Caly rok czytam o dominacji Capcomu, ale pogralem w ich gry i szczerze mówiąc szału nie robily. Pragmata sredniak, Onimusha demo porazka (wrogowie sie w ogole nie ruszają, całkiem mi to obrzydziło gre i po pełniaka nie sięgnąłem), a Resident to cóż, kolejny Resident. Jakos tak nie czuję tej ich dominacji. Juz większy wrażenie zrobiło Konami że sobie przypomnieli o Castlevani ;)
Ja się tam nie dziwię. Ograłem Pragmatę, Residenta i teraz ogrywam Onimushę i każda z tych gier jest po prostu świetna. Dołożyć do tego Ace Combat 8 i Fire Emblem: Fortune's Weave i widać jak na dłoni, że Japonia miała fantastyczny rok jeśli chodzi o gry.