Bardzo czekam na tę grę no ale skoro to jeszcze ładnych kilka lat to trzeba grać w co innego ;-)
Mam nadzieję, że własne bitwy pozwolą na starcia jednostek z innych stuleci tak jak w dwójce.
Brzmi ciekawie, ale skoro do premiery jeszcze sporo czasu, to koncepcja jak to wszystko będzie ostatecznie wyglądać może się jeszcze zmienić. Osobiście mam też dużą nadzieje, na o wiele bardziej rozwiniętą politykę i zarządzanie dynastią np. coś na wzór Crusader Kings. Gdyby połączyć takie systemy w jednej grze to grałbym oj grałbym :D
Ja również mam nadzieję, że to sobie darują. To nie ma być gra od wszystkiego, to nie ma być 4X, to ma być Total War i oczekuję poprawy/rozbudowy tych elementów, które właśnie sprawiły, że ta seria jest unikatowa. Civ VII chciało kombinować z formułą i wyszło jak wyszło.
Spoko rozumiem wasze podejście i ogólnie też nie chciałbym, żeby z Total Wara nagle zrobiono drugie Crusader Kings, bo to nie o to tutaj chodzi.
Po prostu osobiście jeśli chodzi o serię Total War to mam wrażenie, że kampania w tej grze od wielu części wygląda bardzo podobnie i trochę brakuje jej świeżości. Nie chodzi mi o robienie pełnoprawnej symulacji jak w Crusader Kings, tylko raczej o wykorzystanie niektórych elementów, które dobrze pasują do realiów średniowiecza np. większego znaczenia sukcesji, małżeństw dynastycznych, lojalności wasali czy sporów o tron. Takie rzeczy mogłyby naturalnie generować konflikty i wojny (powstania, bunty itp.)
Poza tym w praktyce „polityka” w Total Warze i tak sprowadza się głównie do dyplomacji, a umówmy się dyplomacja w tej serii od lat jest raczej jednym z najsłabszych elementów... AI często podejmuje dziwne lub głupie decyzje, a same opcje są dość ograniczone. Dlatego właśnie tutaj widzę największe pole do poprawy.
Moim zdaniem kluczowe jest to, żeby polityka wspierała wojnę, a nie ją zastępowała. Jeśli byłaby trochę bardziej rozwinięta niż w starszych częściach, ale nadal dużo prostsza niż w Crusader Kings, to mogłoby to tylko urozmaicić kampanię i sprawić, że wydarzenia na mapie będą bardziej naturalne, a nie tylko wynikiem czystej ekspansji terytorialnej.
Jednak największym problemem tej serii (według mnie) od bardzo dawna jest po prostu słabe AI. I to zarówno na mapie kampanii, jak i w samych bitwach. Mam nadzieje, że na tym skupią się najmocniej.
Jest też jeszcze inny problem, który chyba każdy fan serii kojarzy z późniejszej fazy kampanii. Czyli na początku rozgrywki bitwy są naprawdę fajne i potrafią być trudne, ale im dalej w kampanię, tym częściej zaczyna się je rozstrzygać automatycznie... bo przewaga ekonomiczna i militarna gracza jest już tak duża, że nie ma sensu ich rozgrywać samemu (przynajmniej ja tak często mam). W efekcie wiele tur (mniej więcej po 100-150 turze) sprowadza się do klikania auto-resolve, a inne mechaniki gry jak dyplomacja czy gospodarka nie są na tyle ciekawe, żeby chciało się w to dalej grać... i cyk następna kampania...
I właśnie dlatego uważam, że lepsza dyplomacja i trochę głębsza polityka mogłyby naprawdę pomóc. Gdyby relacje między państwami były bardziej dynamiczne, pojawiały się konflikty dynastyczne, zdrady sojuszy czy większa rola wasali, to nawet w późniejszej fazie kampanii mogłoby się dziać coś ciekawego, gdzie gracz skupiałby się też na tym, aby jego imperium się po prostu nie rozpadło.
Tak, AI to jest coś co powinno być poprawione w pierwszej kolejności. Słaba AI wlecze się w tej serii od początku. Bitwy przegrywa się tylko gdy przeciwnik ma naprawdę miażdżącą przewagę liczebną. Może nowy silnik Warcore coś zmieni.
A co do polityki i gospodarki, wolałbym żeby zamiast na Crusader Kings wzorowali się w tej kwestii na EU4. Ale może w mniejszej skali.
Na pewno jest masa rzeczy do poprawy, w tym dyplomacja, z tymże osobiście, ją stawiam trochę dalej w kolejce. W pełni zgadzam się z resztą zarzutów, w szczególności z tym, że tak po 40-50 turach gracz jest już niemal nie do zatrzymania i bawi się w "malowanie mapy", i rozgrywa tylko te ciekawsze bitwy. Gra jako całość powinna zwolnić bo teraz wszystko dzieje się za szybko i za łatwo, zwłaszcza rekrutacja masy wojska jak i same bitwy.
Moja lista poprawek jest dość spora, na pewno nie wszystko tak będzie ale konkurencji cały czas ta seria nie ma więc człowiek bierze co dają. Ja nawet dobrze bawiłem się i wciąż bawię w Faraona i Troję, i naprawdę bardzo lubię Trony Brytanii:)
To chyba nie ta gra, TW to zawsze były sandboxy i nie spodziewam się tutaj żadnych zmian:)
TW to zawsze były sandboxy i nie spodziewam się tutaj żadnych zmian:)
Ale ja tak :P Próbowałem grać w medieval total war 2 w kampanie i była dla mnie po prostu nudna ta gra po prostu
To w takim razie nie jest to gra dla Ciebie:) To strategia, sandbox, sam sobie piszesz historię. W sumie nawet nie wiem jakby taki tryb fabularny miał tutaj wyglądać...
Zgadza się, mają, i były one przyjęte jednoznacznie negatywnie i praktycznie nikt w ten tryb nie nie grał:) Poza tym z Warhammerem jest trochę inaczej, bo to fantasy, masz bohaterów, jakieś historie między nimi, jest cały lore, powiedzmy, że tam coś fabularnego można skleić. W historycznych odsłonach to nie ma racji bytu. Grasz jakimś państwem i podbijasz świat. A gdzie i w którym kierunku sobie pójdzie to już zależy tylko od Ciebie.
Empire miało coś w rodzaju trybu fabularnego, który tak naprawdę był rozbudowanym samouczkiem.
Kto obstawia że gra będzie bardziej niedorobiona na początku niż poprzednie części ?
Osobiście czekam na empire total war 2, marzy mi się mapa całego globu.