O wiele chętniej odwiedzałbym nowe planety gdyby gra wplotła w to jakieś rozbudowane questy z ciekawym tłem i ogólnie dobrą fabułą. W tej grze niby są misje, ale większość z nich to tylko proste taski stworzone tylko po to, by gracz zapoznał się z większością mechanik.
Tak naprawdę, z tego, co sam zaobserwowałem, planet jest coś około 30. Powtarzają się w nieskończoność z większymi lub mniejszymi różnicami, ale z grubsza wyglądają tak samo. Nawet te, które są bardziej nietypowe znajduje się dosyć często. W dodatku na prawie każdej są jakieś zwierzaki i rośliny do skanowania, co mocno wybija z immersji. Moim zdaniem pomogłoby tej grze, gdyby większość planet była jednak pusta, bo na przykład jest młoda, aktywna wulkanicznie i życie nie miało jeszcze szansy na niej powstać, lub była po prostu wymarła. To by sprawiło, że eksploracja kosmosu była nieco bardziej ekscytująca a samo znalezienie takiej "żywej" planety było by nagrodą samą w sobie.