Już pisałem dzisiaj, po ograniu dema Mortal Shell 2, wszystko fajnie, system walki, projekt przeciwników. Grę zabija, jak dla mnie, jedna rzecz - wszystko szaro bure na jedno kopyto. Twórcy strasznie do serca wzięli sobie ideę monotematyczności. No i to mnie odrzuciło od tej gry, nie chce mi się chodzić po bardzo podobnych lokacja, wszystkie w tej samej szaroburości i beznadziei.
Nawet screen z tego newsa podsumowuje to o czym mówię. Szaro buro, z resztą wszystkie materiały z gry są w takim tonie.
Jest to ogólnie nieco dziwne, bo ten brak kreatywności w lokacjach i kierunku artystycznym w ogóle nie ma odzwierciedlenia w projektach wrogów i bossów, wręcz przeciwnie: niemilcy są różnorodni, fajnie wyglądają, mają klimat. Reszta to czernie, szarości, grafit. Lipa.
I na koniec, nieco ironizując, zakładam, że twórcy widzieli na oczy lokacje pokroju Irithyll w Mrocznej Dolinie (Dark Souls III), Caelid czy Nokron z Elden Ring albo Kapliczka Amany z Dark Souls 2.
Widzieli ale mieli w dupie haha;)
Możesz go nie lubić, ale mówienie, że jest go brak w grze, która się wyróżnia właśnie kierunkiem artystycznym na tle innych gier jest po prostu głupie.
a co do Mortal Shell zwei to pewnie chcesz sprawdzić czy rzeczywiście świat i lokację są tak mega szare i monotonne;) Daj znać jakie wrażenia.
:)
"opisany jest brak kreatywności, a nie brak kierunku per se"
kierunek per se to kreatywność, nie używaj pojęć o których nie masz pojęcia panie wielce oczytany, a i tak robiący z siebie idiotę
haha;)

początek.
W każdym razie powiedz jakie wrażenia będziesz miał później, po kilku godzinach graniach, zakładając, że tyle wytrzymasz.
Ja nie wytrzymałem przez monotonię/wszystko na jedno kopyto.
przypomina troche dark souls troche elden rinf z uwagi na ten duzo przesadzony wielki miecz, pogram teoche może i ide zobaczyć the sinking city 2, jedynkę remaster przeszedłem w czerwcu 2025 i była bardzo ok.
Jedynka była tragiczna, więc dwójka nie miała prawa nie być pod każdym względem lepsza.
Jedynke była całkowitym gównem, widać że ekipa miała pomysł ale gier potrafić nie robiła. Dwójka, przynajmniej po tych kilku godzinach w becie to jak narazie solidne 8/10. Wszystko usprawnione względem poprzedniej części (co w ogóle było podstawą, biorąc pod uwage jak nędzina ona była), nie ma minusów, między innymi absurdalny tracking przeciwników, ale gra się fajnie.
A czy wychodzą jeszcze gry które mają niskie noty od branżowych? Przecież to nic teraz nie mówi.
Czyli znowu wychodzi soulslike w którego chce się grać i który jest lepszy od gier From. Wuchang sprawił mi diabelską przyjemność. Stellar Blade także (chociaż to takie połączenie soulsów z DMC). Lods of the Fallen przeszedłem także z radochą. Tutaj betę przetestowałem i także mam ochotę zagrać. Natomiast próbując takiego Eldena odbiłem się - zarówno movement jak i walka są paskudne, czyli dwie najważniejsze rzeczy w tego typu grze.
Świetnym pomysłem było usunięcie paska staminy :-) Dzięki temu można grać agresywnie i nie obawiać się, że staminy zabraknie. Jeśli chodzi o defensywę, to na razie najważniejsze jest combo: perfekcyjny blok i zaraz potem riposta.
Kolejna ciekawostka - w lokacji o nazwie Twierdza Szpiku można znaleźć przedmiot o nazwie Pieczęć Pogromcy. Bardzo ułatwia on walkę, ale ma jeden minus - po wyposażeniu postaci w tę pieczęć nie można zdobywać osiągnięć na danym zapisie gry. Jest to więc rozwiązanie dobre dla osób, które chcą sobie najpierw potrenować łatwiejszą wersję walki, a dopiero później wrócić na wersję tradycyjną, już z włączonymi osiągnięciami.
Kurde rzadko bo rzadko, ale czasem nowahuta cos madrego napisze...
Pelna zgoda co do artstyle. "Saturation 15% - The Game". Strasznie nieciekawie wizualnie to wyglada.
EDIT: Heh... wiedzialem ze pamietam dobrze i juz to sie mi rzucilo w oczy. Normalnie dezawi jak Neo mam.
"rpg akcji" - to na przykład War in The North i AC:Valhalla było. MS2 to jest soulslike w swoim klasycznym wydaniu. Niby się to bardzo pokrywa, ale no to jest jak z trójkątem i kwadratem. Też się tylko jednym bokiem różnią, ale sporo to zmienia obraz całości.
Samo FromSoftware na własnej stronie o swoich graczy pisze jako o "action RPG", no ale można być mądrzejszym od nich i poprawiać innych. Pokrywa to się kwadrat z prostokątem, trójkąt to zupełnie inna klasa figur.
Dobra jest. Demo było rewelacyjne, a pełna wersja zapowiada się IMO na grę roku. Teraz tylko brać urlop i ogrywać. A narzekanie, że „za szaro i ponuro”, trochę mnie bawi. Ludzie chyba za bardzo przywykli do bezpłciowych AAA, tęczowych lokacji i fryzur jak z nowego Dragon Age. Mortal Shell II ma własny, brudny, metalowy styl i właśnie za to go kupuję.