Dla mnie to może wyjść nawet w 2030 roku, tylko niech zrobią to porządnie. Przede wszystkim w kwestii scenariusza jest dużo do poprawy. Ostatni dobry fabularny Assassin's Creed to Origins, chyba że liczyć TEN konkretny główny wątek w Valhalli z Eivorem, Sigurdem i Basimem, a nie rozwodniony wątek nazwany głównym dla przykrywki.
Ja jeszcze nie skończyłem Shadows, nie mówiąc o Black Flag ale ta nowa odsłona mnie ciekawi, choć chciałbym jednak duży dodatek do Shadows, a nie tylko wyspę, która już jest na mapie świata.
Trójka pokazuje świat z perspektywy Templariusza i fabuła nie jest już taka czarno biała + pół Indianin jako główny bohater i świetny klimat początków USA oraz najwięcej zmian w serii/
Unity znowu zahacza o świat Templariuszy ze względu na miłość Arno, poza tym był to pierwszy i jedyny do czasu Shadows AC nowej generacji
Origins ma bardzo fajnie napisanych bohaterów, tylko tej pustyni trochę za dużo ;)
Shadows jest, dla mnie, całościowo najlepszą odsłoną AC w tej nowej formule i nie chodzi tu o fabułę tylko o wszystkie składowe, to takie opus magnum tej serii.
Valhallę też bardzo lubię ale męczy mnie Asgard, wolę te misje Oswalda ;) Poza tym, bardzo lubię Średniowieczną Anglię, Robin Hood to mój ulubiony bohater :P
Akurat wątek główny w Origins był taki sobie. Najgorszy moim zdaniem w Shadows a najlepszy w Odysei.
ABBFr to gra na długo więc nie ma się czym martwic. Tu się zgadzam niech robią Hexe ile potrzebują byleby nie powtórzyli kaszany fabularnej z Shadows.
Shadows ma świetnie wykreowany świat, fabuła jest ciekawa, bo mamy dwoje różnych bohaterów, którzy inaczej patrzą na świat ale i świat patrzy na Nich inaczej, szczególnie na Yasuke, który jest obcy w Japonii. Bardzo fajne są retrospekcje bohaterów, szkoda tylko, że jest tego tak mało, fajna jest misja z ceremonią parzenia herbaty albo ta z duchem zamordowanego mnicha, misje towarzyszy też są fajne, np. tego chłopca, szkoda tylko, że zmarnowano wątek Ody bo szybko zginął. Aha, klimat robi też świetny japoński dubbing.
Akurat w Odysei ląd i morze mają idealne proporcje a misje morskie praktycznie w zdecydowanej większości nie są obligatoryjne. Dla mnie to najlepsza część serii (w nowe Black Flag nie grałem jeszcze ale pierwowzór z 2o13 czy kiedy to było podobał mi się niewiele mniej jak Odyseja). Fabularnie i gameplayowo Odyseja imo jest pierwszorzędna. Sam grałem Kassandra i uważam że to jeden z najlepiej wykreowanych protagonistów w grach pomimo jej przeciętnego wyglądu. Szczerze ja polubiłem.
Shadows mi się średnio podobało. Świat wykreowany pięknie ale konieczność rozgrywki dwoma postaciami kompletnie zburzyła mi imersje. Co do fabuły mam odmienne zdanie - najgorsza w serii. To samo z yasuke który kompletnie nie pasuje do tej gry. Dla mnie ta część to regres (poza grafiką) serii. W Odyseje potrafiłem grać 1600h a przechodziłem ją raz. Shadows zajęło mi niespełna 140h i kończyłem je już bardziej z obowiązku.
Edit - W Odyssey grałem nie korzystając nawet raz z szybkiej podróży. Perfekcyjne doświadczenie zupełnie zmieniające przygodę w najbardziej pozytywnym rozumieniu.
Dwoje bohaterów w Shadows to bardzo dobry pomysł, ponieważ w końcu nie mamy przekokszonego głównego bohatera, jak w Valhalli, gdzie Eivor jest jednocześnie wielkim, zwalistym i silnym wojownikiem, wikingiem, oraz zwinnym i szybkim asasynem, co jest niewiarygodnie i dla mnie właśnie burzy imersję gry, gdyż jest to bohater niewiarygodny nawet jak na grę SF. W Shadows to Naoe jest tym zwinnym, szybkim asasynem ale nie jest zbyt dobra w otwartej walce, natomiast Yasuke to istny czołg ale nie radzi sobie ze wspinaczką i akrobacją, np. lina po której przejdzie Naoe pęka pod Jego ciężarem a z wysokości spada z gracją worka z ziemniakami ;)
Fabuła jest dla mnie typowa dla tej serii i Odyssey, dla mnie też się niczym szczególnym nie wyróżnia, Shadows nie zawiera też elementów Fantasy i mitologicznych i nie zmusza graczy, np. do odwiedzin w Asgardzie, co jest najsłabszym elementem Valhalli, choć w Odyssei elementy Mitologiczne są bardziej naturalne i lepiej rozwiązane.
Assassin's Creed mają dobre fabuły? Kolejna część też będzie jak poprzednie części.
Kilka lat temu bym czekał na tego Asasyna, dziś nie wiem czy ubi da radę zrobić dobry tytuł.
Nie mogliby zrobić okres I wojny światowej lub nie wiem drugiej i tępić aliantów :)
I wś to chyba za późny okres na grę z tej serii, już ludzie stękali na Syndicate.
Odkręcają wszystko co woke, tylko jest jeden mały problem... Hexe ma protagonistke ;) muszą uważać żeby się z tego drugie gow laffy nie zrobiło ;)
Odkręcają wszystko co woke, tylko jest jeden mały problem...
Gdzie tu jest jakieś odkręcanie czegokolwiek, skoro nic się w grach nie zmieniło? Wychodzą takie same jak rok, dwa czy trzy lata temu, a wy ogłaszacie "odwrót woke". Co jest symptomem tego odwrotu? Wasi guru tak ogłosili i już wiecie co macie myśleć?
muszą uważać żeby się z tego drugie gow laffy nie zrobiło ;)
A to nowy GoW już wyszedł? Ale ten czas zapier...dziela.
Mam nadal do ukończenia Valhallę, Shadows nadal nieruszone. Niedawno wymaksowałem Mirage, jesienią wrócę sobie do ukochanego Unity, a nadal mam na horyzoncie Resynced i kilka starszych odsłon, jak dla mnie może wyjść nawet i w 2028. Byle była dopracowana i fabularnie choć trochę angażująca.