Mało kto jednak wie, że na szeroko pojętym wschodzie globu Państwo Środka nie jest jedynym krajem, który wprowadził podobne techniki monitorowania zachowań swoich mieszkańców.
No tak, mało kto wie o Korei Północnej. 1% obywateli świata pewnie.
Sam gralem dosc dlugo (i dawno temu) w papierowe Magic the Gathering i juz wtedy bylo.... no drogawo.
Troszke te karcianki zaczynaja sie wymykac spod kontroli. W Magicu coprawda nikt sie jeszcze o karty nie zabija, ale poziom komercjalizacji i monetyzacji gry jest absolutnie absurdalny.
A szkoda bo sama gra jest absolutnie genialna, i nigdy zdania nie zmienie.
Bo w Japonii kamery wystarczą a w USA czy tej Florydzie od piły to nawet broń mogła by nie odstraszyć tamtejszych ćpunów
rynek powinien się sam regulować a nie jakieś durne wymysły, ktoś ma ochotę wykupić cały nakład i sprzedawać potem po 1mil to co z tego?
Trzeba mieć nieźle nawalone w deklu żeby celować do kogoś z broni czy wbijać z piłą łańcuchową w celu pozyskania kart z Pokemonami, tutaj nie ma co wprowadzać kamer tylko eksmitować takich ludzi od razu do pokojów bez klamek w kaftanie.
Mogą jeszcze inaczej rozwiązać problem, niech pójdą w ślady Sony i zlikwidują fizyczne karty zastępując je cyfrowymi odpowiednikami.