A jak z tymi oddzielnymi mapami? Są chociaż przyzwoitej wielkości, czy odczuwamy klaustrofobię?

Nie ma takiej klaustrofobii jak w Tarkov imho (mapy typu Fabryka).
Pierwsze 4 mapy zaczyna się pokonywać "na pamięć" pewnie tak po 7 godzinach. W przypadku śmierć można wybrać random spawn, ale nie do końca załatwia to problem powtarzalności terenu.