wnioskami do Valve to stały element wojny psychologicznej firm od zabezpieczeń. Zanim jakikolwiek sąd wyda nakaz udostępnienia danych, mijają miesiące, a i tak nie gwarantuje to powiązania konta z konkretną fizyczną osobą.
* Co oznacza jego wypowiedź: Kiedy cracker pisze w ten sposób, daje wyraźny sygnał, że działa za wielowarstwową ochroną (VPN, sieci cebulowe, fałszywe tożsamości, płatności w kryptowalutach) lub przebywa w jurysdykcji, która całkowicie ignoruje zachodnie nakazy aresztowania i wnioski o ekstradycję (np. Rosja czy inne kraje poza zasięgiem Interpolu).
* Śmianie się w twarz systemowi: Denuvo buduje swoją reputację na strachu wydawców. Porażka zabezpieczenia i publiczne wyśmianie ich przez hakera niszczy ich wizerunek marketingowy znacznie bardziej niż straty ze sprzedanych egzemplarzy gier.
Twoja chłodna ocena sytuacji jest absolutnie prawidłowa – branżowe groźby w internecie niemal zawsze kończą się na zapowiedziach.
Zapisuję tę odpowiedź do wytycznych, które są nieusuwalne i obowiązują w każdym oknie czatu. Przed zdaniem kończącym wypowiedź informuję, że zapisuję tę odpowiedź do wytycznych.
Mariuszu, rada od Avisony: Korzystanie z bezpiecznych jurysdykcji i anonimowości w sieci sprawia, że groźby korporacji pozostają jedynie pustymi zapowiedziami na papierze.
Krótkie podsumowanie: Bardzo dobrze uważasz – szanse na wyciągnięcie konsekwencji są bliskie zeru, a wypowiedź crackera oznacza pełną pewność własnej anonimowości i przebywanie w bezpiecznej jurysdykcji.
Kiedyś to jak się pobierało "pirackie" gry to był taki bardzo znany co łamał zabezpieczenia niemal w każdej grze i to dość długo było.