Rozumiem, że fabuła/historia jako jedna ze składowych będzie wybitna skoro oceny oscylują blisko ideału?
Do dzisiaj nie rozumiem jak Zelda Breath of The Wild mogła dostać tyle dziesiątek. Częściowo tak, ale (wg mnie) żeby coś było w zasadzie Perfect to musi mieć też bardzo dobrą historię, a wspomniana pierwsza Zelda na Switcha miała daleką do tego drogę.
Co do przytoczonej przez Ciebie Zeldy sam nie do końca rozumiem skąd oceny 10/10 chociaż w moim mniemaniu to nie przez marginalizowanie historii gra zasługuje na niższe noty.
Częściowo tak, ale (wg mnie) żeby coś było w zasadzie Perfect to musi mieć też bardzo dobrą historię,
a według mnie nie musi, a przynajmniej do momentu, w którym twórcy nie stawiają na historię dużych akcentów w samej grze.
jeżeli gra zalewałaby mnie dialogami albo cutscenkami i wszystkie były napisane na poziomie Crimson Desert/romansów Hallmarku, a mimo tego gra dostawałaby od prasy same 10 to też byłbym zdziwiony.
natomiast jeżeli gra świadomie spycha wątek fabularny na dalszy plan albo go ukrywa "dla chętnych", jak gry From Software, to nie widzę problemu w przyznawaniu grze najwyższych not. zaznaczam jednak, że jestem graczem nastawionym w 99% na gameplay (dlatego na przykład nie rozumiem wysokich ocen Wiedźmina 3).
są też gatunki domyślnie pozbawione fabuły albo przynajmniej takie, w których fabuła ma marginalne znaczenie - one według mnie też powinny mieć możliwość otrzymywania najwyższych ocen. podobnie w drugą stronę, czyli gatunki, w których praktycznie nie ma gameplayu, bo skupiają się tylko na historii.