Via Tenor
Czyli kolejny przykład dostosowania się do ogłupiałej mniejszość. Albo się ogląda albo nie ogląda xd
Pytanie co jest przyczyną a co skutkiem.
Faktycznie, coraz częściej zdarza mi się oglądać seriale w tle. Ale mam wrażenie, że to wynika z tego, że gdy oglądam normalnie to zwyczajnie zaczynam się nudzić. Dużo gadania, dialogi miałkie, akcja taka sobie. Większość scen to kilka osób stojących naprzeciw siebie i gadających. No nie wciąga mnie to, i już podświadomie alt tabuję na coś innego.
W sumie zabawne, po tylu latach wracamy do słuchowisk radiowych?
Ale może po prostu jesteś tak uzależniony od szybkiej akcji? Dla mnie np. dialogi potrafią być ciekawsze od strzelaniny i pościgu... To prawda, że niektóre filmy nie szanują czasu i są miałką papką - ale też uzależnienie od telefonu przyzwyczaja do potoku ciągle zmieniających się bodźców... Tyle, że na tym cierpi głębokość; tak jak przeglądanie komórki to w większości proste żarciki i powierzchne skojarzenia...
Nie piszę tego agresywnie; zresztą sam dużo czasu spędzam z telefonem... Ale staram się nie przerzucać za dużo krótkich wygłupów, a poza rolkami są książki, trudniejsze gry, spacery itd.
Może to oznaczać przebodźcowanie, ale wcale nie musi. Jeśli serial decyduje się na strukturę opartą o dialogi, to muszą one być świetnie napisane. Przykład to Sukcesja, gdzie 95% scen to rozmowa 2-3 osób. Stranger Things ma dialogi miałkie i nastawione na dość toporne komentowanie wydarzeń.
Ale ten serial nigdy nie był wysokiej jakości, więc nie rozumiem zarzutów. Tak samo jak do dziś nie rozumiem popularności tego serialu. Średniak który powinien być skasowany po maksymalnie dwóch sezonach.
Cóż, w pewnym stopniu się z Tobą zgadzam. A z czego jest ta popularność? A choćby z tego, że to flagowy serial N, w którego reklamę ładują dziesiątki (setki?) milionów zielonych. Zwróć uwagę, że nawet tu na GOLu, tylko dziś, były już 2 reklamy serialu i piszą o nim w zasadzie codziennie.
Ja jestem zdania, że pierwszy sezon był świetny. Natomiast jak Netflix wyczuł kasę na tym serialu, postanowił go dostosować do każdej grupy wiekowej, przez co przez intrygujący creepy klimat, wyszedł komediodramat dla nastolatków, ale tych raczej poniże 15 roku życia
Jak ktoś ma serial w tle i chce słuchać co robią postacie, to się włącza audiodeskrypcję. Natomiast to co odwalili w dialogach w tym serialu to już robienie z widzów idiotów.
Seriale robią się taka nowa papka krecona na ilość.
Warto zrobić sobie odwyk i więcej czasu poświęcić na coś innego.
Lepiej oglądać mało a coś co warto.
Napiszę dyplomatycznie, bez wskazywania palcem. Otóż Netflix (i inne firmy) dobrze wiedzą, jak dziś się ogląda TV albo ogólnie spędza czas: przy zdecydowanej większości czynności w ręku mamy przyspawany telefon. Ba, nawet w kinach to już rzecz powszechna.
Na plaży, na spacerze, w sklepie, podczas pracy - ba! nawet na koncercie czy meczu - każdy merda paluchem po ekranie i szuka tam cholera wie czego. I prócz przeciążenia mózgu, zanikania umiejętności społecznych i wzroście chorób psychicznych, mamy takie kwiatki, jak wymuszona audiodeskrypcja, na której cierpi jeszcze resztka ludzi, którzy starają się zachować jakąkolwiek równowagę w zdrowiu.
Jeśli sami nie powiemy temu dość, to będziemy coraz głupsi i coraz łatwiejsi do rozegrania przez firmy, które chcą nas zwyczajnie zmonetyzować.
ludziom to się w dupach przewraca. Na siłę szukają dziury w całym