Ten film to nostalgia z młodości. Mega przyjemne kino. Ciekawa jestem jak Brendan Fraser przygotuje się do swojej roli, bo w Mumii grał rolę przystojnego awanturnika, a w ostatnim czasie aktor zmagał się z depresją i otyłością. Tym bardziej, trzymam za niego kciuki, bo zdaje się że chłop jest w porządku.
Beni? Przecież on zginął w finale dwójki zjedzony przez skarabeusze.
Czyli zaspojlerowali to, że wróci jako szkielet/zombie.