👺
Od tak z czterech liter wchodzi Spider-Man w środku wakacji i bije rekordy filmów sprzed pandemii i dominacji platform streamingowych, ludzie dzisiaj naprawdę uwierzą w każdą głupotę i kłamstwo.
Czyli tak: kina kłamią (bo zazwyczaj informacja o sprzedaży biletu w sposób zautomatyzowany przesyłana jest do systemu agregującego). Rentrak (system agregujący) kłamie, przesyłając dane do studia filmowego i dystrybutorów. Dystrybutorzy i studia kłamią, publikując szacunkowe dane (w niedzielę) i ostateczne wyniki weekendowe (w poniedziałek). Publiczne serwisy (np. Box Office Mojo) kłamią, podając dane do wiadomości.
W tym spisku biorą udział tysiące osób. Mam nadzieję, że w końcu któraś zacznie sypać.
Zdradzę ci tajemnice ten "rekord" Spider-Mana to przystawka i podwaliny pod stworzenie rekordowej fałszywki wszech czasów w historii kina w postaci Avengers: Doomsday
Szkoda, że Darek tak pomija fakt, że Spider-man nadal jest najpopularniejszym superbohaterem i filmy z nim na ogół dużo zarabiają, że nadal jest hype na Avengersów jako ten duży event, tym bardziej, że chcą kusić ludzi "starymi dobrymi" postaciami z najlepszej ery uniwersum - i na wielu to działa. I tu można jak najbardziej mieć zarzuty do tych filmów, do Avengersów zwłaszcza, gdy tam jest też bałagan produkcyjny ze scenariuszem, ale nie trzeba się tu silić od razu na teorie jak to oczywiście zakłamuje się w Box Office - bo czemu przy niektórych innych rzeczach tego nie robią? Czy to też jakaś część strategii, żeby sukces był bardziej wiarygodny? xD
Koniec końców w najlepszej wizji takich ludzi wszystko jest okej, uczciwie, fair, jeśli wyniki zgadzałyby się z odczuciami Dareczka i mu podobnych do danych produkcji czy też studia, które je robi - i tylko o to się rozchodzi.
Darek jeszcze nie dał riposty? Pewnie dostał szlaban na komputer.
A Dareczek znowu z czarne jest biale a biale jest czarne. Mozna juz zbanowac tego kolesia?
Lubiłem poprzednie części. Fajne, rozrywkowe kino.
Ale ta odsłona to nieoglądalna padlina (3/10). Nawet z "Poniżacza" zrobiono klauna.
Na każdym poprzednim Pajunku z Hollandem byłem w kinie i bawiłem się świetnie, ale tu naprawdę nie zagrało nic. Nawet mój znajomy, który takie filmy wręcz ubóstwia, wychodząc ze mną z kina, powiedział, że nie poleci tego paździerza nikomu.
Nie jestem jakimś hejterem kina komiksowego, sporo go oglądam i bywają całkiem fajne (poprzednie Pajunki, takie na 6-7/10), ale tutaj mówię pass. Zamęczył mnie ten film straszliwie.
Zgadza się, trójka to fanservis, która autonomicznie nie ma prawa bytu, ale i tak, jest o jakieś dwie klasy lepsza niż nowa część. Tam przynajmniej kozaccy aktorzy byli - Dafoe, Molina - robili połowę dobrej roboty. Tu nie ma nic.
A potem niektórzy się dziwią, że Marvel wciąż w ten sposób robi swoje tasiemce.
Póki kasa się zgadza to nikt z wytwórni Disneya nie zaryzykuje niczym.
od czasu avengers: end game, filmy marvela, ktore mi sie podobaly, moge zliczyc na palcach jednej reki.
spidermany z hollandem(dla mnie najslabszym pajakiem) 1 byla nie najlepsza, 2 byla juz lepsza a mysterio robil tam swietna robote, 3 - no way home, to dla mnie najlepszy film marvela po wlasnie end game, a ten pajaczek, jest niewiele nizej... swietny film, tylko czasem sie troche przeciagal, scena po napisach kiepska, punisher robil swietna robote, banner troche nie do konca wykorzystany a koncowka prze-swietna.
dlatego nie dziwie sie, ze film dobrze zarabia i ludzie poprostu ruszyli do kina.
jestem wielkim fanem marvela ale po 2020 roku, wiekszosc filmow ktore wypuscili, to poprostu gnioty i jak przed tym rokiem, chodzilem praktycznie na kazdy film, tak po wlasnie EG wiele pominalem, pozniej obejrzalem w domu i dziekowalem bogu, ze nie wydalem siana na bilet.
Bawiłem się wyśmienicie wczoraj z żoną. Fajny film i nabrałem ochoty na ponowne przejście gier oraz na kolejny film Marvela
Pogubiłem się już w tych historiach Spider-Man’a ale film nawet śmieszny. Na luzie można iść do kina.
Film dla mnie nie był zły, ale był sporym rozczarowaniem, osobiście 2 poprzednie filmy spider Man z tomem hollandem były dużo ciekawsze 😐