Ale w RDR2 NIE TRZEBA spać. Rdzenie w RDR2 można regenerować po prostu jedząc i tyle. Jedyne sytuacje gdy z własnej woli spałem to była zmiana czasu, a nie dlatego, że gra mi kazała, bo Arthur był zmęczony czy coś.
Spać to ja muszę w prawdziwości. Spanie w grze jest totalnie zbędne. Może jeszcze sranie wstawia? To co The Sims
No widzisz, jeszcze trochę i nie będzie to Twoja ulubiona gra. Będziesz musiał szukać inne na długie zimowe wieczory.
W ETS2 to wyłączyłem bo mnie wpieniało. W RDR2 dobiło. A tu chyba wywalę grę przez okno jak mi karzę iść spać w środku dnia żeby zacząć misje. Lepiej żeby dopracowali samą grę, a nie brali się za jakiegoś głupoty chyba nikomu niepotrzebne.
Chyba sobie żartujesz żeby grać w ETSa bez spania. Jeszcze rozumiem jakby to był symulator z prawdziwego zdarzenia i realizm odpoczynku byłby tak samo rygorystyczny jak w życiu, ale ten system jest tak uproszczony, że nawet do głowy by mi nie przyszło, że w ogóle dodali tam taką opcję.
Wyglada ze wiekszosc mechanik skopiowanych z RDR2, za malo nowych czy nowatorskich
Realistyczniej nawet bardziej by było gdyby można przyfasolić od czasu do czasu tej karynce. One to lubią często, jeśli prowadzają się z patusami. Patogra gdzie można każdemu NPCowi praktycznie zrobić skrajną krzywdę , łącznie ze służbami i to bez żadnych konsekwencji poważnych a nie można przypierdyknąć "julce" za pyszczenie czy złe legginsy!? Ooo ale hipokryzja...
W GTA V też miało być tankowanie i po premierze niektórzy byli rozczarowani. To samo te safehousy miały być bezpieczne a tak to każdy może dosłownie wejść nawet atakujący pies bez smyczy.