Zagralem w demo, nie polecam. Rozbijasz sprzety, czyscisz podlogi i latasz ze wszystkim do smietnika. Potem w komisariacie glownie uzupelniasz formularze, przybijasz pieczatki i latasz ze smieciami. Piatego dnia petenci zaklinowali sie w drzwiach we czterech nie mogac wyjsc i nie wpuszczajac nikogo i to przenikajac sie nawzajem - taki bug. A i tak nie mialem ochoy nawet konczyc tego dema. W vanie konczylo mi sie paliwo, ale oczywiscie w demie zatankowac nie mozna i trzeba biegac do motelu pieszo. Potem maja dojsc takie atrakcje jak wystawianie mandatow, laczenie watkow na tablicy i sciganie przestepcow. Ale kto by wytrzymal tak dlugo?