Tak jak Nolan jest najgorszym rezyserem tak Robert De Niro jest najlepszym aktorem. Z czyms sie nie zgadzacie, bo ja 100% potwierdzam to co napisalem
a czy de niro jest najlepszym aktorem swojej generacji, być może, ale był jeszcze hoffman, nicholson, pacino, devito i cała plejada. konkurencji jest dosyć sporo :P
A swoją drogą to jeśli chodzi o efekty specjalne to Transformersy Baya są obecnie jednym z przykład obok takiego Davy Jonesa z Piratów z Karaibów, jak dobrze wciąż wyglądają (lepiej od tych w obecnie produkowanych filmach).
Najlepszym aktorem na świecie jest Alec Baldwin, jak się chłop wczuł w swoją rolę na planie filmu "Rust" to się zadziało.
To jest aktorstwo w pełni a nie tam jakaś ściema.
kurde, minęło już 30 lat od premiery, a ja pamietam ten pierwszy raz jak wczoraj. po seansie siedziałem na kanapie jak wryty jeszcze 15 minut, uwielbiam JB!!!
Uwielbiam filmy Qentina, ale sie z nim nie zgadzam. Co prawda De Niro to świetny aktor, ale nie najlepszy. Według mnie lepszy przykładowo jest juz Bruce Willis.
Z konkurencyjnej pary de Niro i Pacino zawsze jednak wyżej ceniłem Pacino, choc de Niro też wybitnym aktorem jest, więc to kwestia raczej preferencji.
Obaj grali świetne czarne charaktery, postaci tragiczne, bohaterów, de Niro trochę lepiej wypadał moim zdaniem w rolach komediowych ale Pacino za robę w Adwokacie diabła czy Ojcu Chrzestnym (choc tutaj rola de Niro w drugiej części tez jest świetna) wygrywa.