No bo wtedy branża była jeszcze skromna dla dużych dzieci zwanych nerdami, nerdy tworzyły gry by potem drugie nerdy je kupowały. Teraz gry wideo to taki sam rozmach jak branża muzyczna czy filmowa, a wtedy było skromniej, naturalniej i więcej pasji zamiast armii księgowych. Budżety też nie były rozdmuchane do granic możliwości, ja osobiście wolałem gdy gierki były niszą na rynku.
wtedy gry nie były wykorzystywane jako nośnik propagandy, bo graczy było jeszcze zbyt mało, więc wielki kapitał się nimi nie zajmował w takim stopniu jak dziś.