Kurde, powiem tak - w życiu nie widziałem gry (tym bardziej casualowej) z takimi możliwościami kształtowania terenu, zabudowy i liczby "suwaków". Tu się dosłownie ma wpływ na WSZYSTKO i czy to plus, czy minus - zależy tylko od tego, ile czasu chcemy poświęcić na grę. Ja w trzy dni natłukłem 10h i nawet nie wiem, kiedy to zleciało. Gram kampanię, która jest mega złożona, od zadań w zoo po ogarnianie biomów w rezerwatach. Tu coś się dzieje, tam zwierze zaczyna chorować, gdzieś indziej zapomniałem podłączyć filtrowania wody pitnej.
Trochę się nagrzebałem w ustawieniach, żeby wyrównać płynność z jakością i brakiem jakichś momentalnych spadków wydajności i teraz gra się świetnie.
Jakość wykonania zwierzaków wysoka, mają swoje mankamenty, ale niektóre wyglądają jak żywe (tak, trzewikodziobie).