Tyle pracy wkłada a jak dla mnie jego filmy sa na średnim poziomie. moze za mało? moze powinien na planie drzeć jape na wszystkich wtedy było by git? 😂
powiem wam że dawno się tak nie wzruczyłem, ostatnio chyba jak pamela polecała film 4.5/10
Ten artykuł wygląda trochę jak reklama T.Cruise'a, aż dziwnie się to czyta. W mojej opinii najlepsze filmy z T.Cruise'm to: Rain man, Ostatni Samuraj, Wywiad z Wampirem i żaden z tych filmów nie jest dobry dzięki jego roli. To raczej dzięki całej ekipie, efektom i scenariuszowi te filmy są dobre. To może raczej frustracja aktora, że filmy nie wychodzą wybitnie i szuka winnych, więc dociska ekipę?
po prostu jest już świrem scjentologicznym i tyle niech idzie się leczyć ja jestem w szoku że jeszcze chcą z nim robić filmy bo on już jest fest odklejony
Nie wiem czy zwrot "I am intense" powinniśmy tłumaczyć tak dosłownie na "Jestem intensywny". Nie wydaje mi się. Pierwszy raz czytam żeby określać osobę przymiotnikiem "intensywny". Idąc za podpowiedzią z google:
W potocznym języku angielskim określenie "intense" w odniesieniu do człowieka oznacza osobę bardzo emocjonalną, pasjonującą się wszystkim, co robi, czasem przytłaczającą dla otoczenia, głęboką lub niezwykle skupioną.
Pogooglałem trochę więcej i w zasadzie wszystkie źródło opisują ten przymiotnik podobnie. Chyba bardziej pasowałoby tu: "Jestem charyzmatyczny" albo nawet "Jestem charakterny". To też jest takie potoczne określenie ale pasuje najlepiej.
Nie jestem lingwistą czy tłumaczem ale wydaje mi się, że nie każde słowo należy tłumaczyć dosłownie.
W żadnym, dosłownie żadnym filmie w którym grał nie wyszedł poza manierę swojej atrakcyjnej sztuczności.
Ma szczęście do filmów, które wybiera, bo jako aktor jest drętwy i irytujący. Natomiast rozśmieszył mnie fragment o jego "ciekawości świata", bo sam jest scjentologicznym betonem umysłowym.