27.05.2026 17:57

TheSkrilex Chyba byłby to najbezpieczniejszy wybór i dający najwięcej przestrzeni. Można by było wprowadzić własną postać, której przygoda rozgrywałaby się równocześnie do historii znanych z powieści, z oczywistym zahaczeniem o nie częściowo lub, w wariancie nieco bardziej "hard", mocno osadzając ją w nich.
Jestem fanem twórczości Tolkiena ale otwartym na umieszczanie w tym świcie nowych postaci lub opowieści, przy równoczesnym zachowaniu cech pierwowzoru.
Najgorzej byłoby zadowolić fanatyków Tolkiena (najlepiej zignorować) - prowadziłem kiedyś z takim dyskusję na temat jednego z dodatków do gry planszowej "Podróże przez Śródziemie", w którym dodana zostaje postać wojowniczki Gondoru = oburzenie na poziomie kosmicznym z klasycznym "Nie, bo nie. Tolkien nigdy o takiej nie napisał. Kobity w Śródziemiu nie walczą, a Éowina to już i tak za dużo".
post wyedytowany przez Mówca Umarłych 2026-05-27 18:08:05
27.05.2026 18:07
Mówca Umarłych Nie mają prawa wyjechać poza WP. Chyba zdajesz sobie sprawę, że Tolkien sprzedał prawa do Hobbita i WP i nic więcej. Prawa do książki opisującej Pierwszą Erę ma Tolkien Estate i nie zamierza ich sprzedawać. Sam Tolkien sprzedał tak te prawa, ze pewnie jest teraz w piekle i musi patrzeć jak mu randomy piszą historie podpisujac to WP i tworząc z jednej historii całe "uniwersum". To co zobaczysz to nie będzie Uniwersum WP tylko coś co ktoś sobie wymyśli, doklei etykietkę WP i ci sprzeda jako coś historii spisanych przez Tolkiena. Dobrze, że Tolkien nie napisał kilku słów o sobie w tych dodatkach do WP bo biorąc pod uwagę, jak Amazon potraktował wzmiankę o tym, że "Sauron wykuł Pierścienie Władzy w Drugiej Erze" — gdyby Tolkien napisał "urodziłem się w Bloemfontein w 1892 roku, lubiłem herbatę i długie spacery", to byśmy pewnie dostali 5-sezonowy serial o alternatywnym życiu profesora z miłosnym trójkątem i CGI smokiem w tle. To zresztą pokazuje szerszy problem z takimi licencjami — kupujesz nazwę i markę Tolkiena, żeby przyciągnąć widzów, ale nie masz materiału na pełny serial. Więc wypełniasz to własną fikcją, a i tak sprzedajesz to jako Tolkien. Wielu fanów w tym i ja uważa, że uczciwie byłoby po prostu nakręcić oryginalny serial fantasy lub grę zamiast przyklejać do niego nazwisko autora, który być może przewróciłby się w grobie.
post wyedytowany przez Duoldel_NPC 2026-05-27 18:40:59
27.05.2026 18:11

MadTrigger Właśnie doczytałem, że licencja obejmuje tylko te dwa dzieła. Szkoda, bo ileż można wałkować ciągle ten sam okres, nawet jeśli jest on pojemny na dodanie nowych opowieści czy postaci (jeśli ktoś zrobi to oczywiście z głową na karku). Jest tyle świetnych historii stworzonych całkowicie przez samego J.R.R. jak i dokończonych później przez jego syna Christophera.
No cóż, nadal można by było rozwiązać to w sposób opisany przeze mnie wcześniej. Wolałbym jednak spotykać te znane postacie, prowadząc własną przygodę, niż grać nimi.
post wyedytowany przez Mówca Umarłych 2026-05-27 18:25:37