W przypadku GTA jest to bezsensowna opcja, przecież taki NPC zaraz i tak by zginął przejechany przez karetkę w najlepszym wypadku. No chyba że byłoby to jeszcze bardziej rozbudowane i pojawiałby się nekrolog z możliwością pójścia na pogrzeb. Poza tym GTA to nie jest seria gier pokroju TES czy Gothic aby wprowadzać taką mechanikę, bo tam ludzie to zwykłe pionki na makiecie.
Ale wyobraz sobie taki scenariusz.
Jest sobie Bartek NPC, wlasnie poklocil sie z zona i wyszedl z kumplem na piwo pogadac o problemach zyciowych, jaki to ostatnio mecz lecial i kto przerznal, po kilku glebszych wychodzi z kumplem z baru gdzies o polnocy i wrzeszcza w nieboglosy na ulicy jaki to system jest zly i jakie baby sa podle. W koncu wraca do domu, dzieci spia, zona spi, a on uzupelniony procentami postanawia jednak polozyc sie na kanapie by znow nie budzic Halinki. Nastepnego dnia wstaje rano zkacowany zeby przyszykowac sie do roboty, zona wypomina mu ze znowu zachlal z Marcinem i znowu pjany pozno wrocil i wali woda. Po krotkej klotni zona robi mu kanapki a Bartek wychodzi do pracy. Z buta ma jakies 20 minut do pracy wiec i tak idzie na pieszo, znowu tlok na ulicach znowu korki, w koncu dociera do przejscia dla pieszych i nerwowo sprawdza godzine na zegarku czy znowu sie nie spozni i nie dostanie ochrzanu od szefa. Tymczasem gracz jadac najszybszym samochodem dostepnym w grze wjezdza z calej pi**y w Bartka NPC bo nie wyrobil na zakrecie.
Koniec :)