I studenci zamiast się uczyć tego co mają umieć będą zarywać w gry. Sama inicjatywa dobra tylko trochę źle pomyślana. Bo taki student co ledwo zdaje może uznać - " a tam, po co mi się uczyć, pogram to będę mieć jeszcze kasę z tego". Gdyby to połączyli, np. "achivek" i piszesz dodatkowo jakiś " sprawdzian" z tego co do tej pory powinieneś wiedzieć na tym roku. Wtedy dostajesz to stypendium. Nie,że zaraz studenci uznają " wolę pograć niż się nauczyć - jakoś zdam" . I wyjdą z tej uczelni zamiast ludzi wykształconych na danym kierunku to tacy co jechali na " trójkach" bo uczelnia dawała kasę za granie...