Ciężko mi to mówić, jako fanu Hellblade'a...
...ale czego oni się spodziewali?
Pierwsza Senua była czymś ciekawym, odważnym, świeżym i - może nawet przede wszystkim - niedrogim. Studio pokazało, że jest w stanie zapewnić unikalne doświadczenie w niezwykle ambitnym projekcie i to za ułamek budżetu innych produkcji.
Tymczasem kiedy przyszła ciepła kasa z MS okazało się, że na kolejną część potrzebują znaccznie większy budżet, większy zespół i... aż 7 lat od premiery poprzedniej części!
A na końcu dostaliśmy grę krótszą i prostszą od poprzedniej.
Nie wiem czy to kwestia covidu w samym środku projektu, czy rozprzęgnięcia zespołu, ale faktem jest że to po prostu średnio się spina.
Gdyby Hellblade 2 był faktycznie grą większą i lepszą pod każdym względem a po drodze pojawiłby się jeszcze Project MARA (ktoś jeszcze pamięta?) to pewnie dalej by sobie studio funkcjonowało.