I o to chodzi.
Z jednej strony owszem, produkcja gry to biznes i tabelki w excelu, ale z drugiej, tej ważniejszej - gra jest dziełem kultury i nie może być pozbawiona pierwiastka twórczego, kreatywności ludzi, którzy ją tworzą, a o tym korpo dzisiaj zapominają wypuszczając taśmowo kolejne części "uwielbianych serii". Część ludzi się pewnie od nowej gry odbije, bo to nie to, bo spodziewali się czegoś jak ekspedycja 33, ale dobra gra, stworzona przez ludzi mających wolną rękę bez korpo smyczy przyciągnie zapewne nowe grupy odbiorców, a pozytywny wizerunek studia po poprzedniej produkcji tylko w tym pomoże.
I jak napisał wcześniej
Przeszedłem Clair Obscur: Expedition 33, przeszedłem Kingdom Come: Deliverance II. Nie mam pojęcia, jak ta pierwsza mogła wygrać z tą drugą
Przede wszystkim gra jest niemiłosiernie stworzona na jedno kopyto. Dialogi są nudne albo "niedopowiedziane" a cała rozgrywka oparta jest tylko na walce, która mimo, że jest fajna to po 15h zaczyna mocno nużyć powtarzalnością.
A to nie tak ze dostala nagrode gry roku po czym ja zabrali? Ja to nawet nie kupowalem tej gry i jakos nie zamierzam