To byłaby katastrofa dla kolejnego pokolenia. Dzisiejsze aplikacje i gry są tym, czym kiedyś były pędzle i domki na drzewie.
Nie wiem czy Pan Sweeney ma dzieci czy nie ale po jego wypowiedzi wnioskuje, że albo nie ma albo kompletnie nie zwraca na nie uwagi.
Jak kreatywne są dzieci można zaobserwować, gdy odetnie się im dostęp do cyfrowych treści. Po pierwszym szoku i minięciu syndromu odstawiennego który trwa przeważnie od 15 minut do pół godziny nagle okazuje się, że dzieci są mega kreatywne. Wystarczy przebita dętka od roweru i pomarańcza. Trzy godziny zabawy...
Zastanawia mnie co jest złego w pędzlach czy domkach na drzewie, że teraz dzieci zamiast z nich korzystać powinny wlepiać oczy w ekran.
Bardzo dobrze skończy się granie w Harego potera i diabolo, niech jeszcze dzieciom zabronią komunikacji miejskiej, rowerów, hulajnóg elektrycznych, picia coli i energetyków, telefonów, szprejowania budynków, chodzenia na religie, jedzenia mięsa w szkołach.
Widać po jego pysku że jest chorym człowiekiem i tylko kasiora się liczy a nie zdrowie dziecka
Zacznijmy od tego, że to nie same social media są złe tylko to co na nich się pojawia i jacy czasami powaleni ludzie tam są. To, że mogą tam być patotreści nie oznacza automatycznie, że ktoś musi je oglądać, bo może oglądać coś normalnego. To samo ogólnie jest z internetem.
Ogólnie sociial media powinny zniknąć dla dobra internetu i społeczeństw
Jedną z większych tragedii jest to, że każdy może "mieć coś do powiedzenia" na patologicznie uzależniających platformach pełnych scamu.
Social media w ich obecnej formie to jeden z najbardziej cynicznych i pozbawionych wartości projektów biznesowych w historii.