Pananżej. Co prawda na ekonomii trochę słabuje, ale i to nie jest w stanie go pokonać.
CDPR zepsuł pana Lusterko. To byłby antagonista trzeciego rzędu, ale mieszanie go do przewrotu w Nilfgaardzie, losów an Craite'ów czy Alvina z jedynki to grube przegięcie. Jednostki tracą wolną wolę, a masy stają się bezwolne, wszyscy zostają marionetkami demona. Zaangażowano go do zbyt wielkich wydarzeń.
I to właśnie jest fajne. Gaunter O’Dimm to jedna z ciekawszych postaci tego uniwersum wiec trzymanie go w piwnicy byłoby głupotą.