Brzmiałoby to poważniej gdyby istotnie było to 2,3 mld, ale wyrażone w euro, a nie zł. A tak, to obawiam się, że Chińczycy aż się turlają od tego. Tyle już nasprzedawali swojego śmieciowego złomu, że nikt tego u nich nie odczuje.
Co więcej, obawiam się, że w Europie również nikt tego nie odczuje, dopóki nie zmienią się przepisy dotyczące dopuszczania produktów na rynek oraz twarde egzekwowanie zasad Fair Trade.
Kary może nie odczują, ale na pewno odczują wprowadzenie unijnych ceł na zakupy w chińskich platformach. Tu straty mogą już iść w dziesiątki miliardów euro, dlatego tak panikują i starają się rozwijać magazyny w Europie, by je ominąć. Według analityków, już po dwóch tygodniach od wprowadzenia nowych ceł, spadek liczby przesyłek jest dwucyfrowy, a to dla Chińczyków prawdziwa katastrofa, bo może oznaczać nawet 1 mld paczek mniej w ciągu roku. I według specjalistów, ten spadek może się jeszcze pogłębić.
Problem z tym mają i to mimo zgłoszeń użytkowników z tym niewiele robili, a przynajmniej niezbyt szybko.
Z wieloma produktami sobie nie radzą od oczywistości typu karty Pokemon i kartridże z grami na wszystkie właściwie popularne konsole od NESa, przez Segę Mega Drive/Genesis do (od niedawna) 3DSa po taki przypadek jak ja niedawno miałem, z myszką Razer Basilisk v3, która była podróbką i to bardzo słabą, bo od razu czuć że materiały jakościowo nie te, naklejki na myszy się nie zgadzały, a do tego nie łączyła się nawet z Synapse.
Kasę odzyskałem po zgłoszeniu jako podróbki (opisując sprawę i załączając zdjęcia, w tym porównawcze naklejek od spodu myszki z neta)natychmiast (to w Ali uwielbiam, że jak coś jest nie tak, to kasę oddają bez problemów), ale sprzęt wisi na stronie do tej pory, a minęły już 4 miesiące.
Choć, nie można powiedzieć, że nie maja sukcesów na tym polu. Z podróbkami ciuchów sobie dali radę na ile mogli - nie wiem jak teraz to wygląda, ale był okres, że zepchnęli to dosłownie do podziemia i żeby kupić podróbkę np. płaszcza Burberry musiałeś mieć dostęp do "katalogu" sprzedawcy, gdzie było opisane co pod czym się kryje np. jakiś tani plastikowy długopis za 120 zł, którego nikt normalny za tyle nie kupi to ten płaszcz.
Pożegnałem się z chińszczyzną już dziesiątki lat temu. I dziwię się że ciągle są tacy którzy kupują tamtejsze barachło/podróbki/śmieci: od zapalniczek po "samochody".
UE to chora instytucja która powołana sie sama, sama ustala prawo podatki ponad krajami europejskimi i ich ustawodastwem, żeby pozyskać funkusze nakłada horrendalne kary pod pretekstem ochrony obywateli czy ochrony gospadarki dodatkowe oplaty gdzie najpierw ubili sami europejską gospodarkę.