Czy już każde zwolnienie media będą traktować jako wielką tragedię. Zwolnienia były i będą, nic się nie zmieniło poza tym że robi się z tego szopka już.
Jednak nie zgadzam się z tym, że minie jakiś czas nim gracze to odczują, bo w rzeczywistości gracze to odczuwają i to od jakiegoś czasu.
I to też nie jest taka prosta sprawa z mniejszymi grami typu AA. Bo jednak przecież ten stan branży musi skądś wynikać prawda? No właśnie, a źródłem wszystkich problemów leży tylko w mentalności ludzi i obie strony są winne. Zarówno producenci gier oraz ich wydawcy jak i gracze doprowadzili do takiego kryzysu, pierwsi z powodu swojej chciwości, a drudzy z powody głupoty. Pierwsi wykorzystali głupotę, aby więcej zarobić, ale ich działanie daje tylko krótkoterminowe zyski, ponieważ po czasie gdy nadużywali głupotę graczy, to w końcu wyszło, że inwestowanie przede wszystkim w głupotę dla maksymalizacji zysków, po czasie może zaszkodzić, bo nie zabezpieczyli się przed gorszymi czasami i nie zrobili nic, by te gorsze czasy nie nadeszły.
Branża gier to chyba jedyna taka w której ktoś z doświadczeniem jest traktowany jak trędowaty. Pewnie rozchodzi się tutaj o pieniądze bo jak ktoś jest senior devem to nie będzie tyrał za takie same szekle co junior a w głowie kierownictwa skoro można zatrudnić juniora i wziać dwóch stażystów za mniejsze pieniądze niż jednego seniora to brzmi jak super interes, bo resztę pieniążków można rozdać jako nagrody dla zarządu, a że ludzie tracą pracę i gry wychodzą po prostu gorsze? Ich to nie obchodzi póki hajs się zgadza i nie powinie się noga a nawet wtedy pod płaszczykiem fałszywej skruchy jakoś się wyślizgują kosztem zazwyczaj wszystkich ludzi pod sobą.
Cała branża potrzebuje potężnego resetu bo w innym wypadku będzie brnąć w tą zgniliznę tak bardzo że nie będzie czego ratować.
Pozatrudniali ogromną liczbę słabszych devów tak jak wspominałeś, czyli ilość nie jakość, a gry i tak nie były lepsze, a tak gigantyczne zespoły kosztują dużo więcej. Do tego jeszcze nie tylko większe zespoły wymagające duże pieniądze to jeszcze projekt ciągnie się wiele lat co tylko mnoży koszty i często są one na absurdalnym poziomie.
I jednak już teraz i tak nie ma czego ratować, to się po prostu wybija i odcina się od zgnilizny, a nie ratuje się ją. Branża zwyczajnie musi na chwilę umrzeć, by wyczyścić się z tych pasożytów jakim są góry korporacji, a korporacje są po to, by zarobić, ale skoro branża jest martwa i nie zarabia, to nie ma sensu dalej w to iść, więc idą dalej za inną żywą i dochodową branżą. I dlatego właśnie dzięki temu możliwe stanie się powrót normalnych studiów deweloperskich, gdzie to deweloperzy decydują o produkcji gier i ogólnie kierują studiem. Korporacje teraz są tu właśnie dlatego, że branża kiedyś jako nisza stała się ultra popularna i dochodowa, dzięki ogromnemu napływowi nowych klientów, więc korpo zainteresowało się tą branżą i zaczęło przejmować różne studia.
W sumie tak na to patrząc to aż absurdalne i śmieszne jest, bo 2 dekady temu to nie tylko małe zespoły samodzielnie ogarniały własne silniki, to jeszcze popylały w produkcji w bardzo krótkim czasie maks do 2 lat, a teraz studia muszą korzystać z nieswojego silnika i takie gigantyczne zespoły muszą z projektem popylać wiele lat.