Wczoraj ukończyłem, w zasadzie to moja pierwsza pixel-artowa gra 2D. Bardzo mi się spodobała już od pierwszego pokazu, taki Bloodborne 2D, co mi się podobało to przez całą grę walczymy z monstrami i upiorami, ukochany przeze mnie Bloodborne im dalej tym bardziej skręcał w robaczane klimaty co mniej mi pasuje.
Platforma Ps5 Jailbreak
Plusy:
- wszystko szybko się wczytuje i stabilne 60fps ale w takie grze nie może być inaczej,
- bardzo ładny ponury i mroczny styl i klimat,
- przyjemny system walki, poruszania się i rozwoju postaci,
- różnorodne lokacje, w zasadzie podobały mi się wszystkie,
- fabularnie spoko choć gra nie wybija się zbytnio, znów kraina na którą sprowadzono nieszczęścia,
- nasz protagonista nie jest niemową a i postacie poboczne wypadają dobrze,
- mnóstwo broni, przyznam że wielu nawet nie stestowałem, gdy wpadła mi w ręce kosa to już tylko z niej korzystałem,
- różnorodność przeciwników, w zasadzie co lokacja pojawiają się nowi,
- bardzo fajni bossowie ale szczerze poza głównym wszyscy byli dość łatwi.
Minusy:
- mapa jest kiepsko czytelna i parę razy musiałem skorzystać z YT żeby się zorientować dokąd iść dalej,
- bossowie mogliby być trudniejsi.
Bardzo fajna gra, która chyba sprawi że zacznę grać w metroidvanie 2D jako takie małe wyjście ze strefy komfortu. Mam już Blasphemous, na oku mam też Replaced i Vapour World.