The Boys może sobie krytykować Trumpa ile chce i przypisywać mu nawet najgorsze intencje i zachowania. Pomarańczowy Idiota i jego zwolennicy prawdopodobnie i tak przebiją fikcję.
Ech, szkoda, że zniszczyli dobry serial, by prowadzić jakaś polityczną agendę. Jeszcze gdyby jakość nie poleciała przy tym na łeb na szyję, to ok. Ale priorytety wojny plemiennej zwyciężyły.
Jeśli robią agendę polityczną, to zawsze będzie wycie. Czy to prawackie czy to lewackie. Normalna sprawa, nie wiem czemu się dziwisz.
Szkoda tylko, że jakość tak poleciała, z tym mam problem. Po pierwszym sezonie twórcy uznali, że siłą serialu jest krew i nagość. I w kolejnych postanowili dać tego dużo więcej. Niestety, ich założenia były błędne. Uznali, że ich widzowie to banda oszołomów. Dlatego też tak podkręcili politykę.
A co do krwi, nagości, no to o ile nie powiedziałbym, że jest to siłą serialu, to jednak wpisuje się w jego dna (jak i w komiksie), na shock value w dużej części to działa i o ile rozumiem, że nie każdemu będzie się to podobać, to ciężko mi twórców za to winić, że jeszcze chcą właśnie wciąż "szokować" czymś nowym.
Dodam tez ze te porownania to byl poprostu low hanging fruit, ktorego az zal nie zerwac. Trump jest doslownie taka karykatura Homelandera pod wzgledem poziomu empatii, narcyzmu, oderwania od rzeczywistosci i obledu.
Zycie sie dopasowalo do komiksu, nie odwrotnie. ;)
Co zespulo 4ty sezon to wlasnie zwiekszenie niesmacznosci momentow "shock value" (choc niektore pokazuja dobrze jak zdegenerowany i niekontrolowalny jest Home). Niepotrzebne.
Cóż. A czerwonych coś krytykują czy tylko Trumpa? Jeśli tylko tak to zamieniło się w parodię. Jak całe Hollywood.
Via Tenor
Widze ze eksperci sie zaczynaja schodzic.
Prawie jak muricanskie MAGAraty, ktore tok gdzies dopiero przy trzecim sezonie zaczely kojerzyc ze Homelander nie jest pozytywnym bohaterem, i jego postac to nie pochwala, tylko groteskowa antyteza partriotyzmu, oraz wysmianie prawicowej hipokryzji (plus duzo wiecej, to naprawde jest postac ktora "keeps on giving" jesli chodzi o poklady zepsucia i odwolan do naszej rzeczywistosci).
Coz widocznie pozwolenie na rozbicie sie samolotu zeby nie bylo swiadkow, albo scena w ktorej intymnie zabija przestepce prawie przy tym dochodzac to nie byly wystarczajace podpowiedzi. A to tylko pierwsze odcinki.
MOAR!
Dodam tylko ze to nie komiks powstal po to, zeby wysmiac Trumpa (choc amerykanska, prawicowa hipokryzje juz tak). Poprostu rzeczywistosc przegonila fikcje.
Nie mowilem, ze jakis przylezie? ;)
A jakis komentarz merytoryczny? Bo wlasnie tym sa The Boys w oryginale. Komentarzem spoleczno-politycznym.
Twoje posty w tym temacie to brednie. Serial zawsze taki byl i taki mial byc. Wala w to w co powinni walic. I bardzo dobrze.
Sensem tego serialu nie jest krytyka obu stron, nie jest nim tez nieporuszanie polityki i brak komentarza politycznego, nie jest nim tez "shock value", przemoc i bezsensowna, plytka brutalnosc (zreszta glowny powod dla ktorego komiks jest sredni (jak autora za bardzo poniesie) a nie bardzo dobry, i glowny powod dla ktorego 4ty sezon jest najslabszy).
Homelander jest najgorszy nie kiedy kogos rozrywa groteskowo na strzepy, ale w scenach ktore do tego prowadza i jak sobie to racjonalizuje.
Tak jak mowie... MAGAraty mogly nie przeczytac notatki. Niektrorzy jak widac, az do dzis.