Po tym jak Nintendo wyłączyło eShop na 3DSa, to ja już nic od nich nie kupię cyfrowo. Zwłaszcza, że fizyczne wydania najczęściej są kurde tańsze, nie wiedzieć czemu.
Normalna kolej rzeczy, nic nie jest wieczne i pod tym względem króluje pecet ze swoją całkiem niezłą wsteczną kompatybilnością i mnogością sklepów cyfrowych z grami.
Natomiast trudno mieć pretensje że sklep został wygaszony, ten kto miał kupić to kupił gry cyfrowo. Natomiast pudełek z nowymi grami na 3DS też już na rynku nie znajdziesz poza jakimiś leżakami czy kolekcjonerami co nigdy gry nie otworzyli.
Ale przecież można ściągać gry za darmo z neta ;D ? na chu mi pudełko chyba że mam stare konsole to ok
Artykuł wprowadza w błąd i jest tendencyjny. Większość gier na Switcha 2 to nie są wydania fizyczne tylko game key cardy. Ostatnią ostoją konsolowych wydań fizycznych jest PlayStation 5, które większość gier ma w całości na nośniku
Oczywiście w przypadku Nintendo pozostaje pytanie, jaką część tych „prawie 50%” stanowią zapakowane klasyczne kartridże czy nawet tzw. karty gier, a ile pudełka z kodem do pobrania gier.
Większość. Większość pudełek nie zawierała gier jak ostatnio sprawdzałem - a że rolą dziennikarza jest research i dostarczanie odpowiedzi na tego typu pytania, to zaprezentowana tajemniczy i intrygujący brak wiedzy sugeruje, że jest tak wciąż...
Ostatnia ostoja pudełkowych gier.
W najlepszym możliwym wypadku, Nintendo może być pod tym względem, co najwyżej podmywanym przez może klifem.
Ps. A jak chcesz gierek "pudełkowych" logistycznie raczej niż tylko technicznie, jest GOG czy indyki które możesz na legalu ściągnąć po zakupie na podobnych zasadach. Które można potem wrzucić na zewnętrzny dysk czy wypalić.