To nie tak, że nie ma szans, tylko najpierw trzeba stworzyć fajną platformę, która choć odrobinę ma funkcjonalność na podobnym poziomie co Steam. Jak chcesz sprawdzić recenzje graczy, to na Epicu lipa, albo jak chcesz forum gry obczaić, czy inni też mają takie bugi, no to na Epicu nie zrobisz tego. Epic się pyta, czy "customizacja postaci w grze jest dostatecznie inkluzywna?" (naprawdę).
Ta rywalizacja bardziej przypomina sytuację, gdzie typ sam się znokautował i teraz narzeka, że nie ma szans wygrać.
Jedno, co mnie przyciągało do epica to były ekskluzywy. Sinking City, Witchfire, Control i AW2 mam na epicu.
Edit: Zapomniałem - no i na Steamie częściej są promocje, więc jak chcesz kupić grę, która ma dlc, to nie licz, że one na epicu kiedyś stanieją.
Chce wiedzieć kiedy ludzie zaczną odwracać się od Steama? Gdy sam Steam zacznie rzucać sobie kłody pod nogi. Na przykład gdy Gabe umrze i jego następca wprowadzi abonament. A jeśli nic się nie zmieni, Steam pozostanie hegemonem pecetowego gamingu. Może z czasem nawet przejmą rynek systemów operacyjnych, przy dalszych wpadkach Microsoftu.
Problem korpo: Płaczą że ktoś zrobił dobry produkt i ludzie go sobie cenią zamiast samemu zrobić jeszcze lepszy produkt.
Steam stworzył ekosystem: recenzje, profile, warsztat, sklep etc.
Inni tworzą ubogi sklep i cyk fajrant, element odhaczony, idziemy dalej. A potem zdziwienie że sam sklep - do tego kulejący - nie jest tym co potrafi zatrzymać przy sobie graczy.