To nie żaden przypadek, że gra usługa stworzona na podstawie lubianego uniwersum w zgodzie z tym, czego chcieli gracze odnosi sukces... To nie żaden przypadek, że gry "usługi" tworzone na siłę w nowych IP, na siłe z wciśniętą bardzo skrzętnie monteryzacją, których nikt nie chcial nie odniosły sukcesu...
CS2-> największa gra usluga chyba obecnie to przecież ciągły rozwój starego pomysłu z moda + dołączony do tego market, na którym gracze mogą wymieniać się za wirtualne pieniądze skórkami. Bez tego marketu i esportu, ta gra by miała może z 1/5 graczy i by powoli zdychała...
Fortnite-> Tutaj był trend na Battle Royale, ale PUBG i H1Z1 oferowały bardzo słaby silnik gry przy płatnej grze. Fortnite z tego skorzystał, dając dobry silnik, za darmo i dołączył do tego budowanie. Po czym na życzenie graczy usunął to budowanie i zrobił tryb bez budowania+ Fortnite był uczciwy wobec graczy, bo można było wygrindować karnety grając+ skiny też grając... Teraz to ograniczyli, ale to im bardzo powiększyło zasięg+ jeszcze uzyskane pieniądze przeznaczyli na współpracę z innymi markami/gwiazdami/ze wszystkim by w 2025 co kilka miesięcy dosłownie zmieniać grę zupełne... Teraz mogą rotować trochę te zmiany, tyle ich było...
LOL-> tutaj najmniej jestem obeznany, bo nigdy nie rozumiałem fenomenu tej gry, ale to było połączenie hypu na tego typu gry + esport+super uzależniający system matchmakingu (w Overwatchu był ten sam, ale Overwatch nie uzyskał tych zasięgów-> może dlatego, że na początku był płątny).
To z reguły odbywa się losowo, gdy tworzysz coś z pasji, albo jako eksperyment (Nightreign) i nagle okazuje się, że ludziom to siadło, więc możesz próbować gotować dalej.
Oczywiście gromadzisz coraz więcej siana, ale gra z reguły staje się dziwną, pstrokatą maszynką do zarabiania niżeli ciekawą produkcją z jej początków.
Akurat Nightreign, gdyby nie stała za nim rzesza fanów Soulsów i nie była to gra FromSoftware miałby bardzo małe szanse na jakiekolwiek zaistnienie, to jest gra robiona w niszy niszy. Fani Dark Soulsów to głośna grupa, ale cała seria Dark Souls sprzedała się do marca 2024 roku w 37,3 mln egzemplarzy(w 15 lat), czyli mniej niż kupiło CP2077 w niecałe 6 lat... Przy czym w serie Dark Souls duża częśc nawet nie dobrnęła do 2 bossa...
Ja np. bardzo lubię gatunek BR, ale nie przepadam za PVP, za to uwielbiam kooperację, dlatego mimo, że nie jestem jakimś fanem soulsów i japońskiej przerysowanej stylistyki, to Nightreign dał mi to czego potrzebowałem w rozgrywce multiplayer.
Szkoda, że porzucili projekt, ale mam nadzieję, że w przyszłości wykorzystają sukces Nightreigna i stworzą oddzielną tego typu grę, którą będą wspierać przez lata.
Niestety taki Fortnite jest dla mnie zbyt prosty mechanicznie. Nie można tu zbytnio ulepszać, czy modyfikować broni. Nie ma żadnego rozwoju postaci.
Stylistyka jest zbyt kreskówkowa i targetowana dla dzieci.
Wiesz gra, która próbuje być dla każdego jest de facto dla nikogo.
Wystarczy spojrzeć na D4 albo CoD obecnie. Niby dobrze się sprzedają, ale jakościowo te gry upadły i zaorały swoje tożsamości.