Brzmiałoby to poważniej gdyby istotnie było to 2,3 mld, ale wyrażone w euro, a nie zł. A tak, to obawiam się, że Chińczycy aż się turlają od tego. Tyle już nasprzedawali swojego śmieciowego złomu, że nikt tego u nich nie odczuje.
Co więcej, obawiam się, że w Europie również nikt tego nie odczuje, dopóki nie zmienią się przepisy dotyczące dopuszczania produktów na rynek oraz twarde egzekwowanie zasad Fair Trade.
Kary może nie odczują, ale na pewno odczują wprowadzenie unijnych ceł na zakupy w chińskich platformach. Tu straty mogą już iść w dziesiątki miliardów euro, dlatego tak panikują i starają się rozwijać magazyny w Europie, by je ominąć. Według analityków, już po dwóch tygodniach od wprowadzenia nowych ceł, spadek liczby przesyłek jest dwucyfrowy, a to dla Chińczyków prawdziwa katastrofa, bo może oznaczać nawet 1 mld paczek mniej w ciągu roku. I według specjalistów, ten spadek może się jeszcze pogłębić.