Kroniki Riddicka to zdecydowanie najlepsza część. Jest to rasowa space opera z całkiem niezłym lore. Cz.1 i cz.3 przy kronikach to mega bieda.
Szkoda, że to była klapa bo na prawdę nie ma dużo takich filmów.
Przypomniałem sobie jakim szokiem jakościowym był dla mnie Escape from Butcher's Bay, który pojawił się znikąd.
Warto też przypomnieć sobie Escape from Butcher Bay i Assault on Dark Athena. Bardzo fajne nawet dziś, choć nie pozbawione niedoróbek, irytujących już w dniu premiery (w swoich czasach to były produkcje bardzo ambitne, z wielowarstwowym gameplayem, któremu zabrakło jednak odpowiedniego dopracowania, wynikającego z braku czasu i braku doświadczenia studia Starbreeze).
Co więcej, zremasterowana edycja PC-towa z 2009 (zawierająca obie gry) niesamowicie dobrze się zastarzała graficznie (konsolowych nie polecam, bo tam jest dużo gorzej), głównie dzięki industrialnej estetyce i zatopieniu większości lokacji w permanentnym pół-mroku.
Szkoda, że oba tytuły utkwiły w licencyjnym piekle (dziś są nie do kupienia, tylko rynek wtórny) i szanse na remake czy remaster są bliskie zeru. Moim zdaniem, gdyby trochę poprawić główne systemy (walka w zwarciu, skradanie, strzelanie) i podbić rozdzielczość tekstur, to obie gry (zwłaszcza pierwsza) miałyby szansę naprawdę dobrze się sprzedać, nawet nie jako "nostalgia trip", ale jako trochę zapomniany styl rozgrywki, którego dziś się już praktycznie nie robi.
Krytycy musieli mieć jakiegoś bad tripa to najlepsza część Riddicka zobaczymy co pokaże furia
A ja byłem serio zaskoczony jakością tego filmu. Obejrzałem nie tak dawno i nawet byłem pozytywnie nastawiony.
Okazało się że film jest naprawdę słabo wykonany. Oglądało się fajnie, ale to było dla mnie doświadczenie podobne do oglądania The Room czy Samurai Cop, które uwielbiam.