a) 30 minut to za mało. Czasem przy wypadku się stoi 2-3 godziny zanim policja się ogarnie, laweta odjedzie i odholuje.
b) chinczycy sprzedają takie lampki na aliexpress po 30zl. Myślę, że nikt w PL mandatu nie dostanie jak jej użyje OPRÓCZ trójkąta
c) po kiego grzyba to nadaje lokalizację cały czas? Ja bym to przechowywał po prostu bez baterii, żeby sim nie działał, ale znając życie to jest na usb-c i trzeba trzymać naładowane, bo inaczej nie zaświeci
d) to teraz przy byle urwanym kole mam wysyłać swój sygnał do służb, nawet jak potrzebuję tylko pomocy drogowej, a nie policji?
a) pewnie na tyle wystarczy bateria. W dodatku musi być regularnie wymieniana lub ładowana
Typowy skok na kase. W innych krajach też będą się szykować do wprowadzenia tego.
Póki co dostępność w Polsce takich lampek jest już dosyć ograniczona, wszystkie nakłady zostały w większości sprzedane. Cena takiej lampki jest w granicach 200pln.
Na ali to jest dużo słabszej jakości pod wieloma wzgledami i nie posiadają karty sim, czyli taka lampka nie wyśle lokalizacji i alarmu do służb. Pytanie właśnie jakich służb :))
Ktoś będzie miał awarie silnika czy przebije opone i będzie musial tak czy siak zastosować tą lampkę to przyjedzie, policja, karetka czy laweta? :))
Z drugiej strony faktycznie czas działania dosyć krótki, nie zadowalający, niebezpieczny, tak czy siak będzie trzeba mieć i zastosować trójkąt.
Nie jest prawdą, że przy wyjeździe do Hiszpani trzeba nabyć tą lampkę. Przepis dotyczy wyłącznie pojazdów zarejestrowanych w Hiszpanii.