U nas UE jest krytykowana za to, że nie stawia centrów danych na potęgę, jakby to w ogóle Unia miała je budować. Ale spoko, niech wprowadzą odpowiednie programy i dopłaty, niech centra rosną, jak grzyby po deszczu, będziemy mieć to samo, co Amerykanie.
Co do tej pory dała ludzkości AI
Prócz strachu, bezrobocia, utraty poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji oraz podwyżek?
Prywatyzacja zysków i uspołecznianie kosztów.
Czyli transfer od biednych do bogatych.
Tyle z tego ma zwykły człowiek.
Urzędnicy popełnili jeden zasadniczy błąd, że w powiadomieniach nie przypomnieli mieszkańcom, że dzięki tym centrom danych mogą sobie generować śmieszne obrazki i piosenki o gejach, więc podwyżki są tego warte.
Niedługo wodę będą im dawkować bo będzie potrzebna do utrzymywania centrów danych xD
Ten apel jest wyrazem odpowiedzialnego zarządzania finansami i troski o środowisko, a obie te kwestie stanowią fundament działania naszego hrabstwa.
Fajna odklejka ;D Ale jak się jest w kieszeni corpo, to się pieprzy takie głupoty. Ci mieszkańcy powinni spalić te budy.
Teraz oszczędzanie, potem wysiedlanie. A potem woda i prąd raz na tydzień ;D
Niedawno mówiło się, że Amerykanie są zdziwieni, że tylko 20% mieszkań i domów w Europie ma klimatyzację, a w USA aż 90%. Tylko co z tego, jeśli za chwilę nie będą mogli korzystać ze swojej ukochanej klimy, bo dzięki centrom danych albo prąd będzie za drogi, albo władze będą wymuszać oszczędzanie energii.
No nic, przynajmniej na otarcie łez wygenerują sobie śmieszny filmik.
U nas UE jest krytykowana za to, że nie stawia centrów danych na potęgę, jakby to w ogóle Unia miała je budować. Ale spoko, niech wprowadzą odpowiednie programy i dopłaty, niech centra rosną, jak grzyby po deszczu, będziemy mieć to samo, co Amerykanie.
Już są: https://www.propertynews.pl/magazyny/ue-stawia-miliardy-na-centra-danych-polska-moze-zyskac-najwiecej,199072.html?mp=promo
Najbardziej innowacyjne i zrównoważone inwestycje będą mogły ubiegać się o unijny „znak konkurencyjności” (competitiveness seal), umożliwiający dostęp do finansowania z Europejskiego Funduszu Konkurencyjności. Dodatkowo państwa członkowskie zyskają możliwość stosowania wobec takich projektów ukierunkowanej pomocy publicznej.
Dodatkowo można to podczepić pod infrastrukturę krytyczną i cyk pierwszeństwo w dostawach wody i prądu. Ups już są: https://www.dw.com/en/data-centers-ai-tech-infrastructure-digital-growth-cybersecurity-geopolitical-risk/a-77106191
https://algorithmwatch.org/en/infrastructure-intrusion-conflict-data-center/
Energia jądrowa jest świetna ale w unii latami czeka się na pozwolenia z tej patologicznej brukseli, niby eko lubią ale jednak nie
Kolejny przykład, że korpo robi co chce. A ile wody pochłonie schłodzenie takich farm AI. Dobrze, że coraz więcej ludzi widzi, że zwykły obywatel nie ma wpływu na klimat, mają je bogacze. Kiedyś zwano nas szurami i foliarzami, dzisiaj to po prostu określenia człowieka myślącego samodzielnie, czyli zalety.
Ten apel jest wyrazem odpowiedzialnego zarządzania finansami i troski o środowisko, a obie te kwestie stanowią fundament działania naszego hrabstwa.
Fajna odklejka ;D Ale jak się jest w kieszeni corpo, to się pieprzy takie głupoty. Ci mieszkańcy powinni spalić te budy.
