Żeby jakiś cymbalista nie powiedział za 5 lat że on czeka na GTA 7. To abstrakcja.
A ja mam wrażenie, że ten hype to taka samospełniająca się przepowiednia. Albo raczej - samopompujący się balon.
Tyle się mówi o tym GTA7, ale co się takiego mówi?
Przede wszystkim to jaki jest wielki hype, oczekiwania i jak to gra nie będzie odstawać od reszty rynku. Ludzie oglądają zwiastuny, komentują i czytają newsy bo wszędzie o tym głośno. A media i influencerzy mówią o tym bo to generuje kliknięcia.
Natomiast mało widzę takiej autentycznej fascynacji i zaintrygowania samą grą. Wiadomo, że każdy obraca się obecnie w swojej bańce a sytuacja w Polsce jest diametralnie różna od tej w Stanach na przykład, ale o ile znam ludzi, którzy autentyczne przebierają nogami i nie mogą się doczekać chwili w której zagrają w Pieśni Przeszłości, Wiedźmina 4, LOTR od Warhorse i nowego KCD, czy też polskiego Valor Mortis, albo z niecierpliwością i nadzieją wyczekują ogłoszenia GII Remake, tak nie przypominam sobie nikogo kto komentowałby premierę GTA6 w innym kontekście niż jako ogromne wydarzenie w branży i ciekawostkę.
Nie mówię, że to wszystko jest sztuczne, ale po prostu w dużej mierze na tym etapie rozgłos napędza rozgłos. Zobaczcie tylko na to ile jest newsów takich jak ten powyżej pt. "Wiadomość z ostatniej chwili! GTA6 wzbudza emocje bo jest wielką premierą. A wielka premiera będąc wielką i będąc premierą nie może nie wzbudzać emocji!".
Najlepszym co mogłoby się wydarzyć teraz dla branży jest wynik GTA6 poniżej oczekiwań. Bo to że wykręci niesamowity wynika to pewne. Ale jakby np. nie pobiło rekordu otwarcia Vtki już byłoby sygnałem, że posiadanie potężnej marki nie sprawia, że wydawca może wszystko.
Tak dla gta 10, co to za bzdeta napisana zeby tylko napisac, jak im sie zmonetyzuje 6, to na 7 mozemy poczekac kolejne 15 t...
Mam takie wrażenie że co każde następne GTA będzie czekać coraz mniej ludzi no chyba że zaczną robić all-in-one albo bardziej w klasycznym stylu zamiast usuwać niektóre misje poboczne np. policjanta itp.
Tak,
Żadna gra nie będzie tak żenująca jak GTA 6 przez lata, tylko GTA 7 dorówna temu kotletowi.