Jest jeden ratunek...Ceny infrastruktury AI sie przekładają na ceny ticketów i vibe programowanie zaczyna być droższe od zatrudnienia programisty... Wbrew pozorom, by obecnie zrobić niskiej jakości klona, nie trzeba aż tak dużo programować...
Gdyby kodowanie gier w kilka godzin za pomocą AI było na dzisiejsze czasy realne, już ktoś by wydał Vibecodowaną grę... Niestety modele językowe do niedawna były zbyt słaby, by ich używać jako pomocy w UE5. Od tamtej pory głównie koszty użytkowania wzrosły...
Co prawda Epic obiecał integracje UE z tego typu AI wygibasami, ale czy to przypadkiem nie będzie kierowało tych kopii wytworzonych w UE6 do AI śmietnika na Steam ?
Było wiele trendów w pisaniu kodu, tak jak poprzednie ten też minie. Co oczywiście nie przekreśla używania AI w programowaniu, bo to wielkie ułatwienie, tyle że jak we wszystkim trzeba to robić z głową.
W przypadku robienia gier niemal wszyscy od graczy i dziennikarzy po ludzi nie związanych kompletnie z grami, wpada w jedną pułapkę poznawczą. Podświadomie ludzie tworzą taki skrót myślowy, gra = łatwe. Gry są ( co do zasady i w różnej formie) czymś przyjemnym. Zatem łatwo o wniosek, że sam proces tworzenia też jest czymś łatwym i przyjemny. Jeśli mówimy o jakościowych grach bez względu na segment. To niemal każdy element musi być małym dziełem sztuki żeby gra działała i mogła odnieść na rynku wymierny sukces. AI nie zmieni tego. Tworzenie dowolnego elementu gry jest sumą poszczególnych składowych i różnych kontekstów, które dla maszyny nigdy nie będą zrozumiałe. W najbardziej optymistycznym scenariuszu. AI będzie tworzyć, w nieskończoność, tą samą grę. Tylko za każdym razem co raz gorzej. W tym przypadku jest to nic innego jak bardziej wyrafinowana kserokopiarka. AI jest dla deweloperów po prostu kolejnym toolem. Kolejną wiertarką w skrzynce narzędziowej. Można sobie nią w pracy ułatwić i przyśpieszyć masę rzeczy ale można sobie też przewiercić rękę. Reszta to medialny buzz
Mam pare lat na karku, jesli chodzi o profesjonalne pisanie kodu w branzy gier i nie tylko. Raz na pare miesiecy, z czystej ciekawosci, sprawdzam kiedy AI zabierze mi prace, po przez prosty eksperyment - prototyp gry.
Ostani raz sprawdzalem w marcu. O ile w pierwszych dniach mozna bylo popasc w zachwyt, jak agent OpenAI tworzyl tobie co tam chciales, tak po tygodniu wszystko upadlo na pysk. Regres, brak zrozumienia i polaczen miedzy systemami, wiecej spaghetti (wszystko w c++) - szybko zamiast dzialac, coraz bardziej sie pograzalo.
A to tylko logika gry. Assetow 3D nadal nie da sie robic na poziome ktorym mozna nazwac 'production ready' i szybko to nie nastapi (tez zrobilem duzo testow).
Do tego dochodzi wszystko poza glownem trzonem gry - menus'y, save'y, UX itd.
Dzisiaj mozna z'vibowac jakos popierdulke, ale malej gry juz nie.
Jakos we wrzesniu zobacze jak to wyglada, ale z tego co sie orientuje, to duzych skokow nie mamy.
Wiec spoko, zluzuj rajtuzy
Odnosi się to też do programowania spoza gamedevu. Mieliśmy już w firmie kilka tur rozmów z (zarówno zewnętrznymi jak i wewnętrznymi) "Prorokami AI" jak ich zaczęliśmy nazywać w pewnym momencie i w moim obszarze - backend ERP, SQL i integracje - temat jakiegokolwiek pseudo-programowania (nazywanego, chyba prześmiewczo) "vibe-codingiem" upadał na pysk w momencie zadania prostego pytania:
"Kto poniesie odpowiedzialność finansową i dyscyplinarną, kiedy kod wygenerowany przez AI spowoduje straty w firmie?"
Jeszcze żaden Prorok nie miał jaj zapewnić, że nic takiego się nie wydarzy, albo wziąć odpowiedzialności za potencjalne straty, a te mogą sięgać milionów.
Koniec końców z AI korzystamy jedynie my, na zasadzie asystenta, niepewnego wsparcia i trochę lepszej wyszukiwarki.
Tylko z czego te AI od programowania gier będą miały się masowo uczyć? bo przecież gier open source nie jest wcale tak dużo a wyciąganie kodu z plików innych gier jesze trudniej wrzucić w szarą strefę legalności niż obrazki, tekst, video i muzykę
Do tego w przeciwieństwie do teksu czy obrazu gdzie wszystko da sie łączyć bo w najgorszym razie powstanie tylko coś bezsensownego to fragmenty kodu czy systemy muszą ze sobą być kompatybilne bo inaczej program się po prostu zawiesi albo będzie zabugowany a vibre-coder sa tego za chiny ludowe nie poprawi
He... Vibe codding... Mamy właśnie w firmie eksperyment w którym to osoba nie mająca pojęcia o programowaniu "pisze" apkę na androida.. Na początku coś tam szło.. low hanging fruits zerwane ale jeżeli chodzi o bardziej skomplikowaną logikę (chodzi o interakcję z zewnętrznym urządzeniem po Bluetooth) AI już kręci się w kółko... Jedno coś zrobi, inne popsuje... Ogólnie stoi w miejscu...Takż do akcji