Teraz oszczędzanie, potem wysiedlanie. A potem woda i prąd raz na tydzień ;D
Segment inwestycji typu self-build w Europie ma w tym roku osiągnąć poziom 4,2 GW, co oznacza wzrost o 24 proc. rok do roku.
https://biuroprasowe.cbre.pl/450667-polska-wzmacnia-pozycje-na-mapie-europejskich-centrow-danych-do-2030-r-rynek-moze-osiagnac-500-mw
Francja obecnie ma już prawie 1 GW - https://www.eudca.org/documents/content/ZlZXb4bRSRefaEVqya2I_Aoea?download=0 strona 57 raportu za rok 2025 wskazywała już na łączną moc 813 MW
https://baxtel.com/data-center/france - niestety płatny szczegółowy raport, ale mapka odblokowana
https://www.reuters.com/sustainability/climate-energy/backlash-against-data-centres-is-spilling-into-french-municipal-election-races-2026-03-13/
Przegłosowano prawo we Francji (https://www.senat.fr/dossier-legislatif/pjl23-550.html) umożliwiające pominięcie lokalnych planów zagospodarowania i przyśpieszenie w budowie centrów danych niezależnie od głosu lokalnych społeczności:
the government would then take control of the powers of local authorities relating to town planning and regional development
https://www.laquadrature.net/en/2025/03/21/simplification-bill-a-denial-of-democracy-to-impose-data-centers-in-france/
We Francji gdyby nie imigracja też byliby potulni bo to nie czas rewolucji, tylko 21 wiek gdzie wojny domowe w takich krajach dużo nie przynoszą korzyści
Jak Peugeot ogłosił masowe zwolnienia w latach 90-tych to zastrzelili prezesa, jak stawiali fotoradary na potęgę to połowę zniszczyli itd. Jakoś 7 lat temu tez były gigantyczne protesty żółtych kamizelek.
A w USA ludzie są potulni bo są tak wytresowani, tam cały system jest nastawiony na wpajanie ludziom posłuszeństwa wobec władzy od najmłodszych lat. To przełom, że jakiekolwiek protesty były tam ostatnio ale poza nie nie wyjdą.
Niech bogaci, i korporacje wypieprzają w kosmos albo na mars czy księżyc! A nie niszczą nasza planete Ziemię
Urzędnicy popełnili jeden zasadniczy błąd, że w powiadomieniach nie przypomnieli mieszkańcom, że dzięki tym centrom danych mogą sobie generować śmieszne obrazki i piosenki o gejach, więc podwyżki są tego warte.
Zupełnie jak urzędasy z brukselki. My mamy oszczędzać prąd i nie używać klimatyzacji, nie latać samolotami, nie jeździć samochodami na benzynę, a jak chcemy to musimy płacić kilkadziesiąt razy drożej kiedy oni se siedzą w klimatyzowanej sali i robią to wszystko czego nam zabraniają, bo ich stać jak za godzinę siedzenia pewnie mają pensję roczną zwykłego obywatela xD.
A nikt mieszkańcom nie mówi, że każde takie centrum danych tworzy wyspę ciepła o promieniu 10 km, w której temperatura jest o kilka stopni wyższa. Mieszkańcy na pewno ucieszą się, gdy latem będą czuli się jakby mieszkali w piekarniku pracującym na pełnej mocy.
ALE co innego taki klaster o którym mowa tutaj. Realnie podnoszą temperaturę od 2-4 stopni do jakichs 3 km. 10 km to przesada. Oczywiście wpływa też na środowisko wodne.
Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge wykazali, że powierzchnia ziemi wokół centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję może wyraźnie się nagrzewać, podnosząc temperatury w okolicy i tym samym wpływając na życie ponad 340 milionów ludzi na całym świecie.
Zespół badawczy pod kierunkiem Andrei Marinoniego przyjrzał się ponad 6 tys. centrów danych zlokalizowanych z dala od dużych miast, gdzie wpływ innych czynników na temperaturę był ograniczony. Korzystając z danych z czujników satelitarnych z ostatnich 20 lat, naukowcy porównali lokalizacje centrów z trendami wzrostu temperatury, eliminując sezonowe wahania i globalne ocieplenie.
Okazało się, że po uruchomieniu centrum danych w jego otoczeniu temperatury wzrosły średnio o 2 stopnia Celsjusza, a w najbardziej ekstremalnych przypadkach nawet 9 stopni. Co istotne, wpływ cieplny nie ogranicza się do samego obiektu: podwyższone temperatury odczuwalne są do 10 km w promieniu, obejmując miliony mieszkańców.
https://x.com/pash22/status/2038838426514969083
To samo z normami spalin. Z silników robi się ekologiczny złom gdy obok płoną składowiska ciężkiej chemii, rafinerie i całe miasta.
System spuści ,,Kowalskiego” z powrotem do siedzenia przy świecach zresztą od początku wojny na w Ukrainie ten już powinien przywyknąć, teraz zostało już go po prostu zniewolić do końca. Dziwny ten ,,wolny rynek” za którego luksusy płaci zwykły podatnik.
W Polsce natomiast będą to dobre centra danych bo będą napędzać rozwój:
Centrum Danych w Bielsku-Białej - Docelowa moc całego kampusu ma wynieść do 200 MW
Switch Datacenters WAW1 - Początkowo 60 MW, ale ma być docelowo jeden z największych pojedynczych obiektów w rejonie Warszawy
Inwestycje Kampusowe Microsoftu Warszawa - 157–170 MW rozwojowa inwestycja z możliwością dalszej rozbudowy
Projekt Red Griffin Słupsk - 790 MW na razie planowane, ale już podpisano dwa listy intencyjne pomiędzy Twenty20 Energy Poland, Pomorską Agencją Rozwoju Regionalnego oraz samorządami Słupska i gminy Redzikowo
Trzy projekty mega-skalowe - Polska centralna 500 MW, Pomorze Zachodnie 950 MW, długoterminowa koncepcja hubu energetyczno-obliczeniowego nad Morzem Bałtyckim z potencjałem przyłączeniowym sięgającym 3,2 GW
https://www.blackridgeresearch.com/blog/latest-list-upcoming-data-centers-poland
https://spectis.pl/blog/potencjal-rozwoju-rynku-budowy-centrow-danych-w-polsce-wiodacy-inwestorzy-i-glowni-wykonawcy
https://gp24.pl/slupsk-i-redzikowo-kusza-amerykanskiego-inwestora-powstanie-centrum-danych-za-miliardy/ar/c1p2-29136551
W Polsce centra danych placą inną stawkę za energię, niż prywatni ludzie... To jest podstawowa różnica... My nie płacimy za prąd w cenach giełdowych. Mamy uśrednioną cenę. Centra danych w godzinach poza pracą fotowoltaiki będą płaciły grubo więcej niż prywatni odbiorcy, poza tym będą mieć opłate mocową na gigantycznym poziomie...
Nie jestem wielkim fanem ładowania takiej kasy w centra danych. Dla mnie to obecnie bezsens, nie będzie na to klientów, ale z drugiej strony, podwyższy mi to zysk z fotowoltaiki prawdopodobnie...
Niedawno mówiło się, że Amerykanie są zdziwieni, że tylko 20% mieszkań i domów w Europie ma klimatyzację, a w USA aż 90%. Tylko co z tego, jeśli za chwilę nie będą mogli korzystać ze swojej ukochanej klimy, bo dzięki centrom danych albo prąd będzie za drogi, albo władze będą wymuszać oszczędzanie energii.
No nic, przynajmniej na otarcie łez wygenerują sobie śmieszny filmik.
*śmieszny filmik w groku, za którego płacą $50 dolarów :D
Niedługo wodę będą im dawkować bo będzie potrzebna do utrzymywania centrów danych xD
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że te same korporacje, które potrzebują tej energii do centrów danych, zmusiły swoich pracowników, do przychodzenia do biur, tracenia czasu i pieniędzy na dojazdy, siedzenia w biurowcach, których ogrzewanie i chłodzenie też kosztuje krocie, itd.
Co do tej pory dała ludzkości AI
Prócz strachu, bezrobocia, utraty poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji oraz podwyżek?
Prywatyzacja zysków i uspołecznianie kosztów.
Czyli transfer od biednych do bogatych.
Tyle z tego ma zwykły człowiek.
A problem dla szaraków zrobi się wtedy, jak dosłownie wszędzie będzie AI, i bez opłacania jakiegoś programu, nie załatwisz nic.
Problemem nie jest "wykombinowanie" leku, bo lekow ktore nigdy nie weszly i nie wejda w obieg to na polkach leza tysiace. Problemem jest wprowadzenie ich w obieg, bo kosztuje to miliardy dolarow (sugerowane jest okolo 1.5mld zielonych za wprowadzenie jednego leku na rynek). I koszta te to nie sa koszta "odkrycia" leku a sprawdzenia, czy nie zabije on uzytkownika albo czy potencjalni uzytkownicy nie dostana masowej sraczki jak podczas COVIDu bo "testujo leki na nas!1111one".
I tak samo, odkycie leku ktory uleczy chorobe na ktora choruje 100 osob na swiecie - fajnie, ze AI to zrobi. A czy AI zaplaci za testy kliniczne? Nie. A czy te 100 osob zaplaci za testy kliniczne (od 15mln od lebka x 100 lebkow, w sam raz na pokrycie kosztow)? Raczej nie. Wiec status quo sie nie zmieni.
Cost Breakdown: From Discovery to Market
Because the development path is fraught with high attrition rates, the final price tag factors in the cost of unsuccessful drug candidates.
Discovery & Preclinical Testing: $100 million – $200 million
Identifying novel molecules and testing them in laboratory and animal models. <-- tutaj AI "znajduje" nowe leki
Clinical Trials (Phases 1, 2, and 3): $600 million – $900 million
This accounts for over 65% of the total R&D cost. It involves thousands of human subjects to prove safety and efficacy. <-- zezwolenia na badanie na ludziach, szukanie i oplacanie ochotnikow (szukamy zdrowych mezczyzn bez nalogow, placimy 10 000 zlotych za test nowego leku, szansa na skutki uboczne okolo 1/100 albo i wiecej)
Capitalized Costs (Cost of Capital/Failure): $300 million – $500 million
Accounting for the time value of money and the high rate of failed compounds that never make it to market.
Post-Approval & Compliance: $250 million – $350 million
Required over the first 10 years to maintain supply chains, monitor safety (pharmacovigilance), and meet post-approval FDA/EMA study commitments.
Ale na pewno jest to technologia która zrobi wiele dobrego, wystarczy popatrzeć na potencjał, technologia młoda bo dopiero ile ma? 2-3lata?
Bycie wystraszonym/przeciwnym to jak ludzie bojący się kolei i mówiący że krowa mleko kisnie
Wrzucę tutaj całość dla ciekawych.
"Wprowadzenie nowego leku na rynek kosztuje zwykle od kilkuset milionów do ponad 2 miliardów dolarów (szacunki się różnią w zależności od metodologii). Składa się na to kilka głównych powodów:
Badania i rozwój trwają latami
Od pomysłu do rejestracji mija zwykle 10–15 lat. Naukowcy najpierw badają tysiące związków chemicznych, z których większość nigdy nie trafia dalej. Sama faza wczesna (odkrycie substancji, badania laboratoryjne, testy na zwierzętach) pochłania dużo czasu i pieniędzy, zanim lek w ogóle dotrze do ludzi.
Badania kliniczne to największy koszt
Testy na ludziach dzielą się na trzy fazy o rosnącej skali. Faza III często obejmuje tysiące pacjentów w wielu ośrodkach i krajach jednocześnie. Trzeba opłacić lekarzy, szpitale, monitorowanie, analizy, ubezpieczenia i logistykę. To zwykle najdroższy etap całego procesu.
Ogromny odsetek porażek
To kluczowy punkt. Spośród leków, które wchodzą do badań klinicznych, większość nie dociera do rynku, bo okazują się nieskuteczne albo niebezpieczne. Cena jednego leku, który się powiedzie, musi w praktyce pokryć koszty wielu, które zawiodły. To zjawisko podnosi statystyczny koszt "jednego udanego leku" znacznie bardziej niż same wydatki na ten konkretny preparat.
Wymogi regulacyjne
Agencje takie jak FDA (USA) czy EMA (UE) wymagają obszernej, rygorystycznej dokumentacji dowodzącej bezpieczeństwa i skuteczności. Przygotowanie tego, spełnienie norm produkcji (GMP) i cały proces rejestracji generują dodatkowe koszty.
Koszt kapitału i czasu
Ponieważ pieniądze są zamrożone na kilkanaście lat, zanim pojawi się jakikolwiek przychód, do rachunku dolicza się też koszt kapitału (utracone alternatywne zyski z tych pieniędzy). W niektórych szacunkach to nawet połowa podawanej kwoty.
Warto dodać, że wysokie szacunki bywają przedmiotem sporu — część analityków twierdzi, że branża je zawyża, m.in. dlatego, że wliczają koszt kapitału i porażek. Niezależnie od dokładnej liczby, sam mechanizm długiego czasu, wysokiego ryzyka i drogich badań na ludziach jest bezsporny."
Kiedyś zmiana to była trampolina dla młodych, szansa na awas społeczny. Narzekały leśne dziadki.
Teraz na odwrót, młodzi mają dość, a starsi panowie z korp agitują za...
Takie centra to jest katastrofa dla środowiska! Olbrzymie użycie wody, prądu(pozyskiwanego głównie z paliw kopalnych) wszystko z tego dla zysku paru bogatych funduszy i firm. Do tego surowce pod budowę będą wydobywane w niewolniczych warunkach na Globalnym Południu.
Ale ludzie zaczynają się budzić, protestują pod warszawą, w bielsku.
[link]
no cóż, tak niestety działa rynek, nie ma litości i jest tylko bezwzględna maksymalizacja zysków. A niestety ludzie są naiwni i głupi, dają się omamić byle gadkom. Wiele ludzi nie rozumie, że takie ai to nie jest małe i proste oprogramowanie, które można odpalić na każdym komputerze i myśli, że takie ai z przeglądarki bierze się znikąd jak jakieś chmury itd. ogólnie, że to nic fizycznego. Więc nie wiedzą, że na to idzie nie tylko ogromna ilość sprzętu komputerowego, ale również zasobów do schładzania i mocy do zasilania. Myślą, że jest fajnie, bo jest tanio i w ogóle, ale tak jest zawsze na początku. Nie wiedzą też jak działa rynek, że jak coś zostanie odpowiednio spopularyzowane, to zostanie odpowiednio zmonetyzowane, rynek bezwzględnie monetyzuje popularność produktu. A potem się dziwią, że jest źle, że jest drożej czy to prąd czy to sprzęt komputerowy itd. Rynek bez skrupułów wykorzystuje niewiedzę konsumentów, wykorzystuje ich bezmyślność i brak rozumienia działania rynku, więc mami ich dla zwiększenia zysków, bo ludzie nie widzą co naprawdę się dzieje, wiec pozwalają na to..
Korpo przecież zawsze było ponad ludźmi.
Zawsze tak było jest i będzie.
To politycy są na kieszeni korpo.
I co oni tam na tych centrach danych będą trzymać? Pewnie jakiś spam i bzdury a będą to traktować jak jakiś skarb. Jak chcą to im tyle materiału i danych wyślę że im te centra danych wysadzi w powietrze a najlepszy komputer zaliczy zwieche. Tak naprawdę to te AI i sztuczna inteligencja się nie sprawdza i to z bardzo prostego względu... Ponieważ AI miała pomagać ludziom a nie ich zastępować. A finał tego jest taki że z tej AI ma zysk jakąś pojedyńcza osoba a przez nią zysk traci ze 100 osób i co ta jedna osoba ma mieć zysk 100 osób. Przecież to jest głupota. Zresztą ja komputer do internetu podłaczam sporadycznie a przeważnie i tak w nim nic nie mam ciekawego co by te serwery zainteresowało. Po za tym obawiam się że może dojść do takiego paradoksu że dużo więcej będą warci ludzie ci co sztuczną inteligencję będą mieli w dupie i sobie bez niej świetnie będą radzić.