Daty nie są narzucane przez producentów. Tylko przez wiedzę ile wytrzymuje mięso pakowane próżniowo. W przeciągu tyle lat, takie paczkowane śmierdziało może z 2 razy. I nigdy sie nie zatrułem. Ba, świeże(potencjalnie ;D) mięso w sklepie mięsnym, miałem częściej śmierdzące. I to nie ważny jaki zakład, jakie mięso, zdarza się częściej niż sklepowe. Ostatnio niby kupiłem świeże(bo dostawa w wtorek) mięso na zupę. I przy ladzie już sprawdzam(taki nawyk) i śmierdziało. Świeże :) Także wiele zależy od samego przechowywania od początku łańcucha.
Średnio pomocne, jak żywność się psuje to również zmienia kolor, nie trzeba patrzeć na opakowanie :D
A że teraz widzisz ogłoszenia 1zł/ kg, to jest właśnie skup na mączkę albo na paszę ;) No albo jakiś najgorszy sort kebabowni to kupuje;D Nie mówię że nie. Ale ogólnie w sklepach i znanych mięsnych sklepach, takich ekstremów nie ma, bo kary są olbrzymie. I się po prostu nie opłaca. A chłodnie są takie, że nie trzeba kombinować. A jak się psuje to właśnie sprzedają za grosze. Ludzie z PRL kupują, bo zamoczy się to octem, i bakterie na górze zginą. Gorzej jak jad się do środka dostał. Ale jak mięso się jeszcze nie rozpada i nie capi tak super mocno, to po bardzo długiej obróbce nawet jad nie będzie problemem . Co innego Gronkowiec. No ale ludzie naprawdę biedni wyboru nie mają.
Aha koloru mięsa np jak z starego robiło się mielone, zmieniano po prostu przyprawami :) Ale nie robiło się już z takiej totalnej padliny do ludzi. Ryzyko było zbyt duże. Teraz jak masz zatrucia, to głównym powodem jest Salmonella . No i pewnie gdzieś tam się kiełby robi z padliny, ale nikt normalny nie kupi od kogoś z niewiadomego pochodzenia. Z takiego czegoś byłyby masowe zatrucia. Przerobioną padliną karmi się głównie świnie.
Patent pewnie szybko trafi w kubeł, bo trudniej będzie robić wały na zepsutym mięsie typu promocja tylko dziś karkóweczka za jedyne tyle a tyle.
Co do odzieży na szczęście wiele z nich trafia do branży produkcyjnej, czyli pakowane w worki 10kg jako czyściwo i wykorzystywane choćby do zbierania różnych cieczy czy polerowania blach. Sam robię w podobnej branży i na stanie zawsze mam sporo takich worków tańszych i droższych w zależności co jest w środku.