Dubbing w anime XD nie dość że seyiuu są kilka poziomów wyżej od wszystkich aktorów głosowych to jeszcze kastrujesz się z esencji tego czym jest anime.
Polski dubbing to najgorsze co można zrobić anime czy jakiemuś filmowi. Jedyny dobry dubbing jaki znam to ten z bajek Shrek, Epoki lodowcowej, czy z filmu Asterix Obeliks misja kleopatra. Reszty nie da się słuchać.
Bardzo dobra wiadomość, polski dubbing w anime zawsze był wysokiej jakości - przynajmniej 15 lat temu jak jeszcze oglądałem anime w TV.
Nawet taki fanowski dubbing AoT brzmiał wyśmienicie i gdyby było więcej odcinków z takim dubbingiem to z ogromną chęcią bym obejrzał.
Dubbing w anime XD nie dość że seyiuu są kilka poziomów wyżej od wszystkich aktorów głosowych to jeszcze kastrujesz się z esencji tego czym jest anime.
No ale to brzmi tak modne, Seyiuu, to nie tak, że to profesja jak każda inna na świecie związana z byciem aktorem głosowym, tyle że używasz japońskiego określenia tak jak po niemiecku będzie to Synchronsprecher, zakładając przy tym, że akurat w tym jednym miejscu są od tego eksperci, a w innych już nie mogą, przez idealizację Japonii, chociaż każdy kto się choć trochę na poważnie interesuje tym krajem zdaje sobie sprawę, że nie jest idealny jak w wyobrażeniach typowej 14 latki. Trochę godności...
A i pisze to jako osoba która sama ogląda anime, może nie obejrzałeś ich zbyt wiele i nie zauważyłeś, ale wielu ma irytujący głos i szczytem ich umiejętności jest darcie ryja.
Ale co wy za głupoty gadacie? Seyiuu to nie są po prostu zwykli aktorzy. To jest jeden z zawodów które uznaje się za jeden z najcięższych. nauka trwa od 2 do 5 lat. Oczywiście że są lepsi i gorsi. Ale to jest jeden z głównych powodów czemu anime jest tak popularne na świecie. Właśnie dlatego że w większości Seyiuu to profesjonaliści którzy potrafią nadać emocje postaciom. Porównanie tego do jakiegoś niemieckiego odpowiednika, amerykańskiego dubbingu lub polskiego znaczy że w ogóle nie znacie tematu, albo pójdźcie do laryngologa bo słuch wam kompletnie nie działa jeśli nie słyszycie różnicy.
Nie rozumiem tej logiki, nie ważne jakbym się nie starał. Anime - bajka z dubbingiem. Jak po japońsku to nie dla dzieciaków, jak po polsku to dla dzieciaków. A obie sytuacje takie same.
Większej głupoty nie czytałem. Anime w Japonii było popularne od x lat, aktorstwo głosowe bardzo się tam rozwinęło i dlatego są oni o kilka poziomów wyżej niż aktorzy głosowi z innych krajów.
Wystarczy posłuchać jak Japończycy podkladaja głosy, tam czuć emocje, wszystko jest naturalne, a po polsku albo angielsku brzmi po prostu sztucznie.
Piszesz takie głupoty jakbyś nie wiedział jak działa świat. Dlaczego w jednym kraju masz ogrom wybitnych np. piłkarzy, a w innych krajach jest jeden? I dlaczego jeden kraj jest lepszy od drugiego?
Wszystko się rozchodzi o rozwój w danej dziedzinie.
ten przykład z piłką nożną, chociaż do reprezentacji najlepszych drużyn są selektywnie wybierani ludzie z całego świata i wmawianie sobie, że technologia czy rozwój..
Że co? 🤣🤣🤣
No inteligencją to ty nie grzeszysz jeśli twierdzisz, że do reprezentacji są selektywnie wybierani ludzie z całego świata. 😂 Oświece cię, w reprezentacji mogą grać tylko ludzie z danego państwa. Co za jełop. 🤦
Jakbym wiedział, że jesteś tak ograniczony umysłowo to bym podał łatwiejsza analogię, chociaż nie wiem czy prościej się da.
Dziecko, zrozum, że jeśli w danym kraju coś jest popularne, np piłka nożna czy aktorstwo głosowe, to tworzy się konkurencja, a wraz z konkurencją cała dziedzina wchodzi na wyższy poziom. I tak też jest z aktorstwem głosowym do anime w japonii.
Reszty nawet nie będę komentował...
Co kto lubi. Osobiście nigdy nie oglądam z polskim dubbingiem, bo jest dla mnie sztuczny, wyprany z emocji, ale wiem, że są ludzie, którzy tak właśnie oglądają animacje (nie tylko anime). Dla każdego coś miłego, zatem PLUS.
Kto ogląda anime z polskim czy innym dubbingiem.... To jakby jeść ogórka kiszonego z nutellą...
Jak ktoś ma ochotę na luźne oglądanie zwłaszcza jak jest zmęczony to lektor jest dobrym wyborem chociaż osobiście preferuję napisy bo głos aktorów jest dla mnie tak samo ważny jak ich wygląd.
A było kilka seriali na Netflixie z dubbingiem, Np. Moje szczęśliwe Małżeństwo
Ale wysyp starych dziadów w komentarzach :D
Jeszcze napiszcie że oglądacie filmy z lektorem jak zwierzęta XD
Polski dubbing to najgorsze co można zrobić anime czy jakiemuś filmowi.
Z angielskim jest cięzko wytrzymać, ale da się oglądać, a co dopiero z polskim xD masakra.
Nie ma to jak japoński oryginalny, wtedy sie wczuwasz na 100 % i w każdym anime pasuje.
Nie błagam tylko nie piskliwo pierdzący dubbing polski w anime sorki lubie dubbingi ale nie w anime bo jest to robienie z nich parodii.
Ja też raczej należę do osób, które preferują w anime wyłącznie japoński dubbing. Przede wszystkim oryginalny dubbing ma naturalną przewagę, bo anime powstaje pod japońskie głosy, więc emocje, timing i sposób mówienia są z nimi idealnie zsynchronizowane. Każda inna wersja językowa musi się już do tego dopasować, co siłą rzeczy często wypada mniej naturalnie.
Do tego dochodzi styl aktorstwa, gdzie japońscy seiyuu są szkoleni pod bardzo charakterystyczną, ekspresyjną grę, która w anime po prostu działa. Kiedy próbuje się to przenieść na inne języki, często brzmi to albo sztucznie, albo z kolei zbyt „płasko” względem tego, co widać na ekranie.
Nie bez znaczenia jest też oczywiście przyzwyczajenie, gdzie jak ktoś od początku ogląda anime po japońsku, to wszystko inne będzie brzmiało „dziwnie”. Sam pamiętam, że jako dzieciak bez problemu oglądałem np. Naruto po polsku na Jetix czy Dragon Balla po angielsku czy nawet francusku, ale dzisiaj już bym do tego nie wrócił.
Z drugiej strony nie powiedziałbym, że każdy inny dubbing jest z góry zły, bo zdarzają się naprawdę dobre realizacje. Problem w tym, że ich jakość jest bardzo nierówna, szczególnie tam, gdzie budżet i doświadczenie są mniejsze.
Podsumowując: japoński dubbing zwykle wypada najlepiej, bo jest oryginałem i wszystko jest pod niego podporządkowane, ale to nie znaczy, że inne wersje nie mogą być dobre.
Gdyby w Polsce założyć jakąś specjalną szkołę pod ten typ aktora, czyli typowo aktor głosowy, to myślę, że polski dubbing mógłby być całkiem dobry, bo nasz język jest bogaty i da się go dobrze dostosować i nawet dać jakieś smaczki dla polskiego odbiorcy. Są jednak bariery językowe, gdzie nawet nie da się dosłownie przekazać czegoś na dany język, bo coś ma np. sens jedynie gdy powie się to po japońsku itp.
Nie brzmi to jakoś źle, ale pokazuje, że produkcja dla dzieci - jest no właśnie produkcją dla dzieci.
Gorzej to wygląda w "Release that witch" gdzie jest tylko chiński dubbing - który jest jakiś taki męczący.
Chociaż sam tytuł bardzo dobry.
Dzięki dubbingowi może to będzie w końcu oglądalne. Niestety, ale japońskie głosy to jest takie gówno, że ciężko to zdzierżyć i coś zobaczyć. Nie rozumiem jak na trzeźwo i ze zdrowym słuchem można słuchać japońskich głosów.
Ja jednak wolę napisy, jak usłyszałem kiedyś przypadkiem polski dubbing Dragon Ball Super to wtedy zacząłem się zastanawiać co jest gorsze? Ten dubbing czy jednak odsłona Super...
To jest w sumie niesamowite, że o dubbing tutaj czy ogólnie jak ten temat jakoś powraca w kontekście gier czy filmów aktorskich, tooo bardzo często dyskusja jest bardzo lekko mówiąc - burzliwa. Ja też tu stoję po tej stronie, że na ogół wolę oryginał, ale tak czy siak to cały dyskurs koniec końców schodzi w stronę preferencji i uważam, że nie ma się co kłócić, żeby tę preferencje przedstawić jako bardziej słuszną nad innymi, bo jest usilna potrzeba udowodnienia własnej racji (i nie mówię tu, by nie dyskutować i nie przedstawiać argumentów za swym zdaniem, ale da się to robić w lepszy sposób).