Zarobki i stawki mniejsze niż u nas lekarze zarabiają.
Paradoksalnie może miało to wpływ na to jak świetnie zagrali. Jak zarobki są za wysokie to często wychodzi z tego gówno i gwiazdorzenie
Teraz STOP, zatrzymajmy się na chwilę.
Czemu ci aktorzy dostali tyle kasy? Bo byli mało znani,
- Bloom praktycznie nieznany, potem grał w Piratach z Karaibów i dostał o wiele wiele wiele więcej także LOTR to była jego przepustka do życia na wyżynach.
- Sean Astin grał wcześniej w dwóch produkcjach w których miał jakieś znaczenie ale ciągle nie był aktorem pierwszoplanowym
- Wood, był znany głównie jako aktor dziecięcy, nie mógł liczyć na wiele bo studio mogło z palcem w doopie znaleźć o wiele lepszych aktorów na jego miejsce.
Aktorzy którzy byli już bardzo znani dostali ogromne pieniądze. Ian McKellen (Gandalf), Viggo Mortensen (Aragorn) dostali po kilka milionów ;). Czemu? Bo oni nie potrzebowali promocji, już wtedy byli światowej klasy aktorami.
Pomijając już wszystko to 175-200 tysięcy dolców w tamtych czasach to były bardzo dobre pieniądze otwierające drzwi na salony mniej znanym osobom.
To brzmi smutnie wyłącznie przez pryzmat czasu.
Po pierwsze, wartość dolara uległa dużej zmianie, tamte 250 tys to dzisiejsze blisko 0,5 miliona.
Nie jest to duża gaża na tle sukcesu jakim trylogia sie okazała, ale żeby mówić o biedzie gdy gość w 14 miesięcy zarobił tyle, na ile przeciętny Amerykanin musiał tyrać dekadę?
Po drugie, udział poszczególnych postaci w czasie ekranowym jest niewielki, Wood grał najwięcej a dostał tylko 120 minut czyli 22% czasu ekranowego, Astin grał 78 minut czyli 14%.
Trzecia kwestia to taka, że Astin był niszowym, mało znanym aktorem którego największe role to był drugi plan LotR to pierwsza poważna rola w jego karierze. Kwestia tego, jak skorzystał na trylogii, bo taki Bloom mimo że zarobił mniej, miał mniej czasu antenowego to potrafił wybić się na tyle, żeby osiągnąć międzynarodową sławę i milionowe kontrakty. Astin nie wykorzystał swojej szansy zbyt dobrze.
I po czwarte, ogólnie obsada nie zarobiła kokosów, ale należy pamiętać, że tam była cała masa aktorów a projekt był swego rodzaju eksperymentem. Pierwszy tak duży i poważny film fantasy, nikt nie wiedział czy produkcja odniesie sukces a tym bardziej jaka będzie skala.
Sam film miał niewielki budżet, bez kosztów marketingowych cała trylogia raptem 280 milionów miała, gdzie dla porównania 4 lata starszy Titanic miał budżet 200 milionów.