Via Tenor
O! Śliczny Predator to jest to co mam ochotę pooglądać dziś wieczorem
Przeciez te filmy to dno. Nowy Predator to komedia, a Prey to o jakims niepełnosprytnym predatorze
"Dobrze napisana protagonistka"? Myślę, że większości z tych krytyków podobała się również najnowsza Śnieżka. Dobrze napisana protagonistka to Ellen Ripley albo Sarah Connor a nie jakaś Greta Thunberg z łukiem.
To niestety bardzo słaby film.
I nie o predatorze, czy o predatorach, a i ludziach w przebraniu.
Zatracono to, co było istotą pierwotnego predatora, a nadano mu ludzkie cechy niszcząc pierwowzór. To mogłaby być historyjka o kimkolwiek, kwestia stroju i charakteryzacji. Słowem, porażka.
Prey był beznadziejny. Można pominąć pierwsze 50 minut i nic nie stracić, a dopiero wtedy zaczyna się cokolwiek interesującego.
Film który ożywił markę. Nie dość, że to pierwszy film z serii po jedynce, który jest warty obejrzenia. To jeszcze dzięki temu dostaliśmy genialne Killer of Killers i Badlands
pewnie to, że są zbyt długie i skomplikowane dla obecnego przeciętnego odbiorcy